Holenderski eksport cebuli bije rekordy. Nigdy wcześniej tygodniowy eksport nie przekroczył 40 000 ton tak wcześnie w sezonie.
Ostatni tydzień sierpnia był pierwszym tygodniem, w którym eksport przekroczył 40 000 ton, według wstępnych danych KCB i GroentenFruit Huis (Gospodarstwa Owoców i Warzyw). Wygląda na to, że próg ten został ponownie przekroczony w drugim tygodniu września.
Taki eksport miał miejsce dziesięć razy w ciągu ostatnich pięciu lat, ale nigdy tak wcześnie. Zwykle takich danych można się spodziewać dopiero, gdy statki wyruszą w drogę, by dostarczyć do miejsc przeznaczenia wystarczającą ilość cebuli tuż przed Bożym Narodzeniem.
Szczególnie godnym uwagi aspektem danych z 37. tygodnia jest to, że przekroczenie progu 40 000 ton nie spowodowało eksportu do Senegalu przekraczającego 10 000 ton. Zazwyczaj jest to warunek konieczny przekroczenia progu 40 000 ton w ciągu jednego tygodnia.
Senegal największym nabywcą
W 37. tygodniu eksport do Senegalu wyniósł łącznie 9.479 ton. To czyni ten zachodnioafrykański kraj największym odbiorcą holenderskiej cebuli. Wybrzeże Kości Słoniowej, jak to często bywa w tym okresie, zajmuje drugie miejsce z wynikiem 5.450 ton. Wielka Brytania również importuje ponad 3.000 ton od kilku tygodni.
Bardziej uderzające jest to, że aż dwanaście destynacji zakupiło ponad 1.000 ton holenderskiej cebuli w ciągu jednego tygodnia. Są to głównie destynacje afrykańskie, takie jak Gwinea, Mali, Mauretania i Gambia. Tym razem na tej samej liście znajduje się również Belgia, z której część może ostatecznie trafić do Afryki. Filipiny, Nikaragua, Dominikana i Malezja również plasują się wysoko w tym roku.
Krótko mówiąc, holenderski eksport wspierany jest przez mnogość kierunków. W 37. tygodniu wyeksportowano łącznie 41 620 ton, według wstępnych danych. To zbliża całkowity holenderski eksport w tym sezonie do poziomu 300 000 ton. Różnica w porównaniu z ubiegłym rokiem wzrosła już do 67 000 ton, czyli o 30%.