„Polityka rolna nie jest prowadzona w Hadze ani w prowincji, ale w Europie, a Holandia pozostawia tam niedokończone sprawy”. Tak powiedziała posłanka CDA Annie Schreijer-Pierik w czwartek 9 listopada na dorocznej konferencji Nevedi w Putten.
Istotą przesłania było to, że rolnictwo jest głównie europejskie. Dlatego rolnicy powinni być w Brukseli, a nie w Hadze. Na przykład dostępne są europejskie fundusze kryzysowe, które kraje takie jak Niemcy i Belgia wykorzystują lepiej niż Holandia. Istnieją również budżety inwestycyjne przeznaczone na ochronę surowców oraz przetwarzanie i obróbkę obornika. „Holandia często spóźnia się z dystrybucją milionów”, mówi Schreijer-Pierik.
Pieniądze na kuchennym stole
„Pieniądze muszą również trafić na stół kuchenny rolnika” – mówi Schreijer-Pierik. W przeciwnym razie firma rodzinna zniknie, a europejska produkcja żywności ulegnie erozji. W czasie kryzysu spółdzielnie (karmowe) nadal osiągają zbyt duże zyski i można to zrobić inaczej.
Ponadto Schreijer-Pierik powiedział, że jest zadowolony, że WTO wypowiedziała się w tym tygodniu na temat oporności na antybiotyki na świecie. Według niej z powodu oporności na antybiotyki umrze w tym roku nie 20.000 700.000, ale XNUMX XNUMX osób. Według Schreijer-Pierik antybiotyki są nadal często stosowane zapobiegawczo w paszach dla zwierząt, tak jak w Niemczech. „Holandia przoduje w tym i jest przykładem dla reszty”.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.