Rzeźnik wegetariański

Atak na hodowlę przemysłową na dużą skalę

20 kwietnia 2017 - Kimberly Bakker - 26 komentarze

Jaap Korteweg, założyciel De Vegetarische Slager, swoją nową fabryką chce na masową skalę zaatakować fermę przemysłową. Bramka? Zostać największym rzeźnikiem na świecie, ale na wybrzeżu są korsarze. Informuje o tym Businessinsider.nl

Korteweg kilka lat temu miał nadzieję otrzymać pożyczkę w wysokości miliona euro. Ostatecznie w 2015 roku udało mu się pozyskać pożyczkę obligacyjną na kwotę nie mniejszą niż 2,5 mln euro na jego nowa fabryka w Bredzie. Dzięki tej fabryce chce zostać największym rzeźnikiem na świecie. 

Konkurenci na horyzoncie
Jak wspomniano wcześniej, na wybrzeżu są korsarze. Na przykład kalifornijski start-up Impossible Foods ogłosił w zeszłym miesiącu, że zbuduje w Stanach Zjednoczonych megafabrykę do produkcji „cholernego roślinnego burgera”. Burger, który we wszystkim przypomina burgera wołowego, także „krew”, z tą różnicą, że ten burger nie jest zrobiony z wołowiny.

4

Miljoen

burgerów roślinnych miesięcznie

W każdym razie liczby nie kłamią. Impossible Foods twierdzi, że w ciągu 2017 roku ponad 4 miliony obywateli będzie zjeżdżać z linii produkcyjnej miesięcznie. 

Zainteresowanie producentem wykazał już także główny konsument McDonald's. David Lee, dyrektor operacyjny i dyrektor finansowy Impossible Foods, powiedział Business Insider, że tego typu partnerstwa są oczywistym wyborem, ponieważ konsumenci coraz częściej szukają rozwiązań opartych na roślinach.

Wywiad z Jaapem Kortewegiem
Impossible Foods brzmi jak ostra konkurencja dla wegetariańskiego rzeźnika?
„Naprawdę znam Impossible Foods i jestem bardzo ciekawy, co to będzie. Naprawdę nie postrzegam tego jako rywalizacji. Często odwiedzają nas także ludzie z Ameryki. Razem z nimi staramy się wprowadzać na rynek tego typu rozwiązania, dobre „biomięso”. To, co opracowali, jest rodzajem krwi roślinnej. Ma smak i kolor krwi i można to dodawać do produktów. Skontaktowaliśmy się już w sprawie ewentualnej współpracy. Tak naprawdę nie mają jeszcze produktu na rynku, ale to prawdopodobnie mogłoby się sprawdzić również w naszym przypadku.

Plan był taki, aby otworzyć fabrykę w Bredzie w kwietniu tego roku, prawda?
„Obecnie jesteśmy w fazie pełnej budowy i od września chcemy przeprowadzić jazdę próbną. Chcielibyśmy rozpocząć produkcję na przełomie roku. Muszę przyznać, że tak naprawdę nigdy nie planowaliśmy otwarcia. Kupiliśmy nieruchomość, zorganizowaliśmy finansowanie, nigdy nie można powiedzieć, jak wszystko się potoczy. Chcemy poświęcić czas niezbędny na dobre przygotowanie.

Właściwie postrzegam to jako zachętę

Nie czujesz presji, jeśli Impossible Foods wybuduje mega fabrykę?
– Nie, uważam to za zachętę. Nie jest naszą ambicją robić wszystkiego sami. Naszą misją jest wyeliminowanie konieczności hodowli przemysłowej. Chcemy odegrać rolę, aby inni producenci również inspirowali się tworzeniem pięknych produktów, z których będą zadowoleni miłośnicy mięsa. Aby całkowicie zastąpić rynek mięsa, musi być miejsce dla kilku dobrych graczy.

Impossible Foods celuje w 4 miliony burgerów. Jakie wielkości produkcji powinniśmy wziąć pod uwagę w fabryce w Bredzie?
„Tak, mówią o 4 milionach obywateli miesięcznie, to bardzo realistyczne liczby. Dla naszej fabryki zdolność produkcyjna nie stanowi problemu, aby sprostać zapotrzebowaniu rynku. Jeśli popyt gwałtownie wzrośnie, będziemy potrzebować około sześciu miesięcy na zwiększenie mocy produkcyjnych. Jeśli chodzi o surowce, nie ma problemu. Im mniejsze zwierzęta gospodarskie, tym więcej miejsca na uprawę surowców.

