Eksport cebuli przebiega bez zakłóceń, a nastroje wśród sortowników i eksporterów są dobre. Tymczasem plantatorzy sprawdzają kalendarz i zdają sobie sprawę, że jeśli chcą coś załatwić przed świętami Bożego Narodzenia, nie powinni zwlekać zbyt długo. Nadal jednak niektórym nie do końca odpowiada jakość cebuli. Nie wszyscy są jednakowo świadomi jej (wewnętrznej) jakości.
Wspominaliśmy już wcześniej: na początku sezonu jakość cebuli była doskonała, ale teraz, gdy przez jakiś czas była w szklarni, pojawiło się wiele problemów. Fusarium to największy zabójca w tym sezonie. Nie było go widać w pokosie, ale po kilku tygodniach suszenia końcówki niektórych cebul w partii wydają się mięknąć. Często to polskie firmy obierające wprowadzają tę cebulę na rynek z pewną historią, pod warunkiem, że cena jest odpowiednia. Polska jednak jest obecnie praktycznie nieobecna na rynku. Dotyczy to również dobrej cebuli, nawiasem mówiąc.
Część holenderskiej cebuli wysyłanej bezpośrednio od producenta do polskiego handlowca lub przetwórcy nie pojawia się w oficjalnych statystykach eksportowych. Według kilku osób z wewnątrz, w ciągu ostatnich kilku sezonów z rynku zniknęły znaczne ilości cebuli w wyniku szarego eksportu. Fakt, że obecnie niewiele eksportuje się tymi kanałami, może prowadzić do niespodzianek w rzeczywistych zapasach cebuli, twierdzą osoby z wewnątrz.
Technologia nie ma żadnego znaczenia
Gdy handel kwitnie, prawdopodobieństwo wadliwej jakości jest mniejsze. Kiedy sytuacja wymyka się spod kontroli i zaczyna naprawdę absorbować moce przerobowe, sytuacja może się zmienić, ale właśnie wtedy do gry wchodzą nowe technologie. Sortowanie optyczne naprawdę się rozwinęło. Niektórzy eksperci wskazują, że w okresach szczytowego zapotrzebowania eksportowego partia o masie własnej, powiedzmy, 12% lub 15% zajmowałaby zbyt dużo miejsca. Teraz granice można nieco przesunąć.
Dopóki cebula nie rozmazuje się, a odsetek cebul z defektami wewnętrznymi jest rozsądny, możliwe jest coraz więcej. Ręczne sortowanie wymaga bardzo doświadczonych osób do wykrycia fusarium, co jest obecnie powszechne, a nawet wtedy zbyt wiele cebul często się gubi. Sortownik optyczny działa dokładniej i wykrywa inwazję szybciej niż ludzkie oko, choć czasami może wykryć dobrą cebulę. Rozpoczęcie sortowania godzinę wcześniej i kontynuowanie o godzinę później jest również nieco łatwiejsze, gdy na taśmie nie musi być cały zespół sortujący.
Automatyczne sortowanie nie jest zarezerwowane wyłącznie dla pakowarek cebuli. W szczególności plantatorzy sadzeniaków, ale także niektórzy plantatorzy ziemniaków jadalnych, dysponują taką maszyną. Gdy maszyna jest już dostępna, cebulę można na niej łatwo transportować. Zwłaszcza w regionie uprawy sadzeniaków na północy kraju, gdzie transport do pakowarek cebuli na południowym zachodzie wciąż wiąże się ze znacznymi kosztami, liczy się każdy kilogram tary, której nie trzeba transportować. Praktyka samodzielnego przepuszczania partii z defektem przez sortownik nieco wyszła z mody ze względu na dodatkową pracę. Teraz, gdy na rynku nie ma prawdziwych zamiatarek, takich jak polskie obieraczki, może to stać się bardziej powszechne w tym sezonie.
Cena bel nieznacznie rośnie
Cena cebuli DCA w belach nieznacznie rośnie w tym tygodniu. W tym roku jest mniej cebuli tripletowej. Nie ma potrzeby ostrożnego licytowania, aby sprzedać najdrobniejsze rozmiary lub sprzedawać je wraz z pośrednikami z Afryki. Z drugiej strony, supermarkety, których również jest niewiele, nie mogą sobie pozwolić na dużo więcej. Rozpiętość cen w belach jest dość wąska.
Osad tutaj wyjaśnienie z DCA Market Intelligence w sprawie nowych notowań.