Ceny cebuli czerwonej i żółtej są obecnie porównywalne, ale nastroje na rynku są zupełnie inne. Rynek cebuli żółtej jest stabilny, a sprzedaż cebuli czerwonej stoi w miejscu.
Giełda regionalna w Emmeloord od tygodni nie tworzyła oferty sprzedaży czerwonej cebuli. Wynikało to po prostu z faktu, że było zbyt mało, o ile w ogóle, transakcji na tę cebulę. W przeszłości do oferty sprzedaży czerwonej cebuli wnoszono co najwyżej sporadyczne zmiany.
W tym tygodniu pojawiły się szersze informacje, na podstawie których podjęto decyzję o ustaleniu ceny czerwonej cebuli (grubej) na poziomie 15–18 euro za 100 kilogramów. Chociaż nie jest to duża liczba transakcji, to wystarczy, aby ustalić cenę dla producenta. Niskie zainteresowanie jest powodem, dla którego rynek tej cebuli pozostaje stonowany.
Z drugiej strony, rynek cebuli żółtej jest bardzo stabilny. Ceny rosną, a plantatorzy spodziewają się dalszego wzrostu. To przekonanie opiera się przede wszystkim na bezprecedensowo dużej ilości eksportowanej co tydzień cebuli. A przed nami wciąż tygodnie, w których zazwyczaj panuje szczyt popytu.
W kręgach handlowych uważa się za logiczne, że plantatorzy żądają wyższych cen za cebulę ze względu na wysoką sprzedaż. Z drugiej strony, handlowcy wskazują, że sektor korzysta również z wyjątkowo dużego napływu cebuli, która co tydzień trafia za granicę. Wskazują na wysokie zbiory wynikające z wysokich plonów z hektara w tym roku.
Na dynamicznym rynku eksportowym korzystają wszyscy, co podkreślają różne strony. Plantatorzy chcą sprzedawać swoje produkty po dobrej cenie, ale handlowcy i przetwórcy również chcą czerpać z nich zyski. I właśnie tutaj presja zaczyna narastać, ponieważ cena dla plantatorów rośnie szybciej niż cena beli. Oczywiście sortownie nadal mają w magazynie cebulę, którą kupili po niższej cenie, ale marże stopniowo się kurczą.
Niepewny rynek po Sylwestrze
Kolejnym czynnikiem jest niepewność związana z rozwojem rynku po Nowym Roku. Czy Senegal nadal będzie obecny na rynku w pierwszych tygodniach 2026 roku? To robi dużą różnicę. Z tygodniowymi wolumenami na poziomie około 10 000 ton, ten zachodnioafrykański kraj jest najważniejszym odbiorcą holenderskiej cebuli. Każdego roku pojawia się pytanie, jak długo utrzyma się popyt, zanim granice zostaną ponownie zamknięte w celu ochrony własnych upraw.
Do 42. tygodnia Senegal otrzymał już 105 000 ton cebuli z Holandii. To stawia kraj na dobrej drodze do osiągnięcia rekordowego wolumenu importu ponad 180 000 ton w tym sezonie. Wybrzeże Kości Słoniowej radzi sobie równie dobrze jak Senegal, importując już około 90 000 ton holenderskiej cebuli do 42. tygodnia.
Wybrzeże Kości Słoniowej kupuje co tydzień nieco mniejsze ilości niż jego północny sąsiad, Senegal, ale zazwyczaj jest obecne na rynku dłużej niż Senegal. Oznacza to, że Wybrzeże Kości Słoniowej może w przyszłości wyprzedzić Senegal pod względem importu z Holandii. Wiele będzie zależało od dalszych trendów cenowych, ponieważ sprzedaż do Wybrzeża Kości Słoniowej jest bardziej wrażliwa na wyższe ceny.
Bardzo dobrze
Jakość cebuli holenderskiej jest w tym sezonie generalnie doskonała. Jednak tu i ówdzie pojawiają się pewne problemy. W niektórych przypadkach doprowadziło to nawet do odrzuceń. Chodzi o partie, których uzyskanie wymaga zbyt dużo pracy lub partie z tak wieloma problemami wewnętrznymi, że ich przetworzenie jest niemożliwe.
Czasami zdarzają się nabywcy gotowi podjąć ryzyko i kupić te partie w rozsądnej cenie. Inni przetwórcy unikają ich ze względu na zbyt wysokie ryzyko reklamacji. Co więcej, takie partie obciążają linie sortujące, czego wielu przetwórców nie jest w stanie wykorzystać w tym okresie wzmożonej produkcji.
Notowania giełdowe
Cena dużej cebuli na giełdzie regionalnej w Emmeloord wzrośnie w tym tygodniu o 0,50 euro do 16–18 euro za 100 kg. Cena drobniejszych partii wzrośnie o 1–0,50 euro do 15–16,50 euro za 100 kg. Kilku sortowników zauważa, że w rzeczywistości nic od rolnika nie jest dostępne za mniej niż 18 euro, chyba że występują problemy z jakością. W przypadku cebuli z późniejszych partii cena skupu wzrośnie do około 20 euro za 100 kg.
Zakupy z dostawą w pierwszym kwartale przyszłego roku są nadal bardzo ograniczone. Sporadycznie sprzedaż odbywa się w cenach 20–22 euro za 100 kilogramów. Nie każdy przetwórca jest na to gotowy, co wskazuje na to, że nie da się przewidzieć, jak będzie wyglądała sprzedaż na początku przyszłego roku. Ci, którzy już sprzedają po cenach niewiele powyżej 20 euro, często mają już nabywców detalicznych, którzy są bardziej skłonni zapłacić więcej za dobrą jakość.