Lata suche są często korzystne dla rolników. Jednak musi istnieć darmowy produkt do sprzedaży. Firmy, które dużo się skurczyły, miały słabą wiosnę i nie mogą nawadniać, przeżywają trudne chwile. Jednakże Holenderska Unia Rolnictwa (NAV) nie znajduje się jeszcze w fazie alarmowej.
W ostatnich tygodniach w mediach ogólnokrajowych w szczególności LTO Nederland wypowiadało się na temat suszy. – powiedział Jaap van Wenum, brygadzista LTO Akkerbouw Boerenbusiness wiem że zbiory ziemniaków w tym roku mogą być nawet o 25% niższe w porównaniu ze zbiorami w 2017 r. „Sytuacja poszczególnych firm jest fatalna, ale lata suche są często latami najlepszymi z finansowego punktu widzenia” – odpowiedział.
Ziemniaki na kontrakcie
Keimpe van der Heide, członek zarządu NAV, częściowo się z tym zgadza. Związek nie mówił wcześniej o suszy i jej konsekwencjach dla rolników. „Jeżeli plony są naprawdę dużo niższe, wolny rynek to zrekompensuje. Jeśli jednak masz na kontrakcie 40 ton ziemniaków towarowych, pytanie brzmi, czy możesz w ogóle skorzystać” – mówi trzeźwo. „Różnice w poszczególnych firmach są duże”.
„Nie możemy zrobić nic więcej, jak tylko zauważyć, że jest jeszcze sucho” – mówi Van der Heide. „Jako rolnik chcesz widzieć dobry wzrost plonów. Teraz plony więdną i jesteś z tego powodu rozczarowany. Pytanie brzmi, czy zwrócą się liczne koszty nawadniania. Przedsiębiorcy posiadający dużo darmowe produkty znajdują się w korzystnej sytuacji. Jednak po obfitych żniwach w 2017 r. coraz więcej rolników objęło się umowami. Pytanie brzmi, czy zostaną dostarczone w całości”.
Siła wyższa czy nie
„W Holandii plantatorzy ziemniaków mają możliwość powołania się na klauzulę siły wyższej”, mówi Van der Heide. „Belgijskie kontrakty na ziemniaki tego nie wiedzą. Jeśli fabryka dotrzymuje podjętych zobowiązań, to jest duży problem. Kontrakt ze stałą ceną opiera się na dobrych plonach z hektara”.
Belgijski przetwórca ziemniaków potwierdza, że tamtejsze umowy z reguły nie zawierają klauzuli siły wyższej. Sposób postępowania jest oceniany indywidualnie dla każdego przypadku. W najbardziej skrajnym przypadku oznacza to kupowanie (drogich) ziemniaków na wolnym rynku. Belgia posiada jednak fundusz na wypadek klęski żywiołowej, do którego rolnicy mogą się zwrócić w przypadku ekstremalnej suszy. Rząd decyduje, czy wejdzie to w życie. Taki fundusz nie jest standardem w Holandii.
Van der Heide przewiduje kolejną konsekwencję dla plantatorów ziemniaków. „Plony sadzeniaków są bardzo skromne. Obszar konsumpcji jest bardzo duży. Pytanie brzmi, czy wystarczy materiału wyjściowego na przyszły sezon”.
Odszkodowanie
Otaczające nas kraje europejskie rozmawiają teraz o rekompensatach finansowych. Złagodzono również wymagania WPR, około wymagania dotyczące zazieleniania. Nie dotyczy to jeszcze Holandii, ale Van der Heide uważa, że złagodzenie środków można wdrożyć szybko. Zależy to również od sytuacji w hodowli zwierząt (mlecznych). Ze względu na sprzyjającą wiosnę nie ma od razu ostrego brak paszy.
„Jeśli pozostanie suchy, spotkają się zwolennicy i rząd. ABS już wzywa Belgię do uznania suszy za katastrofę, ale rządowi w Holandii nie zależy na odszkodowaniu finansowym” – powiedział Van der Heide. „Jeśli to naprawdę okaże się katastrofą, to warto spróbować. Podczas następnego krajowego posiedzenia zarządu porozmawiamy temat. Problemy z płynnością są prawdopodobne w przypadku uporczywej suszy. Kod żółty dotyczy teraz zaopatrzenia w wodę pitną. Jeśli zmieni się na pomarańczowy, nawadnianie może być zagrożone. Problemy z pewnością nie zmniejszają się”.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na ten artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl//article/10879339/nav-yet-not-in-alarmphase-door-susza][/url]