Od 23 czerwca Brexit jest oficjalny. Od tego czasu kraj, a wraz z nim sektor rolniczy, pogrążył się w okresie niepewności. NFU, brytyjskie stowarzyszenie rolników, koncentruje się zatem na pewności w 2017 r. Aby rolnicy mogli utrzymać się na nogach, konieczna jest silna polityka rolna wspierana przez rząd.
Burzliwy rok. Tak prezes Meurig Raymond opisuje rok 2016 w kontekście brytyjskiego sektora rolniczego podczas spotkania. Jasność i pewność muszą zostać osiągnięte w 2017 r. Po 40 latach polityki rolnej UE kraj musi opracować własny pakiet zasad i dotacji dla tego sektora. Przed głosowaniem przedsiębiorcy rolni liczyli na pozytywną zmianę, ale ta idea została poważnie zachwiana.
NFU powołało koalicję 75 brytyjskich producentów żywności i organizacji, której celem jest podkreślenie znaczenia dobrej polityki rolnej. Według Raymonda politycy nie mogą uniknąć tej koalicji, największej tego typu na wyspie. Łącznie 75 przedsiębiorstw zapewnia 1 milion miejsc pracy i osiąga obroty w wysokości 92 miliardów funtów.
W dokumencie domagano się, aby rząd zapewnił brytyjskim eksporterom rynek bezcłowy. Należy również utrzymać napływ pracowników zagranicznych. Mają kluczowe znaczenie dla tego sektora.
Raymond uważa, że pomimo głosowania w sprawie Brexitu, obywatele brytyjscy nadal wspierają własny sektor rolniczy. „Bardzo ważne jest, aby sektor rolniczy nadal dawał nam powody do wsparcia. Teraz i w przyszłości. „Rok 2017 będzie rokiem historycznym” – przewidział w swoim noworocznym przemówieniu. „To wyjątkowy moment, aby dokonać przeglądu brytyjskiego sektora rolniczego i zaplanować działania na poziomie gospodarstw rolnych. Ponadto bierzemy udział w opracowywaniu rządowych planów dla tego sektora na najbliższe 25 lat.
Podczas spotkania Raymond jasno stwierdził, że rolnicy nie są w stanie prowadzić swojej działalności w sposób rentowny bez wsparcia finansowego ze strony rządu. Jest to konieczne, gdyż ceny zbóż, nabiału i jagnięciny są niewystarczające. Podczas spotkania NFU brytyjskie stowarzyszenie dzierżawców rolnych zaapelowało o zwrócenie uwagi na kwestię lepszego funkcjonowania łańcucha żywnościowego, z mniejszą władzą nabywcy i zdrowymi stawkami.
Ale dla Brytyjczyków najważniejsza jest droga eksportowa bez przeszkód do Unii Europejskiej i innych części świata, bez ceł i regulacji importowych. Ponadto należy jak najbardziej zakazać importu, a produkty „wyprodukowane w Wielkiej Brytanii” powinny znaleźć się na pierwszych półkach sklepowych. Pozostaje pytanie, czy ten scenariusz okaże się rzeczywistością. Istnieje również możliwość, że w 2017 r. w Wielkiej Brytanii będzie dominować coś zupełnie innego. spekulacje na temat śmierci królowej Elżbiety II narastają obawy, że stan zdrowia 90-letniej monarchini stanie się przedmiotem dyskusji. Szacuje się, że śmierć matki narodu będzie kosztować biznes maksymalnie 6 miliardów funtów!
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na ten artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/algemeen/artikel/10872873/2017-maakt-of-breekt-Britse-landbouwpolitiek]2017 tworzy lub łamie brytyjską politykę rolną[/url]