Z powodu braku pojemności na statkach kontenerowych eksporterzy mają duże trudności z wysyłką swoich towarów na Bliski Wschód i do Azji. Przedsiębiorstwa agrobiznesowe również odczuwają skutki tego zjawiska.
Ze względu na problemy z przepustowością czas oczekiwania na miejsce w kontenerze wydłuża się niekiedy do kilku tygodni. Przeciwko Gazeta finansowa Holenderscy przedsiębiorcy mówią o utracie zamówień, ponieważ klienci nie chcą tak długo czekać. Niedobory potwierdzają duńskie, niemieckie i belgijskie firmy żeglugowe i spedytorzy. W tym samym czasie ceny transportu do Azji miały gwałtownie wzrosnąć.
Przyczyny problemów przypisuje się dużemu popytowi na transport kontenerowy z Europy do Azji oraz nowym aliansom między przedsiębiorstwami żeglugowymi i wynikającym z nich zmianom w rozkładach rejsów. Ponadto wciąż odczuwalna jest presja związana z bankructwem koreańskiej firmy żeglugowej Hanjin w 2016 r., co nie tylko ograniczyło jej zdolność produkcyjną, ale również sprawiło, że firmy zaczęły bardziej krytycznie podchodzić do wyboru firmy żeglugowej. Nikt przecież nie chce narażać się na ryzyko, że ładunek nie dotrze na miejsce.
W związku z tym kłopoty ma również przemysł frytkowy, który często wysyła zamrożone kontenery na Bliski Wschód i do Azji. Na przykład belgijsko-holenderska firma Agristo zauważa, że problemy z przepustowością odgrywają coraz większą rolę. „W przypadku niektórych miejsc docelowych czasami musimy ponieść dodatkowe koszty, aby móc wysłać przesyłkę i uzyskać priorytet” – mówi kierownik ds. eksportu Jon Heylen.
Według kierownika ds. eksportu w przypadku niektórych destynacji opóźnienia wynoszą od 4 do 5 tygodni, dodaje jednak, że są też miejsca, w których nic się nie dzieje. „Większość problemów dotyka nas w Japonii. W Azji Południowo-Wschodniej również nie dzieje się najlepiej; mówi się o opóźnieniu wynoszącym jeden do dwóch tygodni. Heylen spodziewa się rozwiązania problemu w najbliższych miesiącach.
W przypadku sektora trzody chlewnej wiele zależy od eksportu. Azja jest zdecydowanie najważniejszym regionem eksportowym dla europejskiego sektora trzody chlewnej. Ceny trzody chlewnej w Europie odbiły się od najniższego poziomu z 2016 r., głównie dzięki popytowi ze strony Chin. Aby zapobiec zachwianiu się fundamentów, na których opierają się ceny europejskich trzody chlewnej dzięki eksportowi z Azji, logistyka nie powinna w rzeczywistości powodować spadku sprzedaży.
Nancy Arschman, szefowa działu komunikacji w firmie Vion Food, informuje, że eksport firmy Vion do Azji przebiega pomyślnie i nie występują żadne zakłócenia ani opóźnienia logistyczne. „Tak czy inaczej, rozłożyliśmy naszą logistykę na kilka firm spedycyjnych, aby zmniejszyć ryzyko opóźnień” – powiedział rzecznik Vion.
Arschman stwierdza również, że Vion dostarcza produkty do Azji co tydzień, co prawdopodobnie daje rzeźni przewagę. „Być może daje nam to przewagę nad eksporterami, którzy okazjonalnie dostarczają towary do Azji”.
Inne rzeźnie również informują, że sprzedaż wieprzowiny do Azji nie napotyka żadnych opóźnień logistycznych. Jeśli jednak eksporterzy mięsa nadal będą musieli mierzyć się z opóźnieniami w dostawach do Azji, nadal istnieją alternatywy. Pod koniec ubiegłego roku przeprowadzono eksperyment aby przetransportować europejską wieprzowinę do Chin transportem kolejowym. Mimo że infrastruktura prawdopodobnie nie jest jeszcze gotowa do transportu dużych ilości towarów, linia kolejowa „Europa-Chiny” z pewnością ma potencjał. Wniosek z eksperymentu był taki, że transport lądowy może ograniczyć ryzyko związane z żywnością i czas jej trwania.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na ten artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/akkerbouw/artikel/10873670/Capacity-problems-Asia-delaying-frites-export]Problemy z wydajnością w Azji opóźniają eksport frytek[/url]