Nadchodzi wojna cenowa

Jak Lidl też myśli, że może podbić USA

10 Lipiec 2017 - Clarisse van der Woude

W Holandii wiemy to od dwudziestu lat: niemiecki Lidl to mekka okazji, która doprowadza do szaleństwa każdego, kto dysponuje niewielkim budżetem. Po sukcesie w Europie sieć supermarketów przenosi się do Stanów Zjednoczonych. Sprawdzaliśmy, jak Lidl to zrobi Insider Biznes

Sieć supermarketów natychmiast rozpoczyna wojnę cenową z porządkiem panującym w USA. Niedawne badanie dot Jefferies twierdzi, że Lidl jest o około 9 procent tańszy niż Walmart, największy gracz w USA. Lidl twierdzi, że jest o pięćdziesiąt procent tańszy niż sklepy konkurencyjne.

Do tej pory Lidl otworzył 10 sklepów na wschodnim wybrzeżu USA. Niemiecka grupa chce otworzyć w przyszłym roku 80 kolejnych. Lidl już wcześniej otworzył cały rynek w Wielkiej Brytanii poprzez wojny cenowe. Analitycy spodziewają się, że sieć zrobi to także w USA.

Jak Lidl może pozostać tak tani? Również w USA? Insider Biznes zbadałem to i przedstawiłem 8 argumentów.

1. Większość produktów pochodzi od marek własnych
Około dziewięćdziesiąt procent produktów w sklepach Lidl to marki własne. Oznacza to, że produkty te są produkowane specjalnie dla Lidla. Te „marki” mają dwie zalety. Lidl nie ma pośrednika, więc nie trzeba ponosić żadnych dodatkowych kosztów. Firma ma także większy wpływ na koszty produkcji i może ustalać własne ceny. Dzięki temu produkty mogą być sprzedawane z wyższymi marżami niż marki krajowe.

2. Lidl ma mały wybór
Jest to szczególnie coś, do czego Amerykanie będą musieli się przyzwyczaić. „Istnieje duży wolumen, ale tylko ograniczona liczba produktów” – powiedział analityk handlu detalicznego Scott Mushkin z Wolfe Research. Jako przykład podaje musztardę. Lidl może posiadać tylko dwa rodzaje musztardy: markę własną i markę krajową. Daje to sieci supermarketów większą siłę nabywczą: może kupić więcej od dostawcy i dzięki temu lepiej negocjować cenę.

Doug Koontz, badacz w Planet Retail RNG, powiedział Business Insider, że Lidl ma w sklepie średnio 20.000 różnych produktów. To znacznie mniej niż 60.000 XNUMX unikalnych produktów, które można znaleźć w podobnych amerykańskich supermarketach czy XNUMX XNUMX w tzw. „supercentrach”.

3. Lidl stawia na „artykuły szybko zbywalne”
Sieć supermarketów preferuje produkty, które klienci często kupują, mówi Mike Puglia z firmy analitycznej Kantar Retail. „Asortyment jest ograniczony do artykułów, które są szybko sprzedawane, co oznacza, że ​​można wygenerować duży obrót. Przedmioty o dużej prędkości oznaczają mniej pieniędzy przechowywanych na półce.”
Podczas wizyty w amerykańskim sklepie Puglia zauważyła, że ​​skupiono się na produktach codziennego użytku, takich jak płatki śniadaniowe i soki, a nie na bardzo konkretnych produktach.

4. Sklepy są stosunkowo małe
Sklepy są małe jak na amerykańskie standardy. Nowe sklepy Lidla w USA mają średnio 1900 stóp kwadratowych i mają około sześciu korytarzy. To wciąż więcej niż siostrzane sklepy Lidla w Europie, ale w USA to około jedna czwarta tradycyjnych supermarketów.

5. Utrzymują niskie koszty personelu
Aby utrzymać koszty na niskim poziomie, sklepy Lidl zatrudniają niewielką liczbę pracowników. Lidl stara się zachować kontrolę nad komunikacją i stosuje wiele trików, aby zwiększyć efektywność. Obecnie dla Europejczyków nie jest to już normalne: klienci pakują i ważą własne owoce i warzywa.
Personel sklepu jest przeszkolony w taki sposób, że można go rozmieścić w dowolnym miejscu na piętrze. „Dzięki temu planowanie jest bardziej elastyczne i wydajne” – powiedział Mike Puglia Business Insider.

6. Produkty prezentowane są w opakowaniach, w których zostały wysłane
Lidl zazwyczaj prezentuje produkty w opakowaniu, w którym zostały wysłane. Dzięki temu napełnianie półek jest znacznie szybsze i wymaga mniej siły roboczej. Supermarket wydaje także znacznie mniej pieniędzy na reklamę w sklepach, ponieważ nie oferują one tak wielu marek A.

7. Lidl oszczędza na takich rzeczach jak oświetlenie
Wydajność widać wszędzie w Lidlu i wszędzie starają się oszczędzać pieniądze. „Patrzymy na odpady inaczej” – powiedział rzecznik Washington Post. „Nie chodzi tylko o to, co na koniec dnia ląduje w koszu, ale także o nieefektywność, za którą ostatecznie płaci klient”. Według „Washington Post” sieć zastanawia się między innymi nad tym, jak najlepiej wykorzystać naturalne światło.

8. Lidl nie wydaje mnóstwa pieniędzy na reklamę
Supermarket koncentruje się bardziej na małym, lokalnym marketingu. Również w USA. „Byli bardzo aktywni lokalnie, emitując reklamy w lokalnych stacjach radiowych i docierając do określonej grupy w mediach społecznościowych” – mówi Koontz.

Czytaj także:
Sligro odrzuca ofertę Jumbo dotyczącą supermarketów Emté – mniej więcej tyle powinno kosztować
Płacimy więcej, jeśli opakowanie produktu wygląda kolorowo
Firma stojąca za Oreo twierdzi, że widzi ogromną zmianę w sposobie jedzenia Amerykanów

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się