Gdyby to zależało od nowej niemieckiej minister rolnictwa Julii Klöckner, inwestorzy w grunty rolne nie mogliby już liczyć na wsparcie ze strony Wspólnej Polityki Rolnej (WPR). Wielkość przedsiębiorstwa również może mieć znaczenie.
Julia Klöckner przebywa obecnie w Brukseli i rozmawia o przyszłości WPR. Jest wielką zwolenniczką dwóch filarów wspierających przedsiębiorców rolnych. „Presja społeczna na rolników jest ogromna. Ich zadanie wykracza teraz poza samo wytwarzanie żywności” – mówi w rozmowy kwalifikacyjnejz gazetą Frankfurter Allgemeine.
Wspólne zarządzanie środowiskiem
„Nasi rolnicy muszą również zarządzać przyrodą i krajobrazem; to sprawy o ogólnym interesie. To kosztuje pieniądze i rolnicy nie powinni być jedynymi, którzy za to płacą” – uważa. Obowiązująca polityka przewiduje stały limit hektarowy, niezależnie od wielkości przedsiębiorstwa. Minister nie jest pewna, czy chce się tego pozbyć. „Brexit nie ułatwia finansowania WPR. Pieniądze zdecydowanie powinny trafić do rolników. Nie do funduszy hedgingowych” – powiedziała w wywiadzie.
Dotacje uzależnione od wielkości przedsiębiorstwa to kwestia, która musi zostać omówiona w Brukseli. „Im większa firma, tym niższe koszty na hektar. Firmy rolnicze odgrywają ważną rolę zarządczą na wsi, niezależnie od wielkości firmy. To kosztuje pieniądze. Zdrowa wieś zapobiega wyludnianiu się obszarów wiejskich”.
Brak dotacji dla inwestorów
Również w Niemczech inwestorzy aktywnie skupują grunty rolne. Niektóre landy wschodnioniemieckie pracują obecnie nad przepisami, które mają temu przeciwdziałać. Prezydent Francji Emmanuel Macron przemówiłwypowiadał się już wcześniej przeciwko podobnym praktykom. Klöckner jest również stanowcza w swoim stanowisku: „We wszystkich przypadkach chcę wspierać postępowych przedsiębiorców rolnych, ale moim zdaniem fundusze inwestycyjne nie muszą otrzymywać premii za hektar”.
Wyraża również jasno swoją opinię na temat dyskusji wokół środków ochrony roślin. „Pszczoły są niezbędne. W Niemczech generują 2 miliardy euro rocznie, zapylając uprawy. Dla mnie jest jasne: jeśli substancja jest (naukowo udowodniona) szkodliwa dla pszczół, musi zostać zakazana. Wdrażamy strategię redukcji glifosatu. W międzyczasie jego stosowanie zostało już zmniejszone o 30% w ciągu 5 lat. Precyzyjne rolnictwo pomaga nam osiągnąć dalsze redukcje. Ponadto poszukuje się alternatyw”.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.