Nasze pragnienie bycia dobrym niepokoi Holandię. Forum na rzecz Demokracji ponownie pyta Holendrów, czego naprawdę chcą. O ile Drees i Den Uyl stwierdzili, że Holandia jest już przepełniona, a ten pierwszy prowadził po drugiej wojnie światowej aktywną politykę emigracyjną, o tyle teraz grozimy, że co roku będziemy budować miasto takie jak Lejda (120.000 20.000 mieszkańców, XNUMX XNUMX hektarów). Wiatraki nie wyglądają dobrze, zastąp je elektrownią atomową.
To i wiele więcej mówi Jan Cees Vogelaar w wywiadzie dla: Foodlog.nl o jego współkandydowaniu na przewodniczącego LTO Holandia, o jego ewentualnym ministerstwie rolnictwa w imieniu Forum oraz o utraconej więzi między rolnikami a administratorami rolników, którą chce przywrócić.
Dobrze komponuje się z naturą
Holandia cierpi z powodu kryzysu azotowego. Przyroda cierpi, a prace budowlane stoją w miejscu. Jednak według Vogelaara holenderska przyroda ma się dobrze. Ładnie i zielono, a tego chce obywatel. Nie mamy już tu prawdziwej natury, ponieważ prawie wszystko zostało uprawiane. Zasadzono nawet nasze lasy.
Właściwie to ma rację. Łączy tę prawdę z oceną: po co robić takie zamieszanie wokół azotu, który zagraża kilku rzadkim gatunkom roślin, owadów i ptaków, które istniały w 1750 r., podczas gdy żyjemy w 2020 r.? A tym, którzy twierdzą, że budownictwo w Holandii stoi w miejscu, Vogelaar mówi: „Czy nie widzieliście po drodze, ile dźwigów budowlanych codziennie pracuje?” Według niego problem budowlany jest rzeczywistością także w Hadze.
Trzon rozmowy dotyczy tego, co Vogelaar zrobi jako współprzewodniczący – wraz z Jaapem Haanstra – LTO Holandia. Najpierw zagłębia się w procesy. Chce odnowić więź ze swoimi zwolennikami, pytając rolników, czego chcą. Dopiero wtedy pojedzie do Hagi. Czy nie będzie to skutkować kolizją z polityką, chyba że w przypadku gabinetu całkowicie prawicowego? Jakie mogą być szafy i jakie możliwości dają rolnikom?
Umów się szybko
Najbardziej uderzająca wypowiedź Vogelaara w rozmowie: powinniśmy rozmawiać o kraju, w którym chcemy żyć i pytać o to społeczeństwo. Obraz, jaki się wyłania: administratorzy w Hadze i Brukseli przyjęli rzeczywistość i dokonują teoretycznych wyborów bez dostatecznego zrozumienia praktyki i wyborów, jakich dokonywałyby osoby mające z nią do czynienia na co dzień. W nawiasie w rozmowie Vogelaar zauważa, że pod względem administracyjnym byłoby idealnie, gdyby on był ministrem, a Jaap Haanstra przewodniczącym LTO. „Wtedy wszystko zostało szybko załatwione”.
Niedawno grupa przedstawicieli organizacji rolników w Ministerstwie Rolnictwa usłyszała, że rząd ograniczy emisję azotu, jeśli szybko nie wymyślą planu. Vogelaar musi działać w takiej rzeczywistości w Hadze, jeśli zostanie przewodniczącym LTO. Jako Minister Rolnictwa położyłby temu kres. Jego zdaniem słusznie, ponieważ nadszedł czas na zdrowy rozsądek i, jego zdaniem, Holendrzy nie powinni chcieć być tacy „dobrzy”.
Rozwiązanie Vogelaara dla rolnika i Holandii można podsumować jako przepis na proces: zadaj sobie pytanie, czego chcesz, kieruj się zdrowym rozsądkiem, nie dokonuj nieśmiałych wyborów i po prostu o tym rozmawiaj.
Niniejszy artykuł jest częścią współpracy merytorycznej pomiędzy Boerenbusiness en dziennik żywności.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/artikelen/10889491/vogelaar-nederlanders-willen-zo-graag-deugen]Vogelaar: „Holendrzy tak bardzo chcą być dobrzy”[/url]