Shutterstock

Aktualności Jedzenie

Usługi dostawcze zrobią duży krok w 2020 roku

12 stycznia 2021 r - Kimberly Bakker

Chociaż na kryzysie koronowym są głównie przegrani, nielicznym nadal udaje się między innymi skorzystać na blokadach. Przykładem są usługi dostawcze, takie jak dostawa artykułów spożywczych i dostawa posiłków. Całkowity „rynek dostaw” zanotował w 2020 roku wzrost nie mniejszy niż 43,1%.

Badania przeprowadzone przez FoodService Institute Dutch (FSIN) pokazują, że całkowity rynek dostaw wzrósł w 2020 roku o 43,1%. Oznacza to, że różni dostawcy dostarczają łącznie prawie 2020% całkowitych wydatków na żywność i napoje w 10 r. „Kryzys koronowy przyspieszył trend dostaw” – powiedziała Inga Blokker, dyrektor The Food Research Company. „Konsumenci, którzy zwykle nigdy nie składają zamówień, teraz zostali zmuszeni do korzystania z wygody, jaką daje dostawa gorących posiłków i artykułów spożywczych do domu”. 

W 2020 roku masowo zamawialiśmy głównie artykuły spożywcze. Kategoria „dostawa artykułów spożywczych” wzrosła do 2,69 miliarda euro. To o 600 milionów euro więcej niż wcześniej szacowano i wzrost o 49% w porównaniu z rokiem ubiegłym. W tamtym czasie kwota ta wynosiła jeszcze 1,80 miliarda euro. Dostawy posiłków w gastronomii wzrosły szacunkowo o 37% do 2,75 miliarda euro, w porównaniu z 2 miliardami euro w zeszłym roku. Według FSIN wzrost w „normalnym roku” wyniósłby 14%. Całkowity udział w rynku dostaw w ramach sprzedaży detalicznej żywności (w tym dostawy wina, ciast i świeżych pudełek) wynosi obecnie 6,1%.

Wyższa częstotliwość zamówień
W 2020 r. posiłki i artykuły spożywcze nie tylko były dostarczane szybciej, ale częstotliwość zamówień również gwałtownie wzrosła. W tygodniu częściej zamawiano dania gotowe. „W przypadku milenialsów i pokolenia Z dostawa jedzenia jest najczęściej wymienianą alternatywą, jeśli nie mają ochoty sami gotować” – pisze FSIN. W ubiegłym roku znacznie wzrosła także podaż, gdyż wiele firm spożywczych musiało szukać alternatywy m.in. ze względu na zamknięcie branży gastronomicznej.

Blokker stwierdza dalej, że rozpoczęty obecnie wzrost nie zniknie po prostu. „Osoby, które nigdy wcześniej nie zamawiały jedzenia ani artykułów spożywczych, po pandemii korony będą to nadal robić od czasu do czasu. Co więcej, istnieje duża grupa młodych ludzi, którzy regularnie nie mają ochoty samodzielnie gotować. To również obiecuje rozwój usług dostawczych w przyszłości. Choć nie wierzę, że obroty w 2021 r. będą tak duże, jak w 2020 r.”

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Kimberly Baker

Kimberly Bakker jest wszechstronną redaktorką w BoerenbusinessMa również oko do kanałów mediów społecznościowych Boerenbusiness.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się