Alexandros Michailidis / Shutterstock.com

Wewnątrz emerytura

Sprytny włoski lis stawia piłkę zainteresowania w Niemczech

25 października 2019 r - Eric de Lijster

I to było to. Choć era Draghiego w Europejskim Banku Centralnym (EBC) nominalnie się nie skończyła (co potrwa jeszcze tydzień), to w ujęciu realnym już się skończyła. Ostatnie spotkanie polityczne i konferencja prasowa z prezydentem Włoch Mario Draghim odbyły się w czwartek, 24 października.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Draghi na pewno zapisze się w księgach historii monetarnej jako pierwszy prezes EBC, który nigdy nie podniósł oficjalnych stóp procentowych. Obniżył tę stopę procentową nie mniej niż 8 razy. A zapowiedzi luzowania ilościowego (kreacji pieniądza), jego rozszerzenia lub ograniczenia i wielu innych działań ekspansywnych było wiele. Zarząd EBC zdecydował się nie zmieniać polityki pieniężnej. Nic dziwnego, po decyzjach podjętych w zeszłym miesiącu. Nie oznacza to jednak, że na konferencji prasowej nie można było usłyszeć żadnych wartych uwagi rzeczy.

Wyjście przesunięte
Jednym z nich było odniesienie się Draghiego do opublikowanego w ubiegłym tygodniu raportu Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) na temat stabilności finansowej. Fundusz przestrzegł w nim przed negatywnymi konsekwencjami długoterminowych ujemnych i bardzo niskich stóp procentowych. Wydaje się, że stopy procentowe pozostaną na bardzo niskim poziomie przez dłuższy czas, co zdaniem Draghiego oznacza, że ​​wyjście z obecnego otoczenia polityki pieniężnej zostało przesunięte w przyszłość. Nie dziwi fakt, że do czasu odejścia z EBC jego następczyni Christine Lagarde (w październiku 2027 r.) polityka ta nie została jeszcze w pełni unormowana.

Ważna była odpowiedź Draghiego na pytanie, czego powinniśmy się najbardziej obawiać. „O pogorszeniu koniunktury gospodarczej” – powiedział Włoch. Powód jest oczywisty: wszystkie zasoby, którymi banki centralne dysponują, aby złagodzić skutki takiego pogorszenia koniunktury, wyczerpały się lub prawie się wyczerpały. Pogorszenie sytuacji gospodarczej w przyszłości jest nieuniknione, podobnie jak kolejna recesja. Zatem to stwierdzenie jest wyraźnym ostrzeżeniem dla każdego, kto będzie słuchać. Pochodzi od nikogo innego jak Prezesa EBC. 

Bank wbrew limitom
Draghi wykazał się największą wyrafinowaniem, gdy odniósł się do pytania, jak długo może trwać nowa runda luzowania ilościowego, tak aby bank nie przekroczył limitów. W końcu EBC ustalił zasady określające, ile obligacji w ramach danej emisji i emitenta może kupić oraz jaki jest klucz dystrybucji w poszczególnych krajach. Zdaniem przebiegłego włoskiego lisa monetarnego, jak długo będzie to możliwe, zależy w dużej mierze od podaży obligacji rządowych.

Dlaczego to jest przebiegłe? Oczekuje się, że EBC dość szybko osiągnie punkt, w którym nie będzie mógł kupić wystarczającej liczby niemieckich obligacji rządowych. Bank może nieznacznie wydłużyć ten okres, emitując nieco więcej pieniędzy na dłużne papiery wartościowe z innych krajów. Ale to daje chwilową ulgę. Jeżeli EBC nie będzie w stanie kupić wystarczającej liczby niemieckich obligacji rządowych i w związku z tym będzie musiał się zatrzymać, doprowadzi to de facto do wymuszonego wstrzymania ekspansji monetarnej. Coś takiego może doprowadzić do chaosu i paniki na rynkach.

Przeniesienie odpowiedzialności
Wskazując, że podaż (niemieckich) obligacji rządowych odgrywa w tym ważną rolę, w subtelny sposób przeniósł odpowiedzialność za obawy i niepewność co do tego, jak długo może trwać luzowanie ilościowe EBC z banku we Frankfurcie na rząd w Berlinie. 

Niemiecki rząd może wydłużyć moment, w którym QE osiągnie swoje granice, prowadząc bardziej ekspansywną politykę fiskalną. Oznacza to, że zaoferowanych zostanie więcej niemieckich obligacji rządowych, a zatem EBC będzie mógł dłużej kontynuować QE. Jeżeli Berlin nie zapewni dodatkowej podaży na czas, to Niemcy, a nie EBC, będą odpowiedzialne za chaos monetarny i panikę na rynkach. Draghi doskonale wie, że Berlin nie chce mieć tego na sumieniu.

Zdusić niepewność w zarodku
Oczekuje się zatem, że bardzo prawdopodobna recesja w Niemczech spowoduje, że niemiecki rząd w przyszłym roku będzie prowadził znacznie luźniejszą politykę budżetową niż obecnie postuluje. Mogłoby to pobudzić wzrost gospodarczy w strefie euro i podnieść długoterminowe stopy procentowe. A także, co najważniejsze dla rynków, stłumienie w zarodku obaw i niepewności co do polityki EBC.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się