Eksport cebuli utrzymuje się na dobrym poziomie, z tygodniowymi wolumenami wynoszącymi około 20 000 ton. Wynika to częściowo z niskich cen. Tam, gdzie dostawy w poszczególnych krajach są sporadyczne, pojawiają się inni nabywcy, aby to zrekompensować. Dowiedz się więcej o rozwoju eksportu cebuli.
Całkowity eksport wzrósł do 1,15 mln ton na początku tego miesiąca. To jeszcze bardziej przybliża rekord eksportu z sezonu 2021/22, wynoszący 1,3 mln ton. Przewaga w klasyfikacji tymczasowej w porównaniu z tamtym sezonem nadal wynosi znacznie ponad 50 000 ton.
Od początku roku holenderskim eksporterom cebuli udało się utrzymać średnią tygodniową wielkość sprzedaży powyżej 20 000 ton. W lutym przez pewien czas było ciasno, ale średnia w tygodniach 6-9 wyniosła 20 033 tony. W marcu średnia wzrosła ponownie do 20 602 ton w tygodniach 10-14.
Szybki powrót na właściwe tory po spadku
Na podstawie odpowiedzi eksporterów można wnioskować, że w 15. tygodniu należy spodziewać się spadku, częściowo z powodu straty jednego dnia z powodu Poniedziałku Wielkanocnego. Jednak eksport ponownie przyspieszył w 16. tygodniu. Wynika to częściowo z nawiązania kontaktu Brazylii z holenderskim rynkiem cebuli.
W pierwszych dwóch tygodniach kwietnia szacunkowo 4.000 ton cebuli zostało wyeksportowanych do Brazylii. Wybrzeże Kości Słoniowej, Sierra Leone i Izrael również stały się w tym miesiącu bardziej znaczącymi nabywcami po kilku spokojnych tygodniach. Z kolei Gwinea odnotowała niewielki spadek w pierwszej połowie tego miesiąca.
Głównym odbiorcą pozostaje Wielka Brytania w tym okresie. Od lutego Brytyjczycy kupują z Holandii prawie 4.000 ton cebuli tygodniowo. W 14. tygodniu było siedem miejsc docelowych, z których każdy zakupił ponad 1.000 ton cebuli.
Brazylia odciąża Maroko
Najbardziej rzucającą się w oczy nazwą na tej liście jest Maroko. Z powodu niedoboru lokalnej cebuli, kraj ten napędza holenderski eksport cebuli. W tym samym okresie ubiegłego roku sprzedaż do tego północnoafrykańskiego kraju wyniosła dokładnie 0 kilogramów.
W kwietniu sprzedaż do Maroka załamała się. Niektórzy eksporterzy spodziewają się powrotu tego kraju w dalszej części sezonu. Ich zdaniem rynek w krótkim czasie stał się nadpodażą. Tymczasowy spadek sprzedaży do Maroka jest z nawiązką rekompensowany przez zainteresowanie Brazylii.