W lipcu i sierpniu na rynkach nawozów było stosunkowo niewiele do zrobienia, ale co będzie w nadchodzącym okresie? Czy w końcu nastąpi skok w górę?
W lipcu i sierpniu na rynkach nawozów było stosunkowo niewiele do zrobienia, ale we wrześniu i październiku sytuacja nagle się zmieniła. Rynek nawozów doświadczył gwałtownego wzrostu cen; to już za nami.
Niższe ceny
Międzynarodowy handel nawozami rozpoczął sezon w lipcu niższymi cenami. Na przykład ceny mocznika, które są postrzegane jako barometr całego rynku, były tak niskie, że istniało niewielkie zaufanie do cen wapnia amonowego. Joris Broekhuis z Triferto widzi, że handel przyjmuje postawę wyczekującą. „W momencie, gdy kupujący już się tego nie spodziewają, ceny nagle zaczynają rosnąć. Handlowcy muszą dołożyć pieniędzy, aby pokryć swoje pozycje, co powoduje reakcję łańcuchową”.
Chociaż popyt jest słaby, rynek nadal gwałtownie rośnie, opierając się na założeniu, że podaż jest mniejsza niż wcześniej szacowano. „Dotyczy to w szczególności rynku chińskiego, gdzie branża zmaga się z coraz większymi regulacjami dotyczącymi ochrony środowiska. Fabryki opalane węglem są ograniczane w swojej produkcji lub są całkowicie zamykane, ponieważ nie spełniają już wymogów dotyczących emisji. To kurczy się podaż, co powoduje panikę wśród handlowców”.
Zaufanie powraca
Na początku listopada wszyscy wydają się odzyskiwać zaufanie do rynku. „Wygląda na to, że ceny będą nadal rosły w kierunku wiosny, ale nie zobaczymy już tych dużych skoków” – uważa Broekhuis. Mocznik wzrósł o 80 euro za tonę. Ponieważ dolar osłabł, substancja ta jest jeszcze droższa w dolarach. „Spodziewam się, że ten poziom zostanie utrzymany w nadchodzących miesiącach. Ceny wapnia amonowego podążają za wyższymi cenami mocznika na rynku światowym”. Triferto stosuje obecnie zalecaną przez KAS cenę 22,75 euro za 100 kilogramów, bez opłat rolnika.
Inne nawozy, których ceny rosną, to amoniak i wszystkie azoty. „Europejskie ceny fosforanów były w ostatnich tygodniach nieco wyższe, ale biorąc pod uwagę niski popyt w UE, ten produkt jest zawsze stosunkowo ostro wyceniany. Popyt na NPK rośnie, podczas gdy rynek potasu jest stosunkowo stabilny. Jest duża podaż, a duże wolumeny zostały już sprzedane, więc myślę, że ceny nie spadną dalej, ale raczej pozostaną stabilne lub lekko wzrosną do wiosny”.