Z bijącym sercem wszedł do zniszczonego pokoju: rolnik, który 23 stycznia działał pod przykrywką podczas wieczoru Praw Zwierząt. On sam chciał wiedzieć, co to za ludzie, którzy nocą włamują się do domów rolników. I tak ten kierowca LTO wszedł do jaskini lwa.
Dyrektor LTO jest nadal pod wrażeniem. Ponieważ obawia się, że nadal odwiedzi go Animal Rights, woli nie ujawniać swojego imienia. Dlatego w tym artykule będziemy go nazywać Bertus. Boerenbusiness omówiliśmy z nim wieczór, a najważniejsze pytanie brzmiało: jaką naukę może z tego wyciągnąć branża hodowlana?
Zwolennicy praw zwierząt
Bertus jest pod wrażeniem. Jestem pod wrażeniem ludzi, tego, co mówią i obrazów, które pokazują. „Na sali było od 60 do 70 osób, przybyłych z całego kraju. Średni wiek wahał się między 20 a 30 lat”. To sprawiało, że wyglądał zupełnie nie na miejscu, a jego postura z pewnością nie pasowała do przeciętnego zwolennika praw zwierząt. Szczególnie wygląda na nieco przekarmionego. Dość szybko zapytano go: „Jesteś z partii przeciwnej, prawda?” Wymyślił alter ego z wyprzedzeniem, ponieważ menedżer rolnika nie wydawał się najlepszą odpowiedzią. Uszło mu to na sucho.
Na ekranie pojawiły się najstraszniejsze obrazy zwierząt w hodowli. Do zgromadzonych przemawiał Erwin Vermeulen, przywódca praw zwierząt. Dyrektor LTO uważa go za bardzo wiarygodnego. „Jest elokwentny”. Vermeulen opowiada o swoich dzieciach: głuchoniemym i niewidomym psie. „Oni to uwielbiają. Jednak gdy rolnik ma chore zwierzę, jest natychmiast odrzucany jako osoba znęcająca się nad zwierzętami. Vermeulen jest bohaterem, ponieważ ma głuchego i niewidomego psa. Rolnicy codziennie opiekują się chorymi zwierzętami”.
Indoktrynacja
„Rozumiem, że widząc te zdjęcia stajesz się ekstremistą i aktywistą i myślisz, że jest to powszechna praktyka”. Wskazuje na pomarańczową butelkę na stole: „Jeśli przez całe życie wmawiano ci, że ta butelka jest czerwona, to dla ciebie jest czerwona, prawda?” Jego zdaniem to samo dotyczy zwolenników praw zwierząt. „Są indoktrynowani. Nigdy nie widzę, jakie nadużycia pokazują. W swojej pracy (oprócz zarządu i gospodarstwa) odwiedzam rocznie około 600 stajni. Nigdy nie spotkałem się z tym, co przedstawiają Prawa Zwierząt”.
Głos zabiera także Esther Ouwehand (Partia dla Zwierząt), która dziękuje publiczności za uwidocznienie nadużyć i rozpowszechnianie zdjęć. Vermeulen zawsze mówi o pokazywaniu nadużyć. Żadne z nich nie wspomina słowa „włamanie”. Głos zabiera także Peter Jansen, wegański pasjonat. Daje wskazówki, jak trzymać się z daleka od kamery, gdy szukasz nieprawidłowości.
Nieuwsuur
Bertus oglądał także transmisję Nieuwsuur, w której Jaco Geurts (CDA) i Esther Ouwehand debatowali na temat włamań. Zdaniem Ouwehanda twórcy filmu są otwarci i szczerzy. „Zgłaszają swoje ustalenia holenderskiemu Urzędowi ds. Bezpieczeństwa Żywności i Produktów Konsumenckich (NVWA) i po prostu mówią: «chodź, oto jestem».” Kiedy widzi te obrazy, kierowca wpada w złość. „To hipokryzja, ponieważ tego wieczoru dają jedynie wskazówki, jak nie dać się złapać”.
Nie ma nic dobrego do powiedzenia na temat Ouwehand, która 23 stycznia wyraziła swoje poparcie dla praw zwierząt i – według Bertusa – zachowała się tak, jakby to oni byli bohaterami. „Wzajemne powiązania między Partią Zwierząt a Prawem Zwierząt są zatem jasne. Kontakty są co najmniej ciepłe. Logicznie rzecz biorąc, ludzie Praw Zwierząt również będą głosować na Partię Zwierząt. Nic więc dziwnego, że Ouwehand lubi się przyjaźnić z tymi ludźmi.”
„To smutne, że przemysł hodowlany musi radzić sobie z tym całym gównem” – mówi Bertus. Unilever zarabia na naszych produktach 30% zwrotu i nie musi niczego uzasadniać. Ile jednak zarabia rolnik? To prawie nic, a wtedy będziemy mogli się stale bronić.”
Punkty uczenia się?
Patrząc wstecz na ten wieczór, dyrektor LTO uważa, że ważne jest, aby rolnicy w dalszym ciągu opowiadali swoje historie i otwierali stajnie. „Jeśli opowiadamy własną historię, nie musimy odpowiadać tego typu ludziom. Musimy jednak otrzymać platformę”. Odwołuje się do wizji Schoutena: „Ta wizja obejmuje także ludzi, którzy słyszą prawdziwą historię, ludzi, którzy zdają sobie sprawę z tego, co robimy”. Jego zdaniem ministerstwo również ma w tym swój udział.
Wieczorem w sprzedaży były swetry i szaliki z wizerunkiem Praw Zwierząt. Zapytany, czy kupił coś z gadżetów, wydawał się przekonany: „Nie, naprawdę nie, co mam z tym zrobić? Chociaż mogło się przydać w następnej tajnej operacji”.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/article/10881261/boerendriver-visits-stiekem-animal-rights] Kierowca rolnik potajemnie odwiedza prawa zwierząt[/url]