Minister rolnictwa Carola Schouten zawiesiła na razie konsultacje z Rolniczym Kolektywem. Nie jest zadowolona z groźnego języka w komunikacie prasowym Farmers Defense Force (FDF). Ponadto minister uważa, że może rozmawiać z kimkolwiek chce.
FDF zapowiedziane w komunikacie prasowym mają mocne oznaki, że Schouten prowadzi rozmowy ze stronami w łańcuchu, za plecami Kolektywu Rolniczego. Dosłownie mówi: „Nadeszły silne sygnały, że Schouten wzywa peryferie dla publiczności. Szefowie mięsa, szefowie mleczarni, hodowcy pasz, bankierzy, a nawet ustalony porządek”. W oświadczeniu prasowym FDF grozi również, że jeśli peryferia zawrą umowę z Schoutenem, ludzie, o których mowa, zostaną „wyrzuceni”.
Połączenia zawieszone
Początkowo Schouten i premier Mark Rutte mieli spotkać się dziś po południu z Kolektywem Rolniczym, ale zostało ono odwołane. W związku z groźnym językiem w oświadczeniu prasowym FDF, która jest częścią Kolektywu Rolniczego, rozmowa nie była możliwa, jak twierdzi rzecznik Schouten.
Dziś wieczorem Kolektyw Rolniczy omówi, jak radzić sobie z zaistniałą sytuacją. Rząd chce rozmawiać dalej, gdy FDF ponownie połknie komunikat prasowy. Zarząd Farmers Defence Force informuje swoich zwolenników, że Kolektyw Rolniczy nie zostanie rozdzielony. „Nie martw się, kolektyw jest silniejszy i jest ponad nim” – poinformowała rada w grupie aplikacji w mediach społecznościowych na pytania obserwujących.
Bez wymówek
Prezes FDF Mark van den Oever mówi na stronie internetowej De Telegraaf, że Schouten na razie nie musi liczyć na przeprosiny. „Czasami używamy ostrych słów. Jeśli Schouten i Rutte nie mogą tego znieść, są to delikatne dusze”. Van den Oever twierdzi, że nie ma nic przeciwko odroczeniu konsultacji, ponieważ Rolniczy Kolektyw z niecierpliwością czeka na obliczenia danych RIVM dotyczące azotu, przeprowadzone przez Mesdag Dairy Fund, których prezentację zaplanowano na 20 lutego.
Jeroen van Maanen, który w imieniu FDF prowadzi rozmowy z Rutte i Schouten w Kolektywu Rolniczym, mówi w tym samym artykule, że był zaskoczony oświadczeniem własnej organizacji. Nie był tego świadomy. W NPO Radio 1 Van Maanen wskazał, że rozumie ostrzeżenie skierowane do stron łańcucha, niezależnie od użytego języka. Odnosi się do systemu praw do fosforanów. „Tam przemysł mleczarski zaczął odgrywać rolę we wdrażaniu i monitorowaniu praw. Teraz chcemy zapobiec takiej sytuacji”.
W rozmowie ze stronami sieciowymi
Według rzecznika, gabinet prowadzi rozmowy z innymi partiami sieciowymi. „Gabinet rozmawia z Kolektywem Rolniczym o redukcji azotu, ale także z innymi organizacjami. Możemy to zrobić. Kiedy mówimy na przykład o rolnictwie cyrkularnym z partiami łańcuchowymi, czasami dotyczy to również redukcji azotu. Oba tematy nakładają się na siebie”.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/ artikel/10885780/schouten-wij-bepalen-with-wie-we-talen]Schouten: „My decydujemy, z kim rozmawiamy” [/url]