Fusarium pojawiło się w tym roku w różnym stopniu, zarówno na polderach, jak i w Zelandii, a także we wszystkich regionach upraw, jak donoszą przedstawiciele branży. Zazwyczaj infekcja pojawiła się dopiero w późniejszej fazie sezonu wegetacyjnego. Nie jest to rok szczególnie narażony na Fusarium, ale wciąż otrzymujemy zaskakująco wiele zgłoszeń o zainfekowanych partiach cebuli.
Plotki branżowe sugerują, że problem fusarium jest w tym sezonie wyjątkowo powszechny. Kilka próbek przebadano w całym kraju, a fusarium wykryto wszędzie, nawet na dziewiczej glebie, na której cebula nigdy wcześniej nie rosła. Warunki panujące w ostatnim okresie sprzyjały rozwojowi grzyba. Fusarium rozwija się w ciepłych i wilgotnych warunkach i może szybko rozprzestrzeniać się w temperaturze gleby od 17 do 25 stopni Celsjusza. Na północy, gdzie spadły większe opady deszczu i gleba dłużej pozostawała wilgotna, problem jest zatem bardziej widoczny.
Ataki Fusarium
Chociaż grzyb jest powszechny, nie oznacza to, że każda działka jest w równym stopniu dotknięta. Nie był widoczny na wszystkich etapach wzrostu na działkach. Często cebule wyglądały zdrowo w momencie zbioru, ale w ciągu ostatnich tygodni lub dwóch obserwowaliśmy wyraźne pojawienie się fusarium w niektórych partiach. Raporty rynkowe wskazują, że stopień zakażenia jest bardzo zróżnicowany: w niektórych przypadkach zainfekowanych jest tylko kilka cebul, podczas gdy w innych ponad dziesięć procent partii. Jeden z handlowców twierdzi, że widział nawet partie, w których zainfekowanych jest ponad dwadzieścia procent, choć nazywa to sytuacjami wyjątkowymi. „Można nadal wysuszyć kilka procent” – wyjaśnia – „ale przy dziesięciu procentach lub więcej trzeba tak intensywnie wietrzyć, że powoduje to zbyt szybkie zużycie dobrych cebul”. Fusarium nie przenosi się z cebuli na cebulę w trakcie przechowywania. Wszystko, co już zostało zainfekowane, pozostaje w tej cebuli. Jednak grzyb, początkowo utajony w niektórych cebulach, może później stać się widoczny i spowodować uszkodzenia.
Według eksperta ds. sprzedaży z branży, problem fusarium nie może pochodzić z nasion. „Fusarium nie przenosi się przez nasiona. Co więcej, nasiona używane do uprawy cebuli są rutynowo pokrywane fungicydem, co praktycznie uniemożliwia grzybowi przedostanie się na pola”. Wyjaśnia, że źródłem zakażenia jest gleba. „Fusarium może przetrwać w glebie latami w postaci zarodników spoczynkowych, nawet jeśli cebula chwilowo nie jest uprawiana. Gdy tylko warunki będą sprzyjające, na przykład odpowiednia wilgotność i temperatura gleby między 17 a 25 stopni Celsjusza, grzyb może nagle się uaktywnić i zaatakować cebulę. Zatem to przede wszystkim kwestia czynników środowiskowych i zdrowia upraw, a nie nasion”.
Ograniczona podaż podnosi ceny
Handel bierze również pod uwagę wirusa Fusarium. Podobno napływa wiele zapytań o cebulę dobrej jakości. Partie o wysokiej masie własnej są trudne do przetworzenia bez elektronicznego sortowania. Ponieważ handel jest świadomy tych problemów, jest bardziej ostrożny w kupnie i sprzedaży. Częściowo z tego powodu, ale również ogólnie, rynek staje się coraz bardziej napięty. Kupujący muszą oferować wyższe ceny, aby uzupełnić swoje zapasy. Na rosnącym rynku oznacza to, że ceny sprzedaży sortowanej cebuli również będą musiały wzrosnąć, aby utrzymać marże.