Shutterstock

Aktualności Niedobór personelu

Rolnictwo nie jest „sexy” dla polskiego pracownika

18 Lipiec 2019 - Jeannet Pennings - 15 komentarze

Niedobór migrantów zarobkowych jest odczuwalny, zwłaszcza w rolnictwie, sektorze, w którym występuje największy udział pracowników z Holandii Środkowo-Wschodniej. Duże agencje pracy tymczasowej nie są w stanie lub ledwo są w stanie sprostać zapotrzebowaniu rolników i jeśli wierzyć prognozom, w nadchodzących latach problem będzie się tylko pogłębiał.

W większości agencji zatrudnienia panuje obecnie gorączka. Zapotrzebowanie na pracowników tymczasowych jest duże o tej porze roku, częściowo ze względu na pracę sezonową w sektorze rolniczym. Jednak odpowiedź na to pytanie staje się coraz trudniejsza. Ze względu na silny wzrost gospodarczy w Europie Wschodniej, coraz mniej mieszkańców Europy Wschodniej szuka pracy w Europie Zachodniej. Ponadto pracownicy migrujący, którzy już tu osiedlili, częściej decydują się na powrót. ABN Amro spodziewa się, że liczba pracowników z Europy Wschodniej pracujących w Holandii będzie stopniowo spadać.

Rozwój ten pozostaje w sprzeczności z szybko rosnącym zapotrzebowaniem na pracowników z Europy Środkowo-Wschodniej, tzw. krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Chociaż są to czasy sprzyjające ekonomicznie, od 2021 r. liczba osób aktywnych zawodowo w Holandii zmniejszy się ze względu na starzenie się i odmładzanie. Według danych opublikowanych w Holandii w 2016 r. liczba migrantów zarobkowych z Europy Środkowo-Wschodniej, którzy byli aktywni zawodowo, wyniosła 371.000 XNUMX Badania badań ekonomicznych SEO. Łącznie wykonali 514.000 4,7 różnych stanowisk pracy, co stanowi 1% ogólnej liczby dostępnych stanowisk pracy w Holandii. Oznacza to, że prawie 20 na XNUMX stanowisk pracy w Holandii było obsadzone przez obywatela Europy Środkowo-Wschodniej.

Mniej polskich sił
W sektorze rolniczym, ze względu na dużą ilość pracy sezonowej, największe jest uzależnienie od pracowników z Europy Wschodniej. Spośród obywateli krajów Europy Środkowo-Wschodniej w Holandii 26,4% pracuje w rolnictwie i ogrodnictwie, a następnie w sektorze pracy tymczasowej z 20,8% (często obejmującym również miejsca pracy w rolnictwie). W miarę wzrostu zatrudnienia i płac w Europie Wschodniej oraz spadku motywacji mieszkańców Europy Wschodniej do podróżowania w tym kierunku, pojawiają się wąskie gardła. „Szczególnie w sektorze rolnictwa i logistyki” – zgadza się Simone Nederend z ABU (Algemene Bond Uitzendbedrijven). „Słyszymy od naszych członków, że zaspokojenie popytu staje się coraz trudniejsze”. Spada zwłaszcza podaż w Polsce. „Organizacje muszą szukać pracowników dalej. Na przykład we Włoszech i Hiszpanii, gdzie pracuje wielu Rumunów”.

Pracownicy migrujący nie będą filetować ryb za kilka euro

Harolda van Leeuwena

Harold van Leeuwen z agencji pracy AB Midden Nederland dostrzega ten rozwój. „Jesteśmy w pełni wyposażeni na potrzeby Polski i sąsiednich krajów, takich jak Rumunia, Łotwa, Słowacja, Słowenia i Litwa. Dzięki naszym 5 rekruterom z dobrą siecią kontaktów wciąż się rozwijamy, ale wymaga to coraz więcej energii. Niektóre oferty pracy są trudne do znalezienia wypełnić, zarówno od góry, jak i od dołu, są agencje pośrednictwa pracy, które patrzą dalej, na przykład w Azji, jednak wtedy sprawa staje się znacznie bardziej skomplikowana organizacyjnie, np. w przypadku pozwoleń i biletów lotniczych. Wierzymy, że tak długo, jak będziemy dobrze uważać pracowników migrujących, jeśli chodzi o zakwaterowanie i… wynagrodzenie, możemy w dalszym ciągu zaspokajać popyt bliżej domu”.

