Holenderski eksport cebuli osiągnął w trzecim tygodniu wysoki poziom prawie 23 000 ton. Kolejne dwa tygodnie były znacznie trudniejsze, z tygodniowymi wolumenami wynoszącymi około 16 000–19 000 ton.
Po wycofaniu się Senegalu eksporterzy szukają innych miejsc docelowych, które mogłyby przyjąć duże ilości. Nie jest to łatwe. Na razie prym wiodą cebula brytyjska i z Wybrzeża Kości Słoniowej. Brytyjczycy byli największymi nabywcami w trzecim tygodniu, importując 3.658 ton cebuli z Holandii. Wybrzeże Kości Słoniowej zajęło drugie miejsce z importem 3.369 ton z Holandii.
W czwartym tygodniu sprzedaż do Wielkiej Brytanii wydaje się być nieco niższa. Powodem jest konieczność wcześniejszego wyprzedania zapasów z pierwszych trzech tygodni. Wydaje się, że sytuacja ta wkrótce się zmieni, ponieważ w piątym tygodniu eksport już wraca do poziomu z trzeciego tygodnia.
Wstępne dane wskazują, że Wybrzeże Kości Słoniowej wykazuje podobną tendencję jak Wielka Brytania, z tym wyjątkiem, że wolumen obrotów w zeszłym tygodniu mógł być nieznacznie wyższy niż w tygodniu trzecim.
Ogólnie rzecz biorąc, eksport do Wielkiej Brytanii i Wybrzeża Kości Słoniowej nadal wygląda bardzo dobrze. Brytyjczycy zakupili już w tym sezonie prawie 90 000 ton cebuli z Holandii. Daje to średnio 3.000 ton tygodniowo, co jest bardzo dobrym wynikiem. Wybrzeże Kości Słoniowej przekroczyło już swój import wynoszący 150 000 ton, czyli ponad 5.000 ton tygodniowo. Oznacza to, że kraj ten jest na dobrej drodze do zakupu rekordowej ilości w tym roku, podobnie jak Senegal, który zrobił to już z nawiązką.
Inne kraje, które obecnie zamawiają duże ilości cebuli z Holandii, to Malezja, Gwinea i Gambia. Zainteresowanie zakupami z Mauretanii wydaje się słabnąć. W trzecim tygodniu wysłano tam 2.500 ton cebuli.