Zaostrzony znak jakości zrównoważonego rozwoju PlanetProof, który następuje po Milieukeur, będzie musiał stać się znakiem jakości dla ziemniaków, warzyw i owoców. Zgodnie z przewidywaniami SMK (menedżera PlanetProof) powierzchnia upraw pod tym znakiem jakości gwałtownie wzrośnie.
Do końca 2017 r. zgodnie ze znakiem jakości PlanetProof uprawiano ponad 9.000 300 hektarów, a około XNUMX certyfikowanych firm. Holenderscy detaliści, z z wyjątkiem Alberta Heijna, włączą nowy standard do swoich zasad. „Zapotrzebowanie ze strony sprzedawców detalicznych i różnych hurtowników na produkty z certyfikatem PlanetProof jest duże” — mówi Wim Uljee, kierownik ds. komunikacji w SMK.
System PlanetProof składa się z dużej liczby wymagań i działa w systemie bonus-malus. Niektóre środki ochrony roślin są niedozwolone, a stosowanie innych odradzane jest punktami karnymi. Jednak te ujemne punkty można zrekompensować.
System kompensacyjny
Szybko pojawia się krytyka systemu PlanetProof; dzieje się tak, gdy zbierasz tylko punkty bonusowe i dzięki temu możesz rozpylać znacznie więcej. Jednak Stefanie de Kool, kierownik projektu w PlanetProof, twierdzi, że tak nie jest. „Jako hodowca masz wymagania, które musisz spełnić. Dlatego w ogóle nie możesz używać niektórych produktów. Jako hodowca jesteś również zobowiązany do używania produktów ekologicznych, jeśli to możliwe”.
Oznacza to, że nie można zrekompensować rozpryskiwania zasobów panelami słonecznymi na dachu. „Stosowanie tych produktów można zrekompensować dodatkowymi środkami związanymi z integrowaną ochroną roślin”, mówi De Kool. Przykładami środków premiowych są promowanie żyzności gleby, zapobieganie emisji środków ochrony roślin, zapewnianie schronienia naturalnym wrogom oraz opryskiwanie we właściwym czasie.
Zmęczony wszystkimi wymaganiami
Zapytany, czy rolnicy są chętni na nowy znak jakości, Uljee odpowiada, że zauważył, że rolnicy stają się krytyczni wobec wymagań stawianych przez społeczeństwo. Jednak widzi również, że rolnicy widzą możliwości w nowym systemie; na przykład dodatkowa cena za produkt i długoterminowe umowy, które dają pewność. Ponadto hodowca nie zawsze ponosi koszty certyfikacji, czasem organizacje hodowców biorą na siebie te koszty.
Czy system bonus-malus nie jest skomplikowany? De Kool twierdzi, że jako hodowca rzeczywiście musisz podjąć pewien wysiłek, aby wszystko zarejestrować. „Żeby skorzystać ze znaku jakości, rolnik musi się postarać. Z drugiej strony to też kwestia dobrego przygotowania. Pomagają w tym doradcy, mamy też cyfrową listę kontrolną, która ułatwia naliczanie punktów Hodowcy szybko przyzwyczajają się do praktyki, a także do systemu”, mówi De Kool.
Sterowanie
Standardy wyznaczane przez PlanetProof są sprawdzane przez niezależne podmioty. Na przykład kontrola jest wykonywana na początku i na końcu uprawy. W międzyczasie pobierane są również próbki liści, aby sprawdzić, czy spełnione są określone wymagania.
Znak jakości występuje głównie w holenderskim sektorze handlu detalicznego. Jednak duża część holenderskich produktów jest uprawiana na eksport. Dlatego celem PlanetProof jest uczynienie znaku jakości międzynarodowym. Zapewnia to również angielskie nazewnictwo. Samo SMK nie ma środków na promocję za granicą; dlatego został zaprojektowany we współpracy z GroentenFruit Huis i powiązanymi firmami handlowymi.
Wartość dodana
Nadal nie jest jasne, czy hodowcy uzyskują wartość dodaną, gdy produkują dla innych krajów. Uljee zauważa, że nie tylko Greenpeace, ale także różni sprzedawcy detaliczni są aktywni na arenie międzynarodowej i że strony te mogłyby również wdrożyć PlanetProof za granicą.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na ten artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl//artikel/10878970/planetproof-is-more-than-points-gathering][/url]