Gdyby zależało to od Arnolda Puech-d'Alissaca, wiceprezesa największej francuskiej organizacji działającej na rzecz praw rolników FNSEA, granice z Wielką Brytanią byłyby ściśle kontrolowane. Obawia się również straty miliardów dolarów przez wspólną politykę rolną.
Największym zmartwieniem FNSEA jest budżet WPR w Unii Europejskiej po wystąpieniu Wielkiej Brytanii. Puech-d'Alissac obawia się, że dostępnych będzie o miliardy euro mniej dotacji. Z drugiej strony Wielka Brytania straci wszystkie europejskie fundusze i rynek europejski. „Mamy 18 miesięcy, aby zawrzeć umowę z Wielką Brytanią. Na pewno się to stanie” – mówi.
Ochrona Irlandii Północnej
Wiceprezydent jest również zaniepokojony granicą irlandzką oraz ryzykiem przekraczania granicy kraju przez towary spoza UE. „Musi być jakieś rozwiązanie tego problemu, ponieważ twarda granica między Irlandią Północną a Republiką nie jest możliwa. Być może możemy wprowadzić surowe kontrole” – sugeruje.
Ściśle kontroluj granice
Puech-d'Alissac nie jest jedynym, który ma takie pomysły. Wcześniej jego kolega, przewodniczący innej grupy aktywistycznej, powiedział, że oni również opowiadają się za ustaleniem ścisłej granicy między krajami UE i spoza UE. Powinno to zagwarantować, że żywność nie będzie mogła po prostu przekroczyć granicy. Francuzi obawiają się, że Irlandia Północna jest wykorzystywana jako furtka do transportu żywności do UE. Na przykład jagnięcina z Nowej Zelandii. Christophe Hillairet, prezes departamentu rolnictwa regionu Ile de France, wypowiadał się już wcześniej na ten temat.
Francuzi głoszą kazania nawróconym
Tymczasem Irlandczycy nie martwią się zbytnio Brexitem. John Cromer, dyrektor fabryki sera Old Irish Creamery, twierdzi, że jedynie antyunijni brytyjscy eurosceptycy lubią francuskie argumenty. „Francuzi powinni lepiej skupić się na wspólnych celach, a nie tylko na własnym sektorze rolnym” – powiedział Cromer.
Francuzi muszą współpracować z Irlandczykami
Martin Kenny, rzecznik Sinn Féin ds. rolnictwa, podziela pogląd Cromera: „Irlandzcy rolnicy również nie chcą fali importu żywności spoza UE do kraju. Smutne jest jednak to, że Francuzi radzą sobie z problemem w sposób egocentryczny i nie słuchają tego, czego chce sama Irlandia Północna. Krzyczenie, że ścisłe przekraczanie granicy jest konieczne, z pewnością nie pomaga”.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.