Rozpoczęły się nowe zbiory siana ze słomy i traw. Ani ceny, ani podaż nie muszą odbiegać od długoterminowego wzorca. Istnieje jednak niebezpieczeństwo gwałtownego podziału ze względu na pogarszającą się pogodę.
Słoma holenderska kosztuje od 45 do 70 euro za tonę, bez ziemi. Najwięcej za słomę płaci się w Holandii Północnej, a najmniej w Zelandii.
Deszcz stwarza ryzyko przebarwień
Choć żniwa jęczmienia mamy już w dużej mierze za sobą, żniwa pszenicy jeszcze się nie rozpoczęły. Z pewnością tak jest w regionie zbożowym Groningen. Z powodu intensywnych opadów deszczu, czasami o ograniczonym zasięgu, słoma jest narażona na odbarwienie. To również ogranicza jego przydatność do stosowania w dawkach żywieniowych dla bydła mlecznego oraz jako ściółka pochłaniająca wilgoć w hodowli zwierząt gospodarskich.
Ta grupa docelowa jest uzależniona od wysokiej jakości słomy z zagranicy. Z uwagi na przewidywane warunki pogodowe nie będą również dostarczane duże ilości dobrej jakości słomy zbożowej z Niemiec i Danii. Choć jeszcze za wcześnie, by mówić o deszczowych zbiorach zbóż.
W rejonie Berlina, we wschodnich Niemczech, w ciągu kilku tygodni spadło prawie całe roczne opady wynoszące od 400 do 500 milimetrów. Północne Niemcy również ucierpiały, istnieje nawet zagrożenie powodzią.
Południe pokazuje odwrotność
Francja i Hiszpania podają odmienne prognozy pogody. Natomiast pocięta hiszpańska słoma w dużych belach kosztuje 140 euro za tonę, dostarczaną do gospodarstwa (ciężarówką). Różnica w cenie, biorąc pod uwagę krajowe zasoby dobrej jakości słomy zebranej dotychczas, jest duża. Daje to okazję uważnemu traderowi, biorąc pod uwagę fakt, że podaż hiszpańskiej słomy (z powodu utrzymujących się upałów w tym regionie) maleje.
Węgry to kolejny region, w którym dużo zbóż uprawia się w suchych warunkach. Jednak nawet tam zapasy słomy maleją z powodu upałów. W związku z tym miesięczny raport europejskiego instytutu Wspólnego Centrum Badawczego skorygował szacunki zbiorów zbóż i kukurydzy w Europie Środkowej, wzdłuż Dunaju, do ilości poniżej średniej.