Grupa inwestorów reprezentujących aktywa o wartości około 1,7 biliona euro wzywa Komisję Europejską do wyznaczenia ostrzejszych celów w zakresie klimatu i różnorodności biologicznej w nowej Wspólnej Polityce Rolnej (WPR). Proponują między innymi stopniowe wycofywanie bezpośredniego wsparcia dla hodowli bydła mlecznego i cielęciny.
Reuters poinformował o tym dzisiaj (poniedziałek, 22 marca), przed spotkaniem Europejskiej Rady Ministrów Rolnictwa jeszcze tego dnia. Inwestorzy, kierowani przez Legal & General Investment Management oraz think tank Chatham House, przedstawiają 4 rekomendacje. Jednym z nich jest stopniowe wycofywanie bezpośredniego wsparcia dla produktów, które powodują stosunkowo wysokie emisje gazów cieplarnianych, takich jak bydło mleczne i krowy mięsne.
Zdaniem czołowych inwestorów polityka klimatyczna powinna być bardziej zgodna z celem zerowej emisji gazów cieplarnianych do 2050 roku. Wsparcie finansowe dla przedsiębiorców rolnych powinno opierać się na kosztach związanych z ochroną środowiska – mówi grupa. Należy odradzać promowanie produkcji kosztem środowiska. Fundusze WPR powinny być również, zdaniem inwestorów, przeznaczone na wsparcie rolników, którzy chcą przestawić się na działalność bardziej przyjazną środowisku.
Modelowanie bez emisji netto
„Jako długoterminowi inwestorzy i zarządcy bogactwa naszych klientów, współpracujemy z całym łańcuchem żywności w przejściu na model o zerowej emisji”, powiedział Alexander Burr, kierownik ds. polityki ESG w dziale Legal & General Investment Management w Reuters. „Ale aby wprowadzić prawdziwą zmianę, potrzebujemy pomocy decydentów”. Do grona inwestorów należą Aviva Investors, Robeco oraz Inicjatywa FAIRR.
Rolnictwo odpowiada za około 10% emisji gazów cieplarnianych w UE. Przedstawiciel UE informuje, że zasada wspiera Zielony Ład w negocjacjach nad nową WPR. Więcej pieniędzy zostanie udostępnionych na „rolnictwo węglowe” i rolnictwo ekologiczne.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/ artikel/10891513/investers-bouw-directe-steun-melkveehouderij-af]Inwestorzy: stopniowe wycofywanie bezpośredniego wsparcia dla gospodarstw mlecznych[/url]
Żaba, to co mówisz to kompletny nonsens.
Dla zwięzłości wymienię kilka innych liczb.
80% naszej całkowitej produkcji rolnej jest eksportowane.
Całkowita produkcja lub eksport obejmuje również eksport agr. wiedza/maszyny itp., przetwarzanie i tranzyt towarów/surowców.
80% (80%) eksportu pozostaje w sąsiednich krajach Niemiec (zwłaszcza Nadrenii Północnej-Westfalii), Belgii i Francji.
Tylko 2% całkowitego (80%) eksportu żywności składa się z żywności, która trafia na cały świat.
Więc Frog, więc jesteśmy drugim eksporterem rolnym na świecie po USA, ale tylko niewielka jego część jest związana z żywnością, która trafia na cały świat i dlatego w żaden sposób nie zbliża się do diety 2% światowej populacji.
Kilka miesięcy temu Elsevier opublikowało obszerny artykuł na ten temat.
Polecam przeczytanie całego artykułu, to naprawdę otwieracz oczu.
Jeśli połowa pogłowia zniknie, nie spowoduje to kurczenia się gospodarki.
I nie spowoduje to też pustych półek, jak jęczą niektórzy krzykacze, bo w tej chwili 70% samych produktów mlecznych już przekracza granicę, a wieprzowina nawet 83%.
Żaba, to co mówisz to kompletny nonsens.
Dla zwięzłości wymienię kilka innych liczb.
80% naszej całkowitej produkcji rolnej jest eksportowane.
Całkowita produkcja lub eksport obejmuje również eksport agr. wiedza/maszyny itp., przetwarzanie i tranzyt towarów/surowców.
80% (80%) eksportu pozostaje w sąsiednich krajach Niemiec (zwłaszcza Nadrenii Północnej-Westfalii), Belgii i Francji.
Tylko 2% całkowitego (80%) eksportu żywności składa się z żywności, która trafia na cały świat.
Więc Frog, więc jesteśmy drugim eksporterem rolnym na świecie po USA, ale tylko niewielka jego część jest związana z żywnością, która trafia na cały świat i dlatego w żaden sposób nie zbliża się do diety 2% światowej populacji.
Kilka miesięcy temu Elsevier opublikowało obszerny artykuł na ten temat.
Polecam przeczytanie całego artykułu, to naprawdę otwieracz oczu.
Jeśli połowa pogłowia zniknie, nie spowoduje to kurczenia się gospodarki.
I nie spowoduje to też pustych półek, jak jęczą niektórzy krzykacze, bo w tej chwili 70% samych produktów mlecznych już przekracza granicę, a wieprzowina nawet 83%.