Giełdy regionalne w Zuid i Emmeloord są w tym tygodniu jednomyślne w sprawie cen cebuli. Zarówno cebula drobna, jak i gruba są notowane po dokładnie takich samych cenach na obu giełdach.
W przypadku partii o wysokiej jakości cena dla producentów wzrośnie w tym tygodniu do 13–15 euro za 100 kg. Ceny partii o wysokiej jakości są nadal o 1 euro wyższe i wynoszą 14–16 euro za 100 kg.
Duża ilość cebuli jest eksportowana, co tworzy stabilną atmosferę na targach regionalnych. Według najnowszych danych KCB i GroentenFruit Huis, w 40. tygodniu wyeksportowano prawie 41 000 ton cebuli. W poprzednim tygodniu wolumen eksportu był nawet nieznacznie wyższy. Przyczyniło się to do przekroczenia 400 000 ton eksportu na początku października. Nigdy wcześniej w pierwszych trzech miesiącach sezonu nie wyeksportowano tak dużej ilości cebuli.
Rynek czerwonej cebuli nadal jest w kryzysie. Część zleceń jest tracona, ale plantatorzy nie kupują nowych partii. Na giełdzie Zuid wciąż udaje się odnotować cenę 14–18 euro, ale nawet tam odnotowano niewiele transakcji.
Wstępny szacunek zbiorów
Wstępne szacunki zbiorów spodziewane są w przyszły czwartek (30 października). Branża spodziewa się plonów na poziomie 50–55 ton z hektara, przy czym większość prognozuje, że będą one bliższe 55 tonom. Oznacza to, że tegoroczne plony będą znacznie wyższe niż te, do których przyzwyczaiły nas ostatnie lata.
Od 2021 r. plony utrzymują się stale poniżej 50 ton z hektara, a w ciągu ostatnich trzech lat wahają się w przedziale od 44,5 do 47 ton z hektara.
W przypadku zbiorów na poziomie 55 ton z hektara, musimy cofnąć się do 2017 roku – roku, w którym wszystkie uprawy wykazały bardzo wysokie plony. Najwyższe plony odnotowano w 2011 roku, ze średnią krajową 68 ton z hektara. W tym okresie cebula z pewnością zebrała więcej kilogramów niż obecnie. W latach 2008–2012 tylko jeden zbiór przyniósł plony poniżej 60 ton z hektara.
Intensywna uprawa i zagęszczenie gleby odbiły się negatywnie na plonach. Mniejszy dostęp do zwalczania chorób i szkodników nasilił ten efekt. W rezultacie mączniak rzekomy, śmietka cebulowa i wciornastki mają coraz większy wpływ na wzrost upraw, ograniczając tym samym plony.
Optymalne warunki
W 2025 roku warunki do wysokich plonów były optymalne, z wczesnym siewem i ogólnie dobrymi warunkami do uprawy. Jednak susza na południowym zachodzie powoduje, że plony są rozczarowujące. Jeszcze dalej na północ, niektórzy plantatorzy muszą zadowolić się w tym roku zbiorami na poziomie 50–55 ton z hektara, podczas gdy przywykli do zbiorów na poziomie 70 ton lub więcej.
Nie zmienia to faktu, że w kraju trwają duże zbiory cebuli nasiennej, które według informatorów zbliżają się do 1,8 miliona ton. Liczba ta obejmuje również znaczną ilość cebuli czerwonej (ponad 300 000 ton). W praktyce jednak pojawiają się wątpliwości, czy tegoroczny areał uprawy cebuli czerwonej rzeczywiście był tak duży, jak wskazywał Powszechny Spis Rolny z 2025 roku.
Biorąc pod uwagę jedynie cebulę nasienną żółtą, szacunki rynkowe wskazują na produkcję w tym roku na poziomie około 1,35–1,48 mln ton. Oznacza to, że zbiory tej cebuli są o około 75.000–200.000 tys. ton wyższe niż w 2024 roku. Eksport jest obecnie o 90.000 tys. ton wyższy niż w roku ubiegłym. Nie uwzględnia to jednak dużego napływu cebuli do Polski w ubiegłym roku.
Polska prosi, ale oferuje za mało
W tym roku Polska nie jest jeszcze na rynku. Napływają zapytania, ale ceny z Polski, wynoszące od 2 do 3 euro za 100 kilogramów, są wciąż zdecydowanie za niskie, aby sfinalizować sprzedaż. W tym roku zbieramy mniej cebuli (-6,7%) niż w roku ubiegłym. Mimo to ceny są tam niższe niż w 2024 roku. Aby zrekompensować mniejsze zbiory krajowe, Polacy mogą zwrócić się po tanią cebulę na Ukrainę.
Niemniej jednak oczekuje się, że w niedalekiej przyszłości Polacy będą chętniej kupować cebulę z Holandii. Pytanie pozostaje, na ile zaakceptują niższą jakość w połączeniu z ceną, jaką są skłonni zapłacić.