Bayer reaktywuje jednostki biznesowe. Mówi się, że jest to amerykański oddział niemieckiego koncernu chemicznego, zajmujący się nasionami i oprogramowaniem. Celem działań jest uzyskanie zgody Komisji Europejskiej (KE) na transakcję z Monsanto.
We wrześniu 2016 r. firma Bayer ogłosiła, że przejmie amerykańską firmę Monsanto za kwotę 66 mld dolarów, wliczając w to spłatę długu, przejąć. Urząd ds. Konkurencji WE podpisano Jednakże w sierpniu ubiegłego roku złożono sprzeciw. Działo się tak, ponieważ istniały obawy, że fuzja firm chemicznych może skutkować zbyt dużą siłą rynkową. Gdyby pozbyto się części aktywów, transakcja mogłaby zostać zrealizowana.
W październiku sprzedane W tym kontekście Bayer sprzedał już dział nasion LibertyLink niemieckiemu koncernowi BASF. W sierpniu KE ogłosiła, że decyzja w sprawie umowy zostanie podjęta na początku stycznia 2018 r.
Pewność w transakcji
Fakt, że Bayer ponownie wystawił na sprzedaż dwa oddziały, można uznać za sygnał, że zarząd wierzy w pozytywny wynik transakcji z Monsanto. Wartość sprzedaży części, w tym działu nasiennego sprzedanego firmie BASF, wynosi około 2 miliarda dolarów. Źródło zbliżone do sprawy przejęcia jest dość pewne, że Bayer i Monsanto jednak się połączą. Werner Baumann, dyrektor generalny Bayer, również kilkakrotnie stwierdził, że jest przekonany, iż fuzja z Monsanto zostanie sfinalizowana w pierwszym kwartale 1,6 roku.
Inwestorzy mniej pełni nadziei
Inwestorzy Monsanto mają znacznie mniejsze nadzieje na pozytywny wynik transakcji. Szacuje się, że prawdopodobieństwo połączenia się Bayer i Monsanto i utworzenia największej firmy chemicznej na świecie wynosi maksymalnie 40%.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.