Wybory parlamentarne we Francji można nazwać „małą rewolucją”. Po raz pierwszy w historii Zgromadzenie Narodowe zostało odnowione w trzech czwartych składu, a nigdy wcześniej nie wybrano tak wielu kobiet. W parlamencie zasiada również 17 rolników.
Najbardziej zauważalnymi zmianami w nowym parlamencie francuskim jest odmłodzenie składu i zwiększenie liczby kobiet. Wielu członków starej gwardii zostało zastąpionych przez nowicjuszy w polityce. Każdy, kto spojrzy na skład nowego parlamentu pod kątem rolnictwa, zauważy, że sektor ten jest reprezentowany przez 17 z 577 członków.
Głos rolnika
Sektor dąży do tego, aby głos rolników był słyszalny w polityce francuskiej. Około 126 przedstawicieli zarejestrowało się w wyborach, aby zasiąść w parlamencie i w ten sposób bronić interesów sektora. To trzy razy więcej niż w poprzednich wyborach w 2012 r. Ostatecznie mandaty zdobyło 17 z nich. To o 2 więcej niż 5 lat temu.
Delegacja rolnicza składa się z mieszanki znanych i nieznanych rolników. Dotyczy ona mieszanej grupy składającej się z czynnych rolników, emerytów i administratorów gospodarstw rolnych. Na liście pojawiają się dwa znajome nazwiska. Dotyczy to dwóch byłych ministrów socjalistycznych: Stéphane’a Le Folla i Guillaume’a Garota. Zostali ponownie wybrani, zdobywając odpowiednio 2 i 2 procent głosów w swoim okręgu.
Zwycięstwo i marsz
Wybory zakończyły się sukcesem dla prezydenta Francji Macrona. Wraz ze swoją partią La République En Marche zdobył zdecydowaną większość w parlamencie. Przedstawiciele sektora rolniczego zasiadają w 7 z 361 okręgów wyborczych Macrona (i jego sojusznika Modemu). Z ramienia republikanów w parlamencie zasiada 8 rolników, a z ramienia socjalistów 2 posłów.
Po raz pierwszy od początku V Republiki w 1958 r. tradycyjna „obrona lewicy i prawicy” została złamana. Zwycięstwo pozwoli proeuropejskiemu prezydentowi zrealizować obietnice wyborcze. Jedną z takich obietnic jest inwestowanie w sektor rolniczy. Według Macrona rolnictwo jest ważnym filarem francuskiej gospodarki.
Spełnianie obietnic wyborczych
Macron chce w każdym razie dotrzeć do sektora, obiecując zainwestowanie 5 miliardów euro w modernizację przedsiębiorstw rolnych i rozwiązanie problemów w tym sektorze. Macron skupia się na rodzinnym biznesie i, jak twierdzi, nie chodzi mu tylko o hektary.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.