Nie tylko transport kontenerowy drogą morską podrożał w ostatnim roku. W ostatnich miesiącach znacznie drożeje również transport suchych produktów luzem. Wzrost ten wynika z dodatkowego obrotu na obecnie niestabilnym rynku towarowym. Jednocześnie firmy żeglugowe inwestują mniej w nowe statki.
Główny wskaźnik frachtu morskiego Baltic Exchange – jeden z najważniejszych mierników kosztów transportu produktów takich jak zboże, nawozy i węgiel – poszybował w górę od lutego i jest na najwyższym poziomie od 11 lat. Zdaniem ekspertów, pojemność floty suchych ładunków masowych nie rośnie wystarczająco wraz z rosnącym zapotrzebowaniem. Oczekuje się, że moce produkcyjne wzrosną o 2,0% w tym roku i 0,8% w 2022 roku. Dla porównania wzrost wyniósł odpowiednio 2019% i 2020% w 4,1 i 3,2 r., zgodnie z danymi firmy analizującej rynek Refinitiv.
Niepewne wymagania
„Nie zobaczymy w tym roku dodatkowych zamówień na nowe statki, które w przeciwnym razie wzrosną, jeśli ceny transportu wzrosną” – powiedział agencji Reuters Jan Dieleman, dyrektor działu morskiego firmy Cargill. Od złożenia zamówienia do dostarczenia nowego statku mija średnio 3 lata. Żywotność wynosi zwykle ponad 20 lat. Według ekspertów ważną rolę odgrywa dyskusja o redukcji emisji CO2 i żegludze neutralnej dla klimatu. Armatorzy nie są do końca pewni, jakie będą wymagania dla statków za 10 czy 20 lat. Dlatego są ostrożni w inwestowaniu.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.