W supermarketach był weekend porównywalny jedynie z dniami poprzedzającymi Boże Narodzenie. Ponieważ branża gastronomiczna jest zamknięta, w najbliższych tygodniach część jej obrotów zostanie przekierowana do supermarketów.
Ekspert ds. łańcucha żywnościowego Jan Willem Grievink z Apeldoorn szacuje, że dodatkowy obrót wyniesie 2 miliardy euro. „W zeszły weekend zgromadzono setki milionów. Obrót z zamkniętego przemysłu gastronomicznego nie trafia w całości do supermarketów, ale częściowo. Sklepy, które dostarczają do domów, również skorzystają”.
Popularne chipsy
Ekspert ds. supermarketów Erik Hemmes z Hilversum obserwował zachowania związane z gromadzeniem zapasów w supermarketach w zeszły weekend. „Obraz był różny w zależności od supermarketu. Zachowania grupowe, w których jeden zarażał drugiego. Oprócz papieru toaletowego ludzie gromadzili głównie żywność. Wszystko, co ma termin przydatności. I najwyraźniej konsument nie może obejść się bez chipsów”.
Zauważa, że supermarkety miały trudności ze zwiększeniem dostaw ze względu na zachowania polegające na gromadzeniu zapasów. „Biorą pod uwagę stopniowe zwiększanie skali przed świętami Bożego Narodzenia. Ale oczywiście nie są do tego przyzwyczajeni. Jest duże zapotrzebowanie na ciężarówki w logistyce”.
Obaj eksperci, podobnie jak rząd i Centralne Biuro Żywności (CBL), podkreślają, że zaopatrzenie supermarketów jest w 100% bezpieczne. Grievink: „Być może nie wszystko, czego dokładnie chce konsument, pozostanie dostępne. Ale jedzenia i napojów jest więcej niż wystarczająco dla całej Holandii”.
Ziemniaki cieszą się dużym popytem
W firmie Leo de Kock, specjalizującej się w ziemniakach jadalnych, ziemniaki cieszą się dużym popytem. Od końca ubiegłego tygodnia supermarkety zmagają się z pustymi półkami, co utrudnia spółce zależnej Agrico nadążanie za popytem. „Zapotrzebowanie wzrosło na całej linii” – potwierdza kierownik sprzedaży Mariska Werring. „Z powodu gromadzenia zapasów przez konsumentów, wszystkie zapasy zostały wykorzystane. Pośrednicy – centra dystrybucyjne – zmagają się z ogromnym popytem. Ponieważ jesteśmy częścią ważnego sektora, cały łańcuch żywnościowy może nadal produkować”.
Firma prosi swoich pracowników o zachowanie czujności. Werring wie, że na razie nie stanowi to żadnego problemu. Dostawy ziemniaków również nie stanowią problemu. „Mamy szczęście, że wielu naszych plantatorów znajduje się na północy Holandii, a nie w Randstad lub na obszarach, na których występuje wiele infekcji. Ziemniaki można po prostu zebrać. Spodziewamy się, że gromadzenie zapasów zmniejszy się, tak aby półki były całkowicie zapełnione w połowie przyszłego tygodnia. Inaczej jest w przypadku importu. Wczesne ziemniaki pochodzą z Izraela, Egiptu lub Malty. Transport trwa dłużej, co oznacza, że produkt jest również w drodze dłużej”.
Zasady supermarketów
W oświadczeniu opublikowanym w ten weekend CBL podkreśliło, że supermarkety pozostaną otwarte, aby konsumenci mogli robić zakupy w zwykły sposób. „Kupuj ilości, które normalnie kupujesz. Każdy Holender potrzebuje żywności i produktów higienicznych. Bądźcie dla siebie wyrozumiali, bądźcie dla siebie mili i upewnijcie się, że inni mogą kontynuować swoje regularne zakupy”.
Dzięki kontynuowaniu normalnych zakupów kierowcy mają wystarczająco dużo czasu na terminowe uzupełnianie zapasów w supermarketach, a pracownicy regałów mają wystarczająco dużo czasu na układanie produktów na półkach.
Niektóre lokalne supermarkety „z ciężkim sercem” apelują do konsumentów, aby nie robili zakupów w towarzystwie innych osób i zachowywali dystans 1,5 metra. Koszyki zakupowe zostają zatem usunięte. Zamówienia nie mogą być już składane telefonicznie.
Ryzyko uzależnienia od eksportu
Zdaniem eksperta ds. łańcucha żywnościowego Jana Willema Grievinka holenderskie rolnictwo i ogrodnictwo są narażone na spadek popytu nie tylko obecnie, ale również w dłuższej perspektywie. „Około dwie trzecie holenderskiej produkcji żywności przekracza granicę. Zamykając granice, nawet jeśli nie dla transportu towarowego, zamówienia są anulowane. Nasi własni rolnicy w pierwszej kolejności mogą stać się sposobem myślenia na rynkach sprzedaży”.
Brak zauważalnych zmian w sprzedaży
W Suiker Unie największym problemem jest rozdział kadrowy. „Jeśli to możliwe, pracujemy z domu” – powiedział Paul Mesters, dyrektor generalny, gdy o to zapytano. „Spotkania i spotkania są przekładane lub obsługiwane telefonicznie, jeśli to możliwe. Obecnie jesteśmy w trakcie rafinacji gęstego soku na cukier granulowany. Rozważamy możliwe scenariusze awaryjne dla produkcji. Fabryki w Dinteloord i Hoogkerk podjęły już takie same środki”.
Suiker Unie nie odnotowało dotychczas wzrostu popytu na cukier ani ze strony supermarketów, ani firm spożywczych. Dlatego nie ma problemów z dostawą. Mesters uważa, że jest za wcześnie, aby mówić o eksporcie. „Można zauważyć, że łańcuch logistyczny został zakłócony. Częściowo z powodu gromadzenia zapasów przez konsumentów, a częściowo z powodu problemów z transportem kontenerowym. Kontenery pozostały w kwarantannie, co zmniejszyło liczbę opcji transportu. Obecnie obserwujemy tam opóźnienia”.
Ten artykuł jest koprodukcją Erika Colenbrandera i Nielsa van der Booma.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/artikel/10886221/coronavirus-drijft-voedselketen-tot-uiterste]Koronawirus doprowadza łańcuch pokarmowy do skrajności[/url]