Potrzebne wyższe płace
Według Van Leeuwena w tym celu muszą wzrosnąć płace. „Pracownicy migrujący mają teraz wybór i nie będą filetować ryb za kilka euro”. Problemy pojawiają się zwłaszcza przy źle płatnej, ciężkiej i brudnej pracy. „Sektor rolniczy nie jest pod tym względem aż tak seksowny. W ogrodnictwie i hodowli zwierząt trudno jest obsadzić miejsca pracy”. Istotnym problemem jest także mieszkanie. „Weźmy na przykład sektor owoców, w którym obecnie zatrudniamy około 400 pracowników migrujących. Prosimy pracodawców z tego sektora o aktywne uczestnictwo i samodzielne organizowanie zakwaterowania w firmie”.

We wcześniejszym prognozy branżowe ABN Amro twierdzi, że sektor rolniczy zmaga się z zacieśniającym się rynkiem pracy. Wskaźnik wakatów (liczba wakatów na 1.000 miejsc pracy) w rolnictwie wzrósł z 9 do 20 w ciągu dwóch lat. Coraz więcej rolników i ogrodników postrzega niedobór siły roboczej jako przeszkodę w prowadzeniu działalności gospodarczej, ograniczającą rozwój. Największy brak jest słabo wykształconej kadry. Na początku tego roku stacja CBS podała, że ​​w nadchodzących latach do obsadzenia stanowisk pracy w naszym kraju potrzebnych będzie około 50.000 XNUMX dodatkowych pracowników migrujących.

Europejskie zmiany
Ogromne zapotrzebowanie na pracowników migrujących nie jest wyłączną cechą Holandii. Weźmy na przykład Niemcy, które również borykają się z problemem starzenia się społeczeństwa. Według najnowszych badań do 2060 r. kraj potrzebuje 260.000 XNUMX migrantów rocznie, aby uporać się ze konsekwencjami. Sąsiednia Polska, w której obecnie pracuje wielu Ukraińców, oddzwania do „własnych” obywateli teraz, gdy gospodarka kraju się ożywia. W sąsiadujących krajach na Ukrainie, Węgrzech, w Rumunii i Bułgarii mieszkańcy często decydują się na budowanie lepszego życia za granicą z lepszymi zarobkami, co z kolei powoduje niedobory siły roboczej w samych tych krajach. Krótko mówiąc, migranci zarobkowi są potrzebni także w Europie Środkowo-Wschodniej.

Pozytywny impuls Brexitu
Według Nory Neuteboom, ekonomistki ds. rynków wschodzących w ABN Amro, w Holandii istnieją również czynniki, które mogą złagodzić presję. „W przypadku Brexitu wielu mieszkańców Europy Wschodniej opuści Wielką Brytanię i może osiedlić się w Holandii. Przedsiębiorcy mogą także, tam gdzie to możliwe, dodatkowo inwestować w cyfryzację i robotyzację, aby w dłuższej perspektywie złagodzić skutki niedoborów kadrowych”.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Jeanette Pennings

Jeannet ma swoje korzenie w sektorze cebul kwiatowych i dorastała w firmie rolniczej w Kop van Noord-Holland. Jako generalistka raportuje dla Boerenbusiness we wszystkich sektorach. Bada również możliwości sponsorowanej reklamy.
komentarze odwiedzających
15 komentarze
Trzepnięcie 18 Lipiec 2019
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/artikelen/10883298/agriculture-non-sexy-for-polish-laborer]Rolnictwo nie jest „seksowne” dla polskich pracowników[/url]
Z daleka widać ten problem, zachęca się młodych ludzi do podejmowania studiów wyższych zawodowych, w efekcie nie ma młodych ludzi, dla których praca na przykład w rolnictwie czy budownictwie byłaby interesująca. Wszyscy chcą zostać menedżerami, niezależnie od tego, czy mają odpowiednie możliwości, czy nie, w rezultacie pracownicy HBO są teraz potrzebni na stanowiskach MBO. W przeszłości klient MAVO lub LTS rozpoczynał pracę zazwyczaj w wieku 19 lat. Jeden został piekarzem, drugi poszedł do pracy na produkcji lub gdzie indziej, gdzie trzeba machać rękami. Wszyscy myśleli, że tak jest w porządku, bardzo mądrzy dranie poszli się uczyć i ostatecznie zaczęli pracować na wyższym poziomie.

Ze wszystkich stron zachęca się rolnictwo do przejścia na ekologię, czemu towarzyszy niesamowita ilość pracy, co w dłuższej perspektywie będzie powodować problem. Pierwsi rolnicy ekologiczni już zaorają działki, bo nie mogą znaleźć ludzi do pracy przy chwastach. Sytuacja zaczyna się odwracać, więc punkt zbyt dużej podaży produktów organicznych jest już widoczny. W zeszłym sezonie marchwiowym wiele skrzynek z marchewką ekologiczną zostało wyrzuconych na zwykły rynek.

Uważam, że aby złagodzić niedobory kadrowe, rząd postąpiłby mądrze, gdyby zakazał rolnictwa ekologicznego. To szaleństwo, że przy stosunkowo niewielkiej ilości żywności potrzeba tak dużo pracy, ludzie coraz częściej odkrywają, że rolnictwo organiczne to w dużej mierze ekologiczne kłamstwo, a przemysł chemiczny ciężko pracuje, aby wytwarzać jeszcze lepsze produkty niż zawsze. Lepiej w pełni skupić się na nowej chemii, niż cofać się do połowy ubiegłego wieku i walczyć z chwastami motyką. Bardziej prawdopodobne jest jednak, że lewica zasugeruje ponowne użycie konia i wozu, z zaznaczeniem, że koń może pierdnąć tylko 2 pierdnięcia dziennie ze względu na emisję metanu…
Subskrybent
Roy 19 Lipiec 2019
Całkowicie się z tobą zgadzam. Uważam jednak, że sektor reaguje z dużą rezygnacją na restrukturyzację sektora konwencjonalnego.
I tak już niska rentowność jest pod presją ze wszystkich stron.
Np. środki ochrony roślin, praca, olej napędowy, nowe przepisy, certyfikacja itp. itp
Lewica ma plan, który nie sprawdzi się w przypadku Holandii. Wyraźne przedstawienie tej kwestii zależy od różnych stron, a dla rolników priorytetem powinna być ciągłość działalności. Daj się usłyszeć!
Ekspert 19 Lipiec 2019
Lewica to po prostu bankructwo Holandii dla wszystkich branż. Nie można już budować tanich domów ze względu na zwiększający koszty zrównoważony rozwój, a firmy garażowe nie mają już pracy ze względu na samochody elektryczne. itp. itp.
rolnik ekologiczny 19 Lipiec 2019
Trzepnięcie,

Zakazać produktów organicznych, dlaczego nie zakazać konwencjonalnych? Daj spokój, co za bezsensowne krzyki. Jeśli istnieje sektor, który stawia na rozwój, to organiczny, z technologią GPS i robotyzacją m.in. Co więcej, konwencjonalny rynek żywności jest całkowicie chory, a model dochodowy dla rolników całkowicie zniknął. Mówisz, że żywność ekologiczna oferuje stosunkowo mało żywności, ale dlaczego tego nie uzasadnisz? Różnica ta staje się coraz mniejsza ze względu na rozwój odmian odpornych itp. Gdyby wszystkie miliardy zainwestowane w przemysł chemiczny zainwestowano w rozwój lepszych odmian i robotyzację, zaszedłbyś znacznie dalej. Jako rolnik jesteś teraz po prostu niewolnikiem przemysłu. Bio właśnie zaczęło ponownie uzyskiwać przyzwoity model przychodów, więc supermarkety teraz go wybierają, ponieważ marketing to tylko dobra rzecz, ale produkty organiczne nie powinny zmierzać w tym samym złym kierunku, co zwykle, gdzie jest to tylko kasyno.

Przestań wykrzykiwać bezsensowne bzdury, bez żadnych niuansów. To nikomu nie pomaga.
rolnik ekologiczny 19 Lipiec 2019
Trzepnięcie,

Ponadto wskazuje Pan, że lepiej byłoby zainwestować pieniądze w nowe zasoby, choć sądzę, że nie jest Pan w pełni poinformowany o tym, co się tam dzieje. Kuchnia chemiczna jest dość pusta i nie opracowują już niczego nowego. To nadawanie starym rzeczom nowego wyglądu, a następnie sprzedawanie ich jako „produktów ekologicznych”, mimo że jest to nieskuteczne. Ponownie; rolnik cierpi. Nie wierz tym wszystkim producentom środków chemicznych, oni nie są po twojej stronie. Chcą zarabiać pieniądze i boją się utraty swojego modelu przychodów.
Piet 19 Lipiec 2019
Biedny rolnik ekologiczny jeszcze nie wie, jak powstają jego ukochane, odporne rośliny.
Piet 19 Lipiec 2019
Kiedy widzę te wszystkie importowane baseny na kolanach i grządkę z chwastami, zastanawiam się, czy ta forma rolnictwa jest krokiem naprzód.
Ci ludzie są importowani na sześć miesięcy, aby wykonywać gównianą pracę za mizerną pensję, samochód i zakwaterowanie trzeba kupić od pracodawcy.
W zeszłym tygodniu widziałem artykuł o wyzysku i złych warunkach pracy u rolnika ekologicznego we Flevoland.
A wszystkie grupy wsparcia i urzędnicy bez przerwy krzyczą, że to jest przyszłość.
Popracuję jeszcze kilka lat i mam dość
Trzepnięcie 19 Lipiec 2019
Rolnictwo organiczne wymaga o 30 -40% większej powierzchni niż rolnictwo konwencjonalne. Rolnik ekologiczny ma nadzieję, że rolnicy na szerszym obszarze będą nadal prowadzić działalność rolniczą, aby można było w dalszym ciągu kontrolować presję chorób. Dzięki rolnictwu organicznemu wyżywisz jedynie 2 miliardy ludzi na ziemi. Co zrobimy z resztą? Robotyzacja jest jeszcze w powijakach jeśli chodzi o zwalczanie chwastów, przed nami jeszcze długa droga, mój znajomy się tym zajmuje. Ekonomiczny rolnik ekologiczny opryskuje miedzią, aby ziemniaki były zdrowe, miedź jest szkodliwa dla plonów i jest również metalem ciężkim. Opróżnij 10 litrów na metr kwadratowy i przez 30 lat nic nie będzie rosło. Na przykład w przypadku Revusa rozkład kończy się po 6 miesiącach. Owady masowo giną przy biopalnikach, wszyscy osławieni naturalni wrogowie giną.

Model przychodów organicznych jest na skraju załamania ze względu na zbyt dużą podaż i zbyt małą liczbę dostępnych pracowników. Za 50 lat jako Holendrzy będziemy musieli przeprosić pracowników z Europy Wschodniej za to, że zostali tak źle potraktowani przez współczesnych kierowców niewolników. To była część mojego rozumowania....
rolnik ekologiczny 19 Lipiec 2019
Piotr,

Może się zdarzyć, że ludzie będą źle traktowani, ale nie jest to regułą, a raczej wyjątkiem. Ale dlatego też twierdzę, że robotyzacja musi iść dalej i rozwijać odmiany, które nadają się do uprawy bez użycia środków chemicznych. W celu zapewnienia dobrego modelu dochodów rolników; jak wyobrażasz sobie rozwiązanie? Czy chciałbyś kontynuować hazard i być zależnym od nieurodzajów w innych częściach świata?
rolnik ekologiczny 19 Lipiec 2019
Flip, brzmisz niesamowicie kwaśno. Wymyślasz mnóstwo bzdur, ale nie wyciągasz z nich zbyt wielu przydatnych informacji. Model przychodów Organic jest na skraju załamania? Potem rynek GB załamał się na wiele lat.
Trzepnięcie 19 Lipiec 2019
Drogi rolniku ekologicznym,

Który fakt, o którym wspominam, jest nieprawdziwy? Spójrz, ziemniak, który nie choruje, to archetypowa forma ziemniaka, niestety nie nadaje się do spożycia/śmiertelna. Można przejść bliżej źródła, ale wtedy można też zbliżyć się do punktu nienadającego się do spożycia.
Obawiasz się również, że będzie zbyt wielu rolników ekologicznych (i słusznie), gra podaży i popytu stanie się bardziej zrównoważona, a tego nie chcesz.



Swoją drogą Flip jest jednym z nielicznych Twoich niekwasowych kolegów. Nie jestem jednak fanem ślepego podążania za tłumem.....
Tieltje 19 Lipiec 2019
Flip, on jest głupszy niż kurczak.
Co ty do cholery robisz, stary, bla bla. Nie ma znaczenia, co powiem, ważne, że mówię. Jeśli możesz wyprodukować żywność tylko dla 2 miliardów ludzi, nie powinieneś karmić reszty. W każdym razie logiczne. Dobre dla środowiska i dobre dla Twojego portfela, ponieważ wszystko, czego brakuje, staje się drogie. Krótko mówiąc, Flip, po prostu rozmawiasz.
Subskrybent
Informacje 20 Lipiec 2019
Miło jest widzieć różne spostrzeżenia przedsiębiorców, ale wydaje się, że zarówno rolnictwo organiczne, jak i regularne będzie miało przyszłość, ponieważ zawsze będą rodziny z małym i dużym budżetem, które będą przez nas wyżywione. Szkoda, że ​​Ned. musi zapewniać dom coraz większej liczbie ludzi i że odbywa się to kosztem naszej powierzchni gruntów, co oznacza, że ​​na potrzeby naszej ludności trzeba produkować więcej na coraz mniejszej liczbie hektarów, co z kolei nakłada wymagania na środowisko, takie jak wystarczająca ilość zieleni wokół niego również kosztuje ziemię. Dojdziemy do momentu, gdy na półkach będziemy mieli żywność z zagranicy, której produkcja nie jest przejrzysta, żywność tu produkowana spełnia bardzo wysokie kryteria bezpieczeństwa, tej gwarancji na pewno nie ma się na produkty pochodzenia południowoamerykańskiego np. Nie ma bananów, które nie zostały spryskane, ale na szczęście u Neda można kupić nieopryskane warzywa. kupić ziemię.
zbiornik 20 Lipiec 2019
Za 15 lat będziemy mogli korzystać z kamer, czujników, próbek gleby i odmian odpornych. rolnicy mogą zużywać aż o 50% mniej GBM i nawozów. A będą lepsze zasoby GBM, już są, ale ich dopuszczenie wymaga dużo czasu i pieniędzy.
wtem 21 Lipiec 2019
Lewica to po prostu bankructwo Holandii dla wszystkich branż. Nie można już budować tanich domów ze względu na zwiększający koszty zrównoważony rozwój, a firmy garażowe nie mają już pracy ze względu na samochody elektryczne.
Nie możesz już odpowiedzieć.

Zapisz się do naszego newslettera

Zarejestruj się i codziennie otrzymuj najświeższe informacje na swoją skrzynkę odbiorczą

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się