Boerenbusiness analizować

Ziarno nowym olejem dla rosyjskich szejków

26 maja 2017 - Wouter Baan - 6 komentarze

Dobrze plonujące pola znajdują się w Rosji. Zarówno pod względem wydajności, jak i rubli. Kraj intensywnie inwestuje w rolnictwo i ciężko pracuje, aby zdobyć udział w rynku światowym. Dlatego rosyjscy szejkowie naftowi uważają działki zbożowe za interesujący obiekt inwestycyjny. 

Sektor hodowli zwierząt w Rosji również przeżywa rozkwit, podobnie jak sektor ogrodnictwa szklarniowego i uprawy buraków cukrowych. Boerenbusiness wymienia rozwój rolnictwa rosyjskiego.

Produkcja pszenicy podwoiła się w ciągu 5 lat 

Czwarty producent na świecie
W stosunkowo krótkim czasie Rosja wyrosła na czwartego co do wielkości producenta pszenicy na świecie. W ten sposób Rosjanie wyprzedzili Stany Zjednoczone. Wyższą produkcję odnotowują jedynie Unia Europejska, Chiny i Indie. Produkcja pszenicy w Rosji wzrosła niemal dwukrotnie od 2012 r. do około 72 mln ton w 2016 r. Szacuje się, że Rosja produkuje około 8% światowej produkcji pszenicy.

Rosja stała się największym eksporterem pszenicy w 2016 roku z ponad 30 milionami ton. W 2012 roku licznik eksportu odnotował 11 milionów ton. Mówi się, że rosyjskie rolnictwo kwitnie głównie dzięki bojkotowi handlowemu, jaki UE i USA stosują przeciwko temu krajowi od 2014 roku. 

Dwucyfrowy wzrost
Według różnych pomiarów Rosja, licząca 120 milionów hektarów, ma zaledwie jedną dziesiątą światowego obszaru upraw. Rośnie nie tylko produkcja zbóż, ale imponujący wzrost osiąga także produkcja wieprzowiny, mięsa drobiowego, nabiału i upraw szklarniowych. Oprócz eksportu przestrzeń do wzrostu znajduje się także na rynku krajowym.

Samowystarczalność rolnictwa w Rosji wynosi 95 proc. Oznacza to, że w przypadku wielu produktów nadal występuje znaczny deficyt handlowy. Kreml poprzez liczne dotacje intensywnie inwestuje także we własne rolnictwo. 

0,56

dolar

kosztuje w Rosji litr oleju napędowego

Niska cena ziemi, tania ropa naftowa i słaby rubel
Oprócz dużego wsparcia rządowego i wymagającego rynku wewnętrznego istnieją także inne ciekawe czynniki wzrostu. Przykładem tego jest cena ropy. Średnio litr oleju napędowego w Rosji kosztuje na dystrybutorze około 56 centów dolarów. To duża różnica w porównaniu z europejskimi cenami ropy, na które wpływają cła i podatki. Niska cena ropy z pewnością sprzyja kosztom rosyjskiego rolnictwa. Surowce paszowe, takie jak pszenica, są w Rosji również znacznie tańsze. Ceny gruntów w Rosji również są znacznie niższe od poziomów w innych częściach świata.

Swoją rolę odgrywa także słaby rubel. 10 listopada 2014 roku rosyjski bank centralny podjął decyzję o rezygnacji ze kursu rubla. Rubel stracił wówczas około 30 procent na wartości w stosunku do dolara. Rubel jest dość słaby ze względu na niepokoje na Krymie i niskie ceny ropy.

Słaby rubel jest koniecznością dla importerów, ale zaletą dla eksporterów. Silny wzrost rosyjskiego eksportu jest częściowo skutkiem słabej rosyjskiej waluty. Rosyjskie rolnictwo jest obecnie drugim co do wielkości eksporterem, po gazie i ropie. Eksport produktów rolnych zepchnął przemysł zbrojeniowy na trzecie miejsce.  

Wiele żyznych pól w pobliżu Morza Czarnego

Korzystne położenie geograficzne
Pod względem eksportu Rosja ma również ciekawe położenie geograficzne. Żyzne pola w środkowej i południowej Rosji znajdują się w pobliżu Morza Czarnego. Istnieje wiele terminali eksportowych, które łączą Rosję z głównymi importerami zbóż w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie. Egipt i Algieria są odpowiednio największym i trzecim co do wielkości importerem pszenicy na świecie. W pierwszej dziesiątce znajdują się także Maroko i Turcja. Rosja ma doskonały dostęp do tych krajów. Znacznie lepiej na przykład niż konkurencja w Ameryce Północnej. 