Jak duża jest dla Ciebie cywilna gałąź sportu?
- To całkiem tego warte. Około 15 do 20 procent naszej produkcji stanowią burgery.

Jak to się ma do całego rynku dla obywateli?
„Nie wiem, jak u obywateli, ale rynek substytutów mięsa w Holandii stanowi około 2–3 procent całego rynku mięsa. W zeszłym roku rynek ten wzrósł o ponad 15 procent”.

W ciągu 18 lat moglibyśmy być najwięksi na świecie

I to wystarczy, żeby stać się największym? To twoja ambicja, prawda?
„Jeśli uda nam się utrzymać obecne tempo wzrostu, za 18 lat będziemy największym rzeźnikiem na świecie. To byłoby ogromne osiągnięcie i po prostu do niego dążymy. W ogóle nie interesują nas plany biznesowe, nigdy nie byliśmy. Zaczęliśmy od małego sklepu, bez modelu wzrostu i od tego momentu mówiliśmy, że chcemy zostać największym rzeźnikiem. I trochę, żeby pozbyć się tego rodzaju pytań o wzrost.

Czy my, konsumenci, już na to czekamy?
„Możemy bardzo szybko zwiększyć moce produkcyjne. Zależy to od akceptacji na rynku. Trzeba to osiągnąć krok po kroku, rok po roku. Naszą ambicją jest wyeliminowanie hodowli przemysłowej i stanie się największym rzeźnikiem na świecie. Nie chcemy być niszowym graczem z bardzo dobrą marżą. Zależy nam na tym, aby produkt był jak największy, aby to „mięso” stało się jak najbardziej przystępne cenowo i powszechnie dostępne.

Czyli USA też jest tym zajęte, czy wegetariański burger wyrośnie na prawdziwy produkt masowy?
Tak, myślę, że tak. W rozsądnym czasie coraz częściej decydujemy się na zamiennik produktów mięsnych. Za 15–20 lat około 20 procent produktów mięsnych będzie substytutem mięsa i jest to ważny punkt zwrotny. Wtedy możemy konkurować cenowo z mięsem i dzięki sile innowacji nie poczujesz już różnicy pomiędzy mięsem roślinnym a prawdziwym mięsem. W rezultacie za 30–40 lat mięso wegetariańskie zastąpi 80 procent jego wariantu mięsnego”.

Byliśmy jedyną stroną rynkową, która to rozpoczęła

Gdzie jesteś teraz?
„Niedawno zrobiliśmy nowy krok. We współpracy z uniwersytetami w Wageningen i Delft opracowano maszynę do steków. Dzięki tej specjalnej maszynie możemy wyprodukować większe kawałki wegetariańskiego mięsa. Do tej pory biomięso można było wytwarzać wyłącznie w formie nuggetów, teraz steki o nieograniczonej wielkości i grubości. Byliśmy jedyną partią rynkową, która rozpoczęła to sześć lat temu. Projekt został zakończony i teraz wkraczamy w kolejny etap. Nad nowymi produktami współpracujemy z Unileverem i Givaudanem. Obecnie ustawia się kolejka międzynarodowych koncernów chcących wziąć udział. Tego typu duże firmy wkraczają do akcji tylko wtedy, gdy naprawdę sądzą, że w przyszłości będziemy jeść znacznie mniej mięsa.

Czytaj także:
McDonald's, uważaj! Startup produkujący roślinne burgery rośnie jak szalony

Rzeźnik Wegetariański może zacząć działać: otrzymał pożyczkę w wysokości 2,5 miliona na własną fabrykę

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Kimberly Baker

Kimberly Bakker jest wszechstronną redaktorką w BoerenbusinessMa również oko do kanałów mediów społecznościowych Boerenbusiness.
komentarze odwiedzających
26 komentarze
Uwaga krytyczna 20 kwietnia 2017
To jest odpowiedź na ten artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/akkerbouw/artikelen/10874193/De-bio-industrie-grootschalig-attacks]Atak na dużą skalę na farmę przemysłową[/url]
Wegetariański rzeźnik?? Rzeźnik zajmuje się mięsem... Jaap Korteweg to po prostu przetwórnia warzyw, jakich w Holandii są dziesiątki!! To tylko chwyt marketingowy dla ignorantów...
Narcos 20 kwietnia 2017
I tak jest ze wszystkimi nowymi modnymi rzeczami, organiczne to, organiczne tamto, wegetariańskie tu, roślinne tam. Chodzi tylko o jedną rzecz, a jest nią łatwiejsze zarabianie pieniędzy. Tych nowych łapaczy (dotacji) nie obchodzi, że dzieje się to często kosztem innych części sektora rolnego.
lew 20 kwietnia 2017
Bio to bzdura
Esther 20 kwietnia 2017
Świetnie!
Jan Veltkamp 20 kwietnia 2017
Już 115 lat temu margarynę produkowano i sprzedawano na skalę komercyjną. Minęło 115 lat, a krowy wciąż tam są, a dodano kozy. Ponadto Jaap uważa, że ​​za 18 lat substytut mięsa będzie miał 20% rynku mięsa. Jeśli zobaczę go w takim stanie, za 10 lat będzie gotowy na emeryturę. A może to z powodu własnego wegetariańskiego mięsa wygląda tak staro? Nowe hasło: wegetariańskie mięso sprawia, że ​​wcześnie się starzejesz!
erik 20 kwietnia 2017
Spożycie mięsa podwoi się w nadchodzących dziesięcioleciach, a jeśli zajmie 20% rynku, pogłowie zwierząt nadal będzie wymagało znacznego zwiększenia. Mięso stanie się zatem znacznie droższe, a ten wegetariański produkt stanie się wówczas pożywieniem dla biednych. Jest tańsze w produkcji niż prawdziwe mięso.
Pierożek 20 kwietnia 2017
Jaap. Od lat zajadam się Waszymi burgerami i innymi zamiennikami mięsa. A twój jest naprawdę najlepszy. Mój mąż, który jest mięsożercą, nigdy nie jadł tak smacznego hamburgera jak ten od wegetariańskiego rzeźnika. Mam więc nadzieję, że będziesz coraz większy
Wiele zwierząt i ludzi będzie z tego bardzo zadowolonych
Pierożek 20 kwietnia 2017
Jaap. Od lat jem Twoje burgery i inne zamienniki mięsa i Twoje są naprawdę najlepsze. Mój mąż, który jest mięsożercą, nigdy nie jadł tak smacznego hamburgera jak ten od wegetariańskiego rzeźnika. Mam więc nadzieję, że będziesz coraz większy
Wiele zwierząt i ludzi będzie z tego bardzo zadowolonych
Subskrybent
Myśliwy 20 kwietnia 2017
Raz przypadkowo kupiliśmy wegetariańskiego burgera. Były niejadalne.
Dałam je kotowi, ale on też je zignorował
Johan 20 kwietnia 2017
Narcos: łapacze, bo ktoś zarabia, a ty nie chcesz zarabiać, rozumiem? Kosztem....??? Co przez to rozumiesz? Moim zdaniem bioprzemysł (nie mogę tego nazwać sektorem rolniczym, po prostu czym jest: PRZEMYSŁEM) działa kosztem żywych stworzeń, a jego jedynym celem jest zarabianie coraz więcej, więcej i łatwiej. Nazywam to pozbawionym skrupułów chwytaniem.
Operator cateringu 20 kwietnia 2017
Johan napisał:
Narcos: łapacze, bo ktoś zarabia, a ty nie chcesz zarabiać, rozumiem? Kosztem....??? Co przez to rozumiesz? Moim zdaniem bioprzemysł (nie mogę tego nazwać sektorem rolniczym, po prostu czym jest: PRZEMYSŁEM) działa kosztem żywych stworzeń, a jego jedynym celem jest zarabianie coraz więcej, więcej i łatwiej. Nazywam to pozbawionym skrupułów chwytaniem.



Organiczne to, organiczne tamto, zioło wegetariańskie, wegetariańskie nie:

3 lata temu gościliśmy tu na weselu Anglika, który był zdeklarowanym wegetarianinem: lubił tylko… kiełbasę, ale poza tym był przekonany. zbyt szaleni, aby chodzić jako wegetarianie, weganie lub fretki trawiaste. Rozpoznaje się je po godzinach spędzonych na wietrze (ich oddech śmierdzi zgniłą trawą lub warzywami), a ich kolor jest naprawdę w kolorze grabarza.

i nie, nie wypiłem Heinekena.
rolnik z południa 21 kwietnia 2017
Myśliwy napisał:
Raz przypadkowo kupiliśmy wegetariańskiego burgera. Były niejadalne.
Dałam je kotowi, ale on też je zignorował


Są również wypełnione solami i wszelkiego rodzaju innymi wzmacniaczami smaku. To, co nazywasz zdrową żywnością! Nie widziałem mnie.
Ria 21 kwietnia 2017
O wiele zdrowiej jest nie jeść mięsa dla ludzi i zwierząt. Można jeść pyszne warzywa, owoce, orzechy itp. i ci ludzie nie śmierdzą. Niech każdy ma ich szacunek.
rolnik z południa 21 kwietnia 2017
Rija napisała:
O wiele zdrowiej jest nie jeść mięsa dla ludzi i zwierząt. Można jeść pyszne warzywa, owoce, orzechy itp. i ci ludzie nie śmierdzą. Niech każdy ma ich szacunek.


Według mnie każdy może jeść co chce, ale nie udawajmy, że te wegetariańskie produkty są takie zdrowe. Badania wykazują m.in. ogromną nadwyżkę zapachów, aromatów i soli oraz rażące niedobory niezbędnych składników odżywczych. Mięsa nie da się tak po prostu zastąpić! Nawet orzechów i owoców.
Subskrybent
mafex 21 kwietnia 2017
No cóż, jeśli nie chcesz się zestarzeć, musisz się w porę powiesić.
ae 21 kwietnia 2017
Witajcie przyjaciele Jaappie i Mariannie Thieme,

Warzywa to warzywa, a nie owoce.
Owoc to owoc, a nie warzywo.
Mięso to mięso, a nie owoce i warzywa.
Owad to owad, a nie mięso i nie warzywa.

Niech tak pozostanie, bo inaczej następne pokolenia nie będą już wiedziały, skąd to się wzięło.

Taaak. ...........
peter 21 kwietnia 2017
W 2017 roku jesz - i to wyłącznie od Ciebie - urozmaicone jedzenie, więc tradycyjnie - stek, ziemniaki i warzywa - nie są już potrzebne - dlatego vega burger czy mięso wegetariańskie nie zastępuje steku - będzie stopniowo normalne. Tak, co jest normalne? - nie jeść mięsa przez kilka dni - bo w dzisiejszych czasach jest tyle przepisów... i bez mięsa, wszystkie są pyszne!
Holandia nie musi już być rzeźnikiem dla całego świata, ale postawi na jakość – dlatego następuje przejście od specjalizacji do gospodarstwa mieszanego i zamknięty cykl różnych przepływów – rolnik uprawia własne plony dla zwierząt, a obornik jest znowu dla ziemi, tak jak poprzednio, ale z dzisiejszą technologią i innowacjami – co skutkuje znacznie mniejszym stresem i dobrą kanapką, ponieważ konsumenci opowiadają się za tym sposobem uprawy
Tymczasem wszystko trwa tak jak jest... rozwoju nie da się zatrzymać i rolnik w 2017 roku jest przedsiębiorcą i tak sobie kalkuluje, bo inaczej zrobi to za niego ktoś inny
Przyzwyczajenie się do rzeczy jest szybkie, ale zmiany są trudne, a właściwy wybór... tak, kto wie, ale ze względu na duże pieniądze, świeże produkty, mięso czy nabiał - HANDEL stał się wydarzeniem globalnym, a rolnik zabawką supermocarstw - - w tym miejscu nadal wyrażam uznanie dla tych wszystkich rolników i ich pasji!!
Dziękuję !
Zdjąć głowę i włożyć ją na patelnię 22 kwietnia 2017
Burger wegetariański czy zwykły hamburger nie ma dla mnie znaczenia. O ile frytek wystarczy.
Erwin 22 kwietnia 2017
Skąd atak ze strony ludzi, którzy odpowiadają? O byciu wegetarianinem lub weganinem. Jaap ma pomysł i się sprzedaje. Czy wszyscy jesteście zazdrośni?
peta 22 kwietnia 2017
Piotr napisał:
W 2017 roku jesz - i to wyłącznie od Ciebie - urozmaicone jedzenie, więc tradycyjnie - stek, ziemniaki i warzywa - nie są już potrzebne - dlatego vega burger czy mięso wegetariańskie nie zastępuje steku - będzie stopniowo normalne. Tak, co jest normalne? - nie jeść mięsa przez kilka dni - bo w dzisiejszych czasach jest tyle przepisów... i bez mięsa, wszystkie są pyszne!
Holandia nie musi już być rzeźnikiem dla całego świata, ale postawi na jakość – dlatego następuje przejście od specjalizacji do gospodarstwa mieszanego i zamknięty cykl różnych przepływów – rolnik uprawia własne plony dla zwierząt, a obornik jest znowu dla ziemi, tak jak poprzednio, ale z dzisiejszą technologią i innowacjami – co skutkuje znacznie mniejszym stresem i dobrą kanapką, ponieważ konsumenci opowiadają się za tym sposobem uprawy
Tymczasem wszystko trwa tak jak jest... rozwoju nie da się zatrzymać i rolnik w 2017 roku jest przedsiębiorcą i tak sobie kalkuluje, bo inaczej zrobi to za niego ktoś inny
Przyzwyczajenie się do rzeczy jest szybkie, ale zmiany są trudne, a właściwy wybór... tak, kto wie, ale ze względu na duże pieniądze, świeże produkty, mięso czy nabiał - HANDEL stał się wydarzeniem globalnym, a rolnik zabawką supermocarstw - - w tym miejscu nadal wyrażam uznanie dla tych wszystkich rolników i ich pasji!!
Dziękuję !

Kim jest konsument, o którym mówisz? Widzę, że konsumenci hurtowi kupują głównie tanie opakowania z grillem. Zwłaszcza dużo mięsa za niewielkie pieniądze. To coś innego niż ten, który malujesz. Myślę, że ten sam twój konsument również chce dobrego systemu socjalnego. Jak to zostanie opłacone, jeśli miliardy w eksporcie produktów rolnych znikną z pięknego holenderskiego budżetu waszych konsumentów?! Czy kiedykolwiek o tym myślałeś? Pomijając fakt, że Wasi konsumenci to głównie grupy działania przeciwko rolnictwu i na rzecz przyrody
z małą grupą uczestników, którzy niestety dokonują innych wyborów na półkach sklepowych niż deklarują. To bzdury o pragnieniu wszystkiego, robieniu tego połowicznie i nie myśleniu o konsekwencjach!
Randy 22 kwietnia 2017
Przyszłość nadchodzi, przemysłu bio będzie coraz mniej, a rolnicy, którzy go nie akceptują i rozwijają się z duchem czasu, będą cierpieć. Im szybciej to zaakceptujesz, tym szybciej będziesz mogła rozwijać się jako firma.
Rynek decyduje i rynek zaczyna mówić... To, co kiedyś wynosiło 1%, obecnie wynosi 7-8%, a jeśli spojrzysz na statystyki, wydaje się, że to tylko wzrasta.

To, co Rzeźnik Wegetarianin robi bardzo sprytnie (prowadzi firmę, jak wszyscy w tej branży) nie bierze się z niczego, aby zapewnić sobie wiodącą pozycję na rynku produktu przyszłości.
H. Van Kampa 22 kwietnia 2017
Czytałam tutaj, że wizerunek roślinożercy jest beznadziejnie przestarzały. Dlaczego osoby jedzące mięso zawsze się tak złoszczą? Pomyśl o tym sam, zamiast atakować ludzi, którzy stają w obronie ofiar hodowli przemysłowej. (Wskazówka: to nie ty).
rr 22 kwietnia 2017
@AE, gdyby nowe pokolenie naprawdę wiedziało, skąd pochodzi mięso (lepiej powiedzieć, w jaki sposób jest produkowane), popyt na mięso tylko by się zmniejszył.
kjojoop 22 kwietnia 2017
Następnie zjedz smaczny gulasz z wegetariańskim burgerem, wtedy będzie naprawdę zdrowy!
Aplikacja 23 kwietnia 2017
Patty napisała:
Jaap. Od lat jem Twoje burgery i inne zamienniki mięsa i Twoje są naprawdę najlepsze. Mój mąż, który jest mięsożercą, nigdy nie jadł tak smacznego hamburgera jak ten od wegetariańskiego rzeźnika. Mam więc nadzieję, że będziesz coraz większy
Wiele zwierząt i ludzi będzie z tego bardzo zadowolonych


Powinieneś wiedzieć, co tam włożyli. Ciesz się posiłkiem! ! !
Słoik dzwonkowy Maria Auga 3 maja 2017
jedzenie części ciał zwierząt jest sadystyczne. surowe mięso jest pełne bakterii, zarazków, odchodów i hormonów lękowych. Ciesz się posiłkiem!
dość szorstkie 3 maja 2017
Tak, Maria, czy jesz więcej produktów organicznych, zawierających wszelkiego rodzaju bakterie, grzyby, wirusy i inne toksyny? Ciesz się posiłkiem!!
Niezbyt zrównoważone, ponieważ daje tylko połowę plonów z hektara, a zatem trzeba wyciąć mnóstwo dodatkowych lasów deszczowych, aby uzyskać tę samą ilość żywności.
Powiedz także tym, którzy mają mniej szczęścia, że ​​żywność wyprodukowana w ten sposób jest około 2-3 razy droższa niż żywność uprawiana konwencjonalnie, a zobaczysz, że przegonią cię smołą i piórami!
Nie możesz już odpowiedzieć.

Zapisz się do naszego newslettera

Zarejestruj się i codziennie otrzymuj najświeższe informacje na swoją skrzynkę odbiorczą

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się