Shutterstock

Wywiad Wila Meulenbroeksa

„Współpraca tak, ale nie od razu świętowanie sukcesu”

15 November 2021 - Klaas van der Horst

Widoczność lobbingu jest dobra i konieczna dla zwolenników, ale każdy sukces, który zostaje natychmiast szeroko nagłośniony, jest karany kontratakami ze strony organizacji pozarządowych, mówi Wil Meulenbroeks, przewodniczący grupy sektora mleczarskiego LTO w wywiadzie dla Boerenbusiness. Zmienność polityki utrudnia również skuteczną pracę. Meulenbroeks lubi współpracować z innymi klubami rolniczymi, mówi, ale w pewnym kontekście coś takiego szybko staje się mniej skuteczne.

Pytanie, czy wokół działu hodowli bydła mlecznego LTO nie jest trochę cicho, początkowo prowokuje defensywną reakcję Meulenbroeksa. Zajęć nie brakowało. Departament zajmuje się wszelkiego rodzaju konsultacjami i jest w pełni zaangażowany w rzecznictwo – mówi.

„Ogromnie dużo czasu poświęcono na dossier dotyczące azotu. Po tym, jak ścieżka paszowa LNV zniknęła ze stołu, zaczęliśmy pracować nad naszymi własnymi planami. Zrównoważona równowaga (DE) i Koalicja na rzecz przyszłościowego rolnictwa mlecznego (CTM) są zawsze jedyne plany, które mają dobre W tej chwili jesteśmy po uszy w 7e program działań (Dyrektywa Azotanowa) oraz lobby za utrzymaniem derogacji. Poza tym zaczynaliśmy od fizycznych spotkań członków, ale teraz korona już po raz n-ty rzuca kluczem do roboty”. Jeśli dział nie był przez jakiś czas bardzo widoczny, to potwierdzi.

LTO Dairy Farming nie ma profilu grupy działania i nie jest to najłatwiejszy czas na promowanie interesów. W każdym razie nie jest tak, że jest to również oceniane pozytywnie. „Ludzie często bardzo dobrze wiedzą, czego nie robić, ale co robić? Wygląda na to, że każdy ma na ten temat inne zdanie. Poza tym istnieje sporo wyzwań dla hodowli bydła mlecznego, a branża jest mocno na celowniku wszelkiego rodzaju organizacji pozarządowych”.

Zwykle zewnętrzne wyzwanie lub zgrany przeciwnik powoduje zamknięcie szeregów. Nie zauważasz tego w hodowli bydła mlecznego?
„Myślę, że częściowo wynika to z ogromnej różnorodności w branży. Niektórzy ludzie widzą większe niebezpieczeństwo, na przykład w wymaganiach dotyczących azotu lub zrównoważonego rozwoju niż inni. Ponadto marże stają się mniejsze, a tym samym wrażliwość większa. Jestem za współpracy tam, gdzie jest to możliwe, ale jeśli pojawia się pytanie, czy nie wracać do jednego spółdzielni rolniczej, mówię: to jest utopia. Chyba że organizacje są gotowe odłożyć się na bok. A potem są jeszcze rolnicy, którzy mówią: będę niech moje brzmienie nie rozrzedzi się w jednym klubie.”

Jasne, ale dlaczego nie ma więcej wspólnego zdrowego rozsądku?
„To też mnie dziwi. Że nie ustalamy lepszych priorytetów i że nie przypisujemy sobie zbyt wiele uznania, gdy osiągnęliśmy kolejny sukces. Powinniśmy bardziej skupić się na osiąganiu większych celów w ciszy. szczegółowo mierzą każdy mały sukces, organizacje pozarządowe mówią następnego dnia: „To się więcej nie powtórzy. Dlatego opowiadam się za dobrymi wzajemnymi konsultacjami między wszystkimi organizacjami rolniczymi, ale nie za jednym wspólnym działaniem. , podam przykład sprzed około trzydziestu lat. Kiedy w Brabancji mieliśmy do czynienia z nowym rozporządzeniem w sprawie ochrony środowiska. Spowodowało to wiele niepokojów wśród rolników z Kempen i założyliśmy grupę działania Het Kemphaantje. Konsultowała się ona co tydzień z zarząd KBC, ale każdy miał swoją rolę. Ten model „dobrego faceta” i „złego faceta” działał doskonale. Osiągnęliśmy wynik, z którym każdy mógł żyć. Dlaczego nie jest to już możliwe? Często mam indie Wydaje się, że strony są być może bardziej zaangażowane w siebie niż w cel, który chcą osiągnąć”.

Jaki jest twój pomysł na dobre rzecznictwo?
„Osiąganie celów, które są osiągalne dla większości oddolnych, zarówno dla pozostających, jak i rezygnujących. Nigdy nie będziesz w stanie zrobić tego dobrze dla wszystkich. Jeśli jesteś w trakcie negocjacji, nie musisz czekać na wszyscy się zgadzają, ale musisz uważać, aby nie myśleć zbyt daleko i nie oderwać się od podstaw”.

Co zagroziło AgriNL?
„Máxima powiedziałby: to było trochę głupie. Z drugiej strony peryferia (przetwarzanie, zaopatrzenie itp.) również są zainteresowane i mogą to również poprzeć”.

Polityka tych peryferii nie zawsze przebiega równolegle z polityką sektora pierwotnego. Na przykład możesz się zastanawiać, czy wszyscy nadal tak ciężko biegają za bardziej intensywną hodowlą bydła mlecznego na piasku. Tamtejsze firmy czasami mają problem z podłączeniem...
„Z tego powodu opowiadam się na przykład za uznaniem umów sąsiedzkich. Dzięki temu ekstensyfikacja jest łatwiejsza do osiągnięcia, a także lepiej spełnia wymagania PlanetProof. Z drugiej strony ekstensyfikacja nie jest magicznym słowem. Niektóre firmy są nawet zbyt rozbudowane dla PlanetProof."

Gdzie są obecnie największe problemy?
„3500 firm, które nie mają swojej licencji i muszą zostać zalegalizowane, jest dotkliwe. Ich problemy nie kończą się na samej licencji. Muszą też radzić sobie z problemami finansowymi. To efekt zaostrzenia przepisów bankowych przez tak zwane umowy bazylejskie, które stanowią, że bankom nie wolno finansować nielegalnych praktyk”.

Czy naprawdę tak trudno jest grać?
- Przygląda się temu coraz uważniej. Banki coraz bardziej odczuwają presję regulatorów na karku. Dla spółek PAS oznacza to, że sukcesja biznesowa, która i tak jest już trudna, staje się tam jeszcze bardziej skomplikowana. Najwyższy czas, abyśmy żeby coś za to załatwić. Następcy biznesowi już teraz opóźniają przejęcie jak najbardziej i nie z luksusu, ale dlatego, że prawie nie ma innej możliwości. opowiadamy się za dostosowaniem systemu podatkowego Powinno istnieć zwolnienie zorientowane na rolnictwo, aby umożliwić bardziej przyjazny podatkowo transfer, oczywiście w taki sposób, aby nie nastąpiła zmiana miejsca przeznaczenia lub aby przyłączyły się podmioty spoza sektora rolnego ”.

Przejęcia firm stają się coraz trudniejsze nie tylko ze względów podatkowych, prawda? Nie ma już konkurencji bankowej, a kwestie takie jak lokalizacja i pozwolenia determinują również w dużej mierze, czy firma ma jeszcze perspektywy.
„Zgadza się. Kiedyś istniała pewna konkurencja między lokalnymi bankami, ale teraz wszystko jest zorganizowane centralnie. Ponadto powinna być większa stabilność w przepisach, ponieważ próbują w Brabancji z nowym projektem ram polityki. Problem jest tak długi Polityka krótkoterminowa we względnym zawietrznie prowincji może się jeszcze powieść, ale już prawie nie w Hadze, gdzie poranne wiadomości dominują nad politycznymi impulsami i istnieje lobby organizacji pozarządowych.

Dlaczego wszyscy tak bardzo boją się organizacji pozarządowych?
„W ten sposób mamy duży wpływ na politykę”.

Nieproporcjonalny?
„Myślę, że tak. Spójrz na Partię dla Zwierząt. W ustawie o zwierzętach, która została znowelizowana w ich imieniu, stwierdza się, że zwierzęta muszą być w stanie okazywać własne zachowanie gatunkowe. Ponadto stwierdza się, że oparte na roślinach jedzenie jest normą, co oznacza, że ​​uważają, że spożywanie produktów pochodzenia zwierzęcego nie jest normalne, całkowicie ignorują specyficzne zachowania ludzi, przez co zwierzę stawia się ponad ludźmi, a ludzie są zmuszeni bronić się w mediach, dlaczego nadal jedzą mięso … że ich praktyczne zachowanie to niewiele. Trudno też znaleźć platformę dla naszych argumentów. Taka jest atmosfera.”

Tymczasem hodowla bydła mlecznego ma jeszcze kilka zadań do wyboru, prawda?
„Zadania są gigantyczne. Do czasu ustalenia nowych celów klimatycznych, które zostały uzgodnione na światowym szczycie klimatycznym, ładnie byśmy zrealