Fakt, że zapasy żółtej cebuli stawały się z czasem coraz mniejsze, był zauważalny na rynku od pewnego czasu. Żadne dostępne informacje, którymi dysponowali nabywcy cebuli, nie zdołały zapobiec wzrostowi cen żółtej cebuli do niewyobrażalnych poziomów w tym sezonie. Ile jeszcze wzrostu jest w planach?
Ceny cebuli nasiennej żółtej wykazywały w tym sezonie szczególną tendencję. Po części dlatego, że powierzchnia uprawy cebuli nasiennej wzrosła z 29.270 32.526 do 11 XNUMX hektarów, co stanowi wzrost o ponad XNUMX%. W rezultacie, od samego początku nie było dużego zaufania do sprzedaży, zwłaszcza żółtej cebuli nasiennej. Zaufanie do sprzedaży czerwonej cebuli było jednak rozbieżne z zaufaniem do sprzedaży żółtej cebuli.
Notowania cebuli nasiennej żółtej rozpoczęły się w 34. tygodniu 2024 r. ze średnią ceną 12 EUR za sortowanie drobne i grube cebuli żółtej i zaczęły rosnąć dopiero od 6. tygodnia 2025 r. Sortowanie grube osiągnęło swój „szczyt” w 50. tygodniu 2024 r. ze średnią ceną 16 EUR, a sortowanie drobne osiągnęło „szczyt” w 49. tygodniu 2024 r. ze średnią ceną 15 EUR. Okres od 34. tygodnia 2024 r. do 6. tygodnia 2025 r. to pierwsza połowa sezonu marketingowego cebuli, w trakcie którego wyeksportowano ponad 900.000 tys. ton cebuli. Liczby te nie uwzględniają cebuli, która trafia do Polski jako uprawa polowa.
W każdym sezonie, również w tym, pojawia się pytanie, jak będzie przebiegać przejście z pierwszej do drugiej połowy sezonu sprzedaży. W pierwszej połowie roku duża część holenderskiej cebuli jest przygotowywana na rynek afrykański. Największymi nabywcami są Senegal i Wybrzeże Kości Słoniowej (odpowiednio 180.000 150.000 ton i 780 XNUMX ton w tym sezonie). Gdy Senegal w połowie stycznia zamknie granice, znaczny spadek sprzedaży nie pozostanie niezauważony. O ile w przeszłości Brazylia, a w jeszcze dalszej perspektywie Rosja, bez trudu przejęły pałeczkę od Senegalu, o tyle w tym sezonie sytuacja jest inna. Nie wyeksportowano w tym sezonie tylko XNUMX ton cebuli, oprócz Rosji z powodu zakazu eksportu i Brazylii z powodu braku popytu.
Z tego punktu widzenia kiepski nastrój na rynku cebuli wydaje się uzasadniony. Jednak w tym sezonie pojawił się cichy zabójca – słaba jakość holenderskiej cebuli. Pomimo dobrych wyników eksportowych, jakość zdawała się blokować wzrost cen. W pierwszej połowie sezonu marketingowego panowała ogromna podaż, co sprawiało, że zasoby cebuli zdawały się nieograniczone. To właśnie stanowiło sedno sprawy, gdyż wiele cebuli, która nie została przygotowana do eksportu w Holandii, zniknęło do Polski poza oficjalnymi statystykami. Sygnały mówiące o tym, że może to dotyczyć dużych wolumenów, często nie były wiarygodnie poddawane, zwłaszcza że brakowało prawdziwych liczb.
Dostarczono więcej cebuli niż oczekiwano
Sektor ten wie już, że dostarczono już o wiele więcej cebuli, niż większość ludzi uważała za możliwe. Cena żółtej cebuli nasiennej rośnie od 6. tygodnia 2025 r. i w 16. tygodniu (10 tygodni później!) wzrosła już dwukrotnie. Obecnie cena cebuli wynosi 50 euro, przy czym dostawa cebuli grubej poniżej 60% nastąpi w połowie czerwca, a bardzo grubej – w maju – za 47,50 euro. Ceny te są o ponad 300% wyższe od cen osiągniętych w 6. tygodniu 2025 r., co oznacza, że dżin wydostał się z butelki.
Lepiej drożej niż nie na sprzedaż
Można się zatem spodziewać dalszego wzrostu cen cebuli. Tam, gdzie dotychczas 50 euro spłacano w ratach, będzie to coraz częściej normą w przypadku natychmiastowych płatności – tak to działa w przypadku cebuli. A tam, gdzie kiedyś chodziło głównie o dużą cebulę, teraz chodzi o cebulę dobrej jakości. Wszystko to wskazuje na to, że wybór staje się coraz mniejszy i że pomimo obecnego wzrostu cen, pułap ten najwyraźniej nie został jeszcze osiągnięty. W tym sezonie sprawdza się powiedzenie: „lepiej drogo niż nie na sprzedaż”.
Solidną gwarancję określa się poprzez: