Stosowanie inhibitora kiełkowania i herbicydu chloroprofamu (chloroprofamu) jest zabronione od 1 stycznia 2020 r. Decyzja Komisji Europejskiej, która stawia przed wieloma hodowcami wyzwanie. Jak utrzymujesz jakość swoich produktów? Rozwiązaniem jest chłodzenie mechaniczne i suszenie kondensacyjne.
„Chłodzenie jest z natury sposobem zapobiegania tworzeniu się zarazków” – mówi Marcel Bennink, specjalista ds. rolnictwa i ogrodnictwa w ENGIE Refrigeration. „Jednak zmienne warunki pogodowe sprawiają, że coraz trudniej jest kontrolować temperaturę w ogniwie magazynującym za pomocą powietrza zewnętrznego. Dzięki chłodzeniu mechanicznemu nie jesteś już zależny od powietrza zewnętrznego. Całkowicie zamknięty system zapewnia, że warunki pozostają stałe i w pełni dostosowane do każdej fazy procesu produkcyjnego oznacza to, że w fazie przechowywania utrzymuje się mniej zarazków, jakość produktu zostaje zachowana, a dłuższy czas przechowywania pozwala hodowcy lepiej reagować na zmiany cen na rynku.

Warto zainwestować
„Logiczne jest, że nie każdy hodowca ma od razu miejsce na poważną inwestycję, taką jak zupełnie nowa szopa do przechowywania” – rozumie Bennink – „ale teraz z doświadczenia wiemy, że inwestycja jest warta swojej ceny. Zamknięte, chłodzone mechanicznie środowisko przechowywania w każdym przypadku daje znacznie mniejsze szanse na kiełkowanie. W rzeczywistości w takich warunkach przechowywania dodatkowy inhibitor kiełkowania nie jest już konieczny. W przypadku ziemniaków biologiczne inhibitory kiełkowania stanowią dobrą alternatywę dla chloroprofamu, który wkrótce będzie zakazany droższe, ale wyparowują ze względu na zamknięty system. Oznacza to, że do uzyskania tego samego efektu potrzeba znacznie mniej. To sprawia, że chłodzenie mechaniczne jest również atrakcyjne w przypadku ekologicznej uprawy ziemniaków i cebuli.
Wyższy wynik operacyjny
Ponieważ produkty mają dłuższy okres przydatności do spożycia i dobrą jakość, tracą mniej na wadze i dają większy plon. „Ponadto chłodzenie mechaniczne oznacza również zrównoważoną produkcję” – mówi Bennink. „Nie tylko dzięki zastosowaniu naturalnych czynników chłodniczych, ale także dzięki możliwości ponownego wykorzystania ciepła resztkowego powstałego w procesie produkcyjnym. Można je wykorzystać np. do ogrzewania innych pomieszczeń. Wreszcie plantatorzy dużo oszczędzają, ponieważ zastosowanie gazu grzejniki nie są już potrzebne.”

Czy chcesz dowiedzieć się więcej o mechanicznym chłodzeniu i zrównoważonych alternatywach dla wkrótce zakazanych inhibitorów kiełkowania? Następnie poproś o bezpłatny dokument wiedzy chłodzenie mechaniczne i / lub suszenie kondensacyjne na.