Choć susza w latach 2018 i 2019 pojawiła się dopiero w czerwcu, ten sezon wegetacyjny rozpoczął się wyjątkowo. Po wyjątkowo mokrej zimie, od połowy marca zrobiło się sucho i pozostało sucho. Opady stały się kroplą w morzu. W wysokich i suchych regionach Holandii obowiązują coraz większe ograniczenia ze strony zarządów wodociągów. Co to oznacza dla rolnictwa?
Przebieg sezonu wegetacyjnego 2018 do dziś utkwił w pamięci wszystkich. Na przykład wśród rolników z Zelandii. Widzieli, jak utonęły ich młode plony, po czym ostateczny cios zadała utrzymująca się susza. Rok 2019 był pod tym względem mniej zły, ponieważ początkowy rozwój sytuacji był pozytywny. W 2020 roku sytuacja się powtórzyła. Letnie zboże robi się nierówne, cebulę trzeba odwrócić, a centymetrowy len zapada się w pęknięcia.
Walka o wodę
Tam, gdzie to możliwe, rolnicy z Zelandii nawadniają. W ciągu ostatnich 2 lat poczyniono znaczne inwestycje w wodociągi. Na przykład instalując głębokie odpływy, chociaż jakość wody czasami nieoczekiwanie się pogarsza. Stało się to jasne latem ubiegłego roku. Lokalnie toczy się walka o odrobinę wody. Dostarczanie świeżej wody samochodem lub statkiem jest bardzo kosztownym przedsięwzięciem, ale nie niemożliwym.
W kwietniu ubiegłego roku w całym kraju spadło od 20 do 40 milimetrów opadów. W tym roku zakres ten wynosi od 5 do 20 milimetrów. Deficyt opadów wynosi obecnie 150 milimetrów, zwłaszcza na południu Zelandii, gdzie deficyt do 60 milimetrów jest normą. Zgodnie z oczekiwaniami sucho pozostanie przez kolejne 2 tygodnie, co oznacza, że niedobór może wzrosnąć do 170 milimetrów. To więcej niż w rekordowych latach 2018 (100 milimetrów) i 1976 (150 milimetrów).

Historyczne dane dotyczące suszy
Ten obraz ma charakter historyczny” – mówi Rob Sluijter Trouw. Jest klimatologiem w KNMI. „Pod koniec maja mogliśmy doświadczyć deficytu opadów, który w normalnym roku zostałby osiągnięty dopiero około sierpnia”. Ponadto kumulacja lat suchych powoduje poważne problemy.
Dostawy wody nie są jeszcze zagrożone. Chociaż Ren i Moza dostarczają mniej słodkiej wody, nie jest to jeszcze powód do niepokoju. Władze wodne nakładają obecnie zakazy poboru wód powierzchniowych głównie na wschodzie i południu Holandii. Ma to mniejsze znaczenie w przypadku rolnictwa, ponieważ nawadnianie prawie w całości odbywa się przy użyciu wody źródlanej.
Pobór wód gruntowych nie jest przedmiotem dyskusji
Pytanie brzmi, jak długo można pobierać nieograniczoną ilość wód gruntowych do nawadniania. W Achterhoek dyrektor Peter Schrijver z Zarządu Wodnego Rijn en IJssel oświadczył na początku tego roku, że w 2020 r. nie zostanie wprowadzony żaden zakaz nawadniania wodami gruntowymi.
Rzecznik Roel Boots z rolniczej grupy interesów LLTB w Limburgii również jest co do tego nieugięty: „W tej chwili nie ma wątpliwości, że nie można już wydobywać wód gruntowych do nawadniania. Jeszcze kilka tygodni temu poziom wód gruntowych w większości miejsc był nadal wysoki. . normalne o tej porze roku, dzięki obfitym opadom ostatniej zimy.”
Plan Delta dla Gospodarki Wodnej w Rolnictwie
W ostatnich latach na piaszczystych glebach na wschodzie i południu Holandii wiele zainwestowano w magazynowanie wody zimą i dłuższe zatrzymywanie jej na wiosnę. Dzięki obfitym opadom zimowym, zainstalowaniu dodatkowych jazów i innym sposobom zarządzania poziomem wody, poziom wody na wielu kluczowych drogach wodnych jest obecnie wyższy niż podczas poprzednich suchych źródeł. Plan Delta na rzecz gospodarki wodnej w rolnictwie (DAW) również mógłby mieć wpływ, obejmując dotacje na precyzyjne nawadnianie i poprawę jakości gleby, dzięki czemu odwodnienie będzie mniej dotkliwe.
Artykuł ten powstał we współpracy z Erikiem Colenbranderem.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/artikelen/10887428/alweer-kreunt-de-landbouw-onder-de-drotte]Rolnictwo ponownie cierpi z powodu suszy[/url]
Wydaje mi się, że 200 m3 na ha to 20 mm wody, czy popełniam błąd w obliczeniach?
to raz nawodnienie.
Susza w drugim kwartale jest zjawiskiem dobrze znanym i występującym od kilkudziesięciu lat. Na przykład nie minie dużo czasu, zanim rolnicy zajmujący się uprawą roli będą zobowiązani zainwestować określony procent swojej ziemi w budowę zbiornika wodnego.
Susza w drugim kwartale jest zjawiskiem dobrze znanym i występującym od kilkudziesięciu lat. Na przykład nie minie dużo czasu, zanim rolnicy zajmujący się uprawą roli będą zobowiązani zainwestować określony procent swojej ziemi w budowę zbiornika wodnego.