Gleby we wschodniej Rosji, w regionach przygranicznych z Chinami, są również doskonałe dla rolnictwa, na przykład do produkcji soi. Rosja ma potencjał, aby bardzo dobrze służyć Chinom. Eksport do Chin jest jednak wciąż w powijakach i może minąć wiele lat, zanim zacznie poważnie rosnąć.

Szejkowie naftowi stają się szejkami zbożowymi 

Szejkowie naftowi
Szejkowie naftowi również dostrzegają potencjał i dlatego pompują mnóstwo pieniędzy w rolnictwo. Hodowla zbóż, owoców i zwierząt gospodarskich stanowią obecnie interesującą alternatywę dla produkcji oleju jest ograniczony przez kraje OPEC. Tym bardziej, że przychody z ropy naftowej również rozczarowują. Ludzie już żartobliwie mówią o szejkach zbożowych. 

Widok na rynek światowy  
Rosja ma wiele dużych koncernów rolnych, takich jak Cherkizovo, Phosagro's i Acron. W ostatnich latach firmy te mocno się rozwinęły. Oczekuje się, że spółki te będą dalej zwiększać produkcję i kontynuować modernizację. Oznacza to, że Rosja staje się coraz mniej zależna od importu. Produkcja dostosowana jest także do standardów rynku światowego. To powinno jeszcze bardziej zwiększyć eksport.

Podczas gdy europejscy rolnicy są ograniczeni wieloma przepisami i muszą radzić sobie z destymulacją polityki rządu, rosyjskie rolnictwo ma swobodę. W skrócie: Rosja była już rolniczym gigantem, ale prawdopodobnie stanie się znacznie większa. 

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Praca Woutera

Wouter Baan jest szefem działu mięsnego i mleczarskiego w BoerenbusinessW DCA Market Intelligence zajmuje się rynkiem mleczarskim, wieprzowiny i mięsa. Monitoruje również rozwój (biznesu) w agrobiznesie oraz przeprowadza wywiady z prezesami firm i decydentami.
komentarze odwiedzających
6 komentarze
diesel 27 maja 2017
To jest odpowiedź na ten artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/granen-grondstof/artikelen/10874644/graan-de-nieuwe-olie-voor-russian-sheiks][/url]
Niezły artykuł. Diesel w Belgii jest jeszcze tańszy, nieco ponad 30 eurocentów.
Styczeń 27 maja 2017
Ładne fakty same w sobie dla niektórych rosyjskich firm. Uderzające jest to, że firma Black Earth Farming została niedawno sprzedana po wielu latach przynoszenia strat.
Czy oni nie wiedzieli, że są szejkami? Czy byli zmuszeni? A może w tej historii brakuje kluczowych faktów?
Hendrik 27 maja 2017
Rzeczywiście Janku, skąd nazbyt optymistyczna historia po latach upadku?
Facet z Verhofstada 27 maja 2017
Swoimi tyradami na Majdanie w Kijowie po rzekomej inwazji na Krym zniszczyłem jednak europejski rynek gruszek, wieprzowiny i cebuli i otrzymałem nagrodę w wysokości 500.000 XNUMX euro. Nie interesują mnie rolnicy, mam długie, brzydkie zęby, ale pieniądze przychodzą!
Johan 27 maja 2017
Tak, ale jestem Guy, jestem też rolnikiem. Jestem hodowcą winorośli w Toskanii i mam już sporo posiadłości w Gandawie, piękne budynki. Moja kanapka była pieczona przez długi czas. Jestem bogaty od kilku pokoleń i reszta mnie nie obchodzi ani trochę, nie, ani trochę.
leonardo2 28 maja 2017
ŁADNE, czyż ten komunistyczny gang w BRUKSELI nie pomaga wszystkim rolnikom w HOLANDII!!!
Cagri 28 maja 2017
A ceny nawozów, czy to też robi różnicę?
Być może celowe zabijanie rolnictwa w imię jakiegoś mrocznego interesu?
De Guy rzeczywiście narobił wiele kłopotów europejskiemu rolnikowi, ale nie mógł nic na to poradzić… ponieważ jako premier Belgii był już przyzwyczajony do schrzanienia (np. sprzedaży budynków rządowych za zrównoważony budżet, co rząd musi następnie wynajmować po cenie, która pozwoli spłacić wpływy ze sprzedaży już po kilku latach) i nadal jest wymieniany w wielu doniesieniach prasowych jako ekspert ds. gospodarki.
ps „Przyjaciel De Gucht był udziałowcem niektórych z tych wypożyczalni, więc widzisz, ci goście wcale nie są tacy głupi.
Nie możesz już odpowiedzieć.

Zapisz się do naszego newslettera

Zarejestruj się i codziennie otrzymuj najświeższe informacje na swoją skrzynkę odbiorczą

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się