Shutterstock

Aktualności Analiza CNV

Kurczenie się inwentarza żywego kosztuje ponad 30.000 XNUMX ludzi utratę pracy

15 Lipiec 2021 - Redactie Boerenbusiness - 11 komentarze

Spadek holenderskiej populacji zwierząt gospodarskich może kosztować 33.000 XNUMX osób pracujących w rolnictwie i agrobiznesie. Dotyczy to wielu pracowników w słabo zaludnionych regionach o niewielkich perspektywach na inną pracę, przeanalizował CNV. Związek sugeruje, że pracownicy mogliby zostać przekwalifikowani między innymi na menedżerów przyrody i krajobrazu.

W analizie związek zawodowy nie uwzględnił rolników, którzy musieli przestać pracować z powodu konsekwencji polityki azotowej rządu. „Dyskusja na temat redukcji inwentarza żywego często dotyczy rolników, ale nie pracowników w tym sektorze. Podczas gdy mniejszy inwentarz jest dla nich ogromnym ciosem. Co najmniej 30.000 XNUMX pracowników może ucierpieć, jeśli liczba zwierząt gospodarskich się zmniejszy”, mówi Piet Fortuin, CNV Przewodniczący w oświadczeniu. Związek wciąż mówi o ostrożnych szacunkach.

Powiązane sektory
Spośród utraconych miejsc pracy około jedna trzecia dotyczy rolnictwa, np. hodowli zwierząt. Dwie trzecie pracuje w agrobiznesie, takim jak usługi rolnicze (kontraktowanie), dystrybucja, rzeźnie i przemysł paszowy. CNV opowiada się za funduszem przejściowym, aby zapobiec wysokiemu bezrobociu w sektorze rolnym.

„Dotyczy to wielu osób, które pracują w słabo zaludnionych regionach, w których szanse na nową pracę są niewielkie. Przeprowadzka do Randstad jest drastyczna, a ponadto często niedostępna. w tym samym czasie” – powiedział Fortune.

Funkcje w zarządzaniu dziką przyrodą
Z tego funduszu przejściowego pracownicy, którzy stracą pracę w sektorze rolniczym, mogą zostać przekwalifikowani do innej pracy. CNV dostrzega wiele możliwości w tym zakresie w sektorze opieki zdrowotnej i transportu. Jest to również praca dostępna w całej Holandii. Ekscytujące jest również to, że CNV widzi przyszłość dla tych pracowników w zarządzaniu przyrodą i krajobrazem.

Ten obszar jest w zasadzie powodem, dla którego firmy rolnicze muszą się zatrzymać. „Przykładem jest świadczenie usług w zakresie zarządzania przyrodą i krajobrazem oraz magazynowania/oczyszczania wody. Szanse na to znajdują się głównie w sąsiedztwie rezerwatów przyrody, łąk torfowych i nadrzecznych”, CNV motywuje możliwości kariery. 

Trzecią opcją są stanowiska w przedsiębiorstwach społecznych. Według CNV są ​​to wielofunkcyjne firmy, które oprócz żywności produkują inne wartości społeczne i usługi. Przykładami tego są opieka, rekreacja lub edukacja lub organizowanie nowych powiązań między produkcją żywności a konsumentami/obywatelami.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać
komentarze odwiedzających
11 komentarze
15 Lipiec 2021
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/agribusiness/ artikel/10893275/krim-veestapel-kost-over-30000-mensen-hun-baan]Zwierzęta krimów kosztują ponad 30.000 XNUMX osób ich pracę[/url]
Utrzymanie wielkości stada trzody chlewnej nie ma znaczenia dla hodowcy świń. Jednak dla powiązanych firm i Uniwersytetu w Wageningen zarabiają głównie na Massa to Kassa, a dla rolnika mniej Mass oznacza więcej Kassy.

Opowiadają się na przykład za utrzymaniem jak największego wolumenu hodowli trzody chlewnej. Jest to bardzo ważne dla modelu rozliczeniowego.

Firmy te zarabiają na wolumenie i inwestowaniu kapitału oraz eksporcie wiedzy za granicę (przenoszenie produkcji). Rozwój ten wzmacnia naszych konkurentów i zapewnia nasycenie naszych rynków zbytu. Byłoby dobrze, gdyby wszystkie powiązane firmy i instytucje edukacyjne utworzyły fundusz, z którego rolnik otrzymuje wynagrodzenie za utrzymanie wolumenu na rynku. Rolnik ułatwia model dochodowy tych stron i nie ma w tym nic złego. Porównywalny system jak tablice produktowe stosowane do finansowania badań, z tą różnicą, że teraz rolnik otrzymuje wynagrodzenie za swoją rolę, za którą nie ma rekompensaty rynkowej. Wreszcie produkujemy w sposób, który umożliwia tym stronom osiągnięcie optymalnych zysków.

Przenoszenie produkcji odbywa się poprzez dzielenie się wiedzą i inwestowanie kapitału przez holenderskie powiązane firmy za granicą, który jest pozyskiwany od holenderskiego rolnika. Ma niewiele wspólnego z polityką.

Na szczęście ciepła remediacja była w stanie nieco się wyprostować, ale niestety 10% spadek holenderskiego sektora trzody chlewnej w Europie to kropla w morzu, produkcja netto w Europie (nawet 1% europejska) wciąż gwałtownie rośnie co rok.

Ekonomiści rolni woleliby, aby wskaźnik samowystarczalności europejskiego sektora spadł o 15% do poziomu samowystarczalności 110%, aby stworzyć zdrowy europejski rynek trzody chlewnej. Te 15% wydaje się niewielkie, ale już jest znacznie większe niż całkowita holenderska produkcja trzody chlewnej. I pomyśleć, że holenderskie peryferia wciąż szukają możliwości rozwoju dla produkcji trzody chlewnej za granicą. Rolnik jest uwikłany w wojnę o udział w rynku, że firmy z peryferii konkurują ze sobą.


(przykład, google: Inwestowanie w kolumnę świń na Węgrzech, w Rumunii, Ukrainie i Rosji)

(przykład, google: Sector-Study-Pig-Chain-Argentina-2020) pobierz badanie.

google: kto najbardziej czerpie korzyści z 12 milionów świń
Subskrybent
kjol 15 Lipiec 2021
Powiedziałbym też, że populacja natychmiast znacznie się kurczy. Zapewnia również znaczny przyrost azotu.
Subskrybent
Sztylet 17 Lipiec 2021
Kjol, z twojej reakcji możesz wywnioskować, że spędziłeś zbyt długo w zbyt wysokim stężeniu amoniaku.

To nawet prostsze, niż można sobie wyobrazić, np. gdyby populacja się skurczyła, konsumpcja spadłaby, a najbardziej korzystnym skutkiem byłoby to, że 30000 XNUMX pracowników migrujących mogłoby wrócić do swoich krajów ojczystych.
Ale tego drugiego też nie widzieliście, kiedy przemysł obuwniczy, stoczniowy, lotniczy i wydobywczy opuścił Holandię.
Kurczenie się inwentarza żywego nie spowoduje nawet tętnienia PKB
Geert 17 Lipiec 2021
Większość miejsc pracy w sektorze jest obsadzana przez pracowników zagranicznych. A miejsca pracy w zarządzaniu relacjami, na przykład, niczego nie dodają, a tylko zwiększają koszty.

Doradcy handlowi, informatorzy, opiekunowie klienta (zarządzanie relacjami) mają wyłączną funkcję zwiększania udziału pracodawcy w rynku. Raczej inwestuj te pieniądze w jakość produktu i efektywność sektora, zwiększając zdolność zarobkową rolnika, aby rolnik mógł inwestować w konkurencyjną pozycję i zrównoważoną przyszłość. Gdyby tak się stało w przeszłości, byłby teraz znacznie zdrowszy sektor.

Maarja Parssites (pokrewne farmy) wolą jeść, dopóki gospodarz (rolnik) nie umrze, a następnie szukają nowego żywiciela, aby móc pasożytować.
Drikus 17 Lipiec 2021
Drogi Geert Niemal we wszystkich branżach, w których ludzie muszą pracować, największą część nie stanowią już Holendrzy, którzy tam pracują. Z pieniędzmi nie powinno być problemu. Jeśli wszystko jest w porządku, płacą tu podatek od wynagrodzeń, a firmy, dla których pracują, zarabiają na nich i płacą również podatek. Mają więc wartość dodaną dla naszego kraju. Więc gdyby ich tam nie było, a praca nie zostałaby wykonana, to i tak nie przyniosłoby to Holandii korzyści. Inne funkcje, o których wspominasz, w taki czy inny sposób zbudowały prawo do istnienia, ponieważ są używane, a to działa, ponieważ w przeciwnym razie dawno by nie istniały. Nikt nie jest zobowiązany do wykorzystywania tych ludzi. Ale zasady i prawa stają się coraz bardziej różne i bardziej złożone. Jako ludzie, którzy mają w domu naukę i wiedzę, zwykle nie możemy ich ignorować. Jedno można dobrze zapłacić, drugie jest w cenie jego produktu. Wybór należy do rolnika, czy z niego skorzysta. W tym sektorze istnieje wiele ukrytych miejsc pracy, które są bezpośrednio związane z rolnictwem. I trzeba też wziąć pod uwagę, że oni też są gdzieś klientami na wiedzę i konserwację itp. . Więc ludzie również znajdują wyjście stamtąd, a efekt jest znany tylko wtedy, gdy czegoś już nie ma. Jeśli obcokrajowcy wyjadą z południa, wynik nadal może przyjmować liczby, które mogą być jeszcze wyższe. Zwykle jedno ciągnie za sobą drugie.
Maikel 18 Lipiec 2021
Masz całkowitą rację Geert, po spotkaniach w gospodarce często następują zmiany na rynkach pracy i wydarzenia finansowe. W innych sektorach jest też dotkliwy brak personelu i przejście do innej pracy nie będzie problemem. Te zmiany będą impulsem dla innych sektorów i holenderskiej gospodarki. Zagraniczni pracownicy, którzy obecnie pracują, i tak często zmieniają sektory lub kraje, co jest zaletą wielu elastycznych pracowników, którzy są zatrudniani w tym sektorze.

18 Lipiec 2021
Obszar działania pracowników, którzy mogą wnieść wartość dodaną dzięki naukowej wiedzy zawodowej, jest już głównie międzynarodowy, podobnie jak firmy peryferyjne.
szewcy1 18 Lipiec 2021
Myślę, że zawsze tak jest, jeśli nie chcesz czegoś dobrego i wyrzuć to, że tracisz również to, czego chcesz, nie zabijaj destrukcyjnie branży tylko dlatego, że nienawidzisz takiego stylu życia, zdarzyło się to wiele razy w przeszłości, ale nigdy nie wyszło dobrze
Gert 18 Lipiec 2021
szewcy1 napisali:
Myślę, że zawsze tak jest, jeśli nie chcesz czegoś dobrego i wyrzuć to, że tracisz również to, czego chcesz, nie zabijaj destrukcyjnie branży tylko dlatego, że nienawidzisz takiego stylu życia, zdarzyło się to wiele razy w przeszłości, ale nigdy nie wyszło dobrze
To prawdziwi szewcy, zawsze za dużo pracy włożono w kształtowanie klimatu, w którym modele przychodów z peryferii mogą optymalnie przynosić korzyści, a za mało nad tym, jak możemy stworzyć (pierwotny) sektor ze zdrową perspektywą na przyszłość i pozycją konkurencyjną. A to doprowadziło do oporu i zniszczenia.
Subskrybent
kjol 19 Lipiec 2021
Dirk napisał:
Kjol, z twojej reakcji możesz wywnioskować, że spędziłeś zbyt długo w zbyt wysokim stężeniu amoniaku.

To nawet prostsze, niż można sobie wyobrazić, np. gdyby populacja się skurczyła, konsumpcja spadłaby, a najbardziej korzystnym skutkiem byłoby to, że 30000 XNUMX pracowników migrujących mogłoby wrócić do swoich krajów ojczystych.
Ale tego drugiego też nie widzieliście, kiedy przemysł obuwniczy, stoczniowy, lotniczy i wydobywczy opuścił Holandię.
Kurczenie się inwentarza żywego nie spowoduje nawet tętnienia PKB
Och, niech wszyscy zrobią swoją część, łącznie z imigrantami.
Informacje 19 Lipiec 2021
O tym, że będzie o 30.000 70 mniej miejsc, mówi się od wielu lat, kiedy widzimy, że około lat 20. rolnik miał około 200 krów i XNUMX tuczników, którymi obecnie opiekuje się wielokrotnie jeden człowiek. W rezultacie do takiej samej lub nawet wyższej produkcji potrzeba mniej ludzi. Człowieka zastępują technologie, np. roboty udojowe, automatyczne systemy karmienia świń i kurcząt.
Czasami myślę, że nadprodukcja była spowodowana postępem technicznym po 1970 roku, kiedy nie wszyscy mieli telefon, teraz dzieci od 6 lat mają już smartfona z całym światem na nim.
Ta technika będzie kontynuowana z ulepszeniami w kolejnych latach, a nasze produkty będą zbierane w bardziej ekonomiczny sposób przez maszyny podobne do robotów. Spójrz na maszyny, które nie potrzebują już kierowcy, traktory z machiną na uwrociach są w sprzedaży od kilku lat i robią swoje. wygląd, czy nam się to podoba, czy nie, po prostu toczy się dalej. W efekcie widzę w przyszłości spadek liczby osób pracujących w rolnictwie, a koszt własny będzie bardziej determinowany przez koszty maszyn, a mniej przez koszty pracy.
Nie możesz już odpowiedzieć.

Zapisz się do naszego newslettera

Zarejestruj się i codziennie otrzymuj najświeższe informacje na swoją skrzynkę odbiorczą

Opinie Arjana Ausmy

Patrz przed siebie, nie tracąc widoczności pod siatkami

Tło Gospodarki

Hodowcy prowadzący ekstensywną hodowlę zwierząt otrzymują znacznie więcej niż rolnicy prowadzący uprawę roli

Aktualności mleko

Inne wydalanie fosforanów nieskoordynowane z Brukselą

Telewizja BB Lubberta van Dellena

Wszystko o renurze, azocie i nowym schemacie zakończenia

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się