W ostatnich tygodniach Senegal zmagał się z przeładunkiem cebuli. Nic dziwnego, skoro w krótkim czasie wysłano tam trzy lub cztery statki. Po całym zamieszaniu, jakie się z tym wiązało, sytuacja nieco się uspokoiła, jeśli chodzi o sortowanie i pakowanie cebuli.
W zeszły piątek Senegal otworzył granicę dla importowanej cebuli. W oczekiwaniu na to, duża ilość cebuli została już tam wysłana. Ta ilość musi najpierw zadomowić się na rynku senegalskim, zanim większe partie będą mogły zostać przyjęte. Każdy dzień oczekiwania statku na rozładunek jest po prostu drogi.
Senegal otwiera granicę dla importowanej cebuli
Teraz, gdy licencje importowe zostały już przydzielone w Senegalu, pozostaje pytanie, jak będzie wyglądać ich dystrybucja. Większe firmy importowe otrzymały nieco mniej licencji na rzecz mniejszych. Pytanie brzmi, w jakim stopniu te kwoty importowe zostaną ponownie sprzedane i tym samym trafią z powrotem w ręce większych firm. Nie jest również jasne, w jakim stopniu licencje importowe zostały już wykorzystane. Biorąc to wszystko pod uwagę, wydaje się, że całkowity limit na importowaną cebulę jest porównywalny z poprzednimi latami.
W niektórych innych miejscach również panuje nieco spokojniejsza sytuacja. Wynika to częściowo z licencji importowych. Na przykład, limity dla Nikaragui i Filipin są już prawie wyczerpane. Sprzedaż do Dominikany oczekuje na nowe licencje. Oczekuje się, że wkrótce cebula zostanie tam ponownie wysłana.
Ceny bel lekko pod presją
Słabsza sprzedaż wywiera presję na ceny bel, zwłaszcza cebuli średniej wielkości. Zaczyna pojawiać się rozdźwięk w sprzedaży cebuli dużych. Niektórzy dostawcy nieco obniżają ceny, podczas gdy inni są skłonni je nieznacznie podnieść. Wynika to z mniejszej podaży cebuli dużych. Ponadto, występują pewne problemy z jakością, przez co ładne, duże cebule są nieco rzadsze.
Chociaż ceny bel są pod pewną presją, nie wydaje się, aby miało to wpływ na stronę kupującą. Cebula nadal będzie ładowana z pola w nadchodzącym tygodniu, ale później dostawy będą musiały pochodzić z tymczasowych magazynów.
W pierwszej kolejności przetwarzana będzie cebula, która musi ustąpić miejsca magazynom ziemniaków. Następnie zakupy przeniosą się na produkty z magazynów cebulowych. Oczekuje się, że ceny tej cebuli nieznacznie wzrosną. Według kilku firm sortujących i pakujących będzie to kwestia drażliwa, biorąc pod uwagę obecną presję cenową na rynkach zbytu.
Osad tutaj wyjaśnienie z DCA Market Intelligence w sprawie nowych notowań.