We wrześniu po raz pierwszy od dłuższego czasu w Japonii wykryto klasyczny pomór świń. Od tego czasu liczba ognisk osiągnęła 6.
Ostatnia epidemia miała miejsce na farmie w japońskim mieście Seki, które znajduje się w centrum kraju. Odstrzelono około 7.500 zwierząt. Pozostałe ogniska wystąpiły w tym samym regionie. Japonia wysłała specjalny zespół, aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się.
Rząd japoński donosi, że choroba rozprzestrzeniła się na hodowle trzody chlewnej za pośrednictwem dzików, co oznacza, że prawdopodobnie więcej dzików jest zakażonych wirusem. Hodowcy świń proszą o szczepienia, ale rząd jeszcze nie odpowiedział.
Nie za pierwszym razem
Japonia ostatni raz miała do czynienia z tym wirusem w 1992 r. W 2007 r. zgłoszono, że choroba zwierzęca nie występuje już w kraju. Teraz, ponad 10 lat później, choroba zwierzęca powróciła. Plotka głosi, że wirus przedostał się na świnie poprzez zakażone mięso z zagranicy.
Japonia jest dziesiątym co do wielkości eksporterem wieprzowiny, eksportując rocznie około 100 milionów euro. Kraj produkuje 1,2 miliona ton wieprzowiny rocznie. Prowincja, w której wystąpiły ogniska, nie jest głównym regionem produkcji wieprzowiny.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.