Przestań być związany zasadami narzuconymi przez Brukselę. To był powód, dla którego wielu Anglików głosowało na Brexit. Za nami już pierwsze 100 dni po wystąpieniu Wielkiej Brytanii z UE. Nie było większego kryzysu. Co do tej pory osiągnął Brexit?
Formalności celne, dodatkowe formalności i opóźnienia na granicy. Na to narzeka wiele firm od czasu Brexitu. Wielu przedsiębiorców ostrzegało przed tym w latach poprzedzających wyjście. Jest więc dużo frustracji wśród firm, które starają się jak najlepiej radzić sobie z nową sytuacją.
Więcej zasad i biurokracji
Badania przeprowadzone przez holenderską Brytyjską Izbę Handlową (NBCC) pokazują, że dwie trzecie firm prowadzących interesy między Holandią a Wielką Brytanią ponoszą wyższe koszty, niższe obroty, zwiększoną biurokrację i/lub znaczne opóźnienia. Dla firm z sektora towarowego jest to samo 80%. Brexit szczególnie mocno uderzył w świeże produkty i/lub artykuły spożywcze. W końcu kilkudniowe opóźnienie już oznacza, że świeży produkt nie jest już świeży.
Ale nadal istnieje zapotrzebowanie na swoje produkty w Wielkiej Brytanii i UE. Handel między UE a Wielką Brytanią jest nadal konieczny i nie ustał. Według wielu stron eksport z UE do Wielkiej Brytanii jest łatwiejszy niż na odwrót. Wielka Brytania jest częściowo uzależniona od produktów z UE i dlatego stosuje złagodzone przepisy dotyczące importu. Europa jest mniej zależna i stosuje mniej wyjątków.
Ponadto brytyjscy rolnicy stracą wsparcie dochodu ze wspólnej polityki rolnej (WPR). Rząd ma jeden przejściowy układ przeznaczony do tego celu, ale wiąże się z nim wiele dodatkowych wymagań. Największy ból Brexitu wydaje się być głównie po drugiej stronie Morza Północnego.
Mniejszy ruch towarowy
Według Urzędu Statystyk Krajowych (ONS) import i eksport między Wielką Brytanią a UE ponownie wzrosły od lutego. Przygotowując się do Brexitu, wiele firm po obu stronach kanału utrzymywało duże zapasy, aby uniknąć wyczerpania się produktów w przypadku problemów z ruchem granicznym. Jednak handel nie osiągnął jeszcze poziomu sprzed Brexitu.
Wielka Brytania eksportuje o 92% mniej wołowiny
Szkoccy plantatorzy sadzeniaków zostali mocno dotknięci przez Brexit. Eksport sadzeniaków do UE jest całkowicie zablokowany. Holenderscy handlowcy, którzy sprowadzają nasiona ze Szkocji, przywieźli do Holandii jak najwięcej nasion przed końcem roku, aby rok nie był całkowicie stracony. Zamawianie dodatkowych sadzeniaków w późniejszym terminie nie było już możliwe ze względu na przepisy celne. Wielka Brytania wyeksportowała również o 92% mniej wołowiny w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. Niektórzy handlarze paszami twierdzą, że import słomy z Wielkiej Brytanii jest praktycznie niemożliwy i że ciężarówki zostały zwrócone na granicę. I odwrotnie, holenderski eksport, na przykład cebuli i ziemniaków do Wielkiej Brytanii, odbywa się dość normalnie.
Okres przejściowy
Wielka Brytania będzie miała bardziej złagodzone przepisy dotyczące żywności przynajmniej do października. Oznacza to, że te produkty z UE mogą stosunkowo łatwo dostać się do Wielkiej Brytanii. W Irlandii Północnej obowiązują inne zasady, ponieważ Brexit uniemożliwił twardą granicę z Irlandią. Tam mniej lub bardziej utrzymana jest unia celna z UE. W okresie do marca, mimo złagodzenia zasad, dokumentacja nie była w porządku dla ponad 60% artykułów spożywczych.
Kraje obwiniają za to niejasne przepisy i fakt, że wiele firm wciąż musi przyzwyczaić się do nowej sytuacji. Ponadto w żadnym wypadku nie wszyscy eksporterzy mają doświadczenie w eksporcie poza UE i zasadach, które mają do niego zastosowanie. W związku z tym istnieją obawy co do postępów w eksporcie, jeśli Wielka Brytania zrezygnuje ze złagodzenia, a świadectwa weterynaryjne i fitosanitarne będą musiały być prawidłowe.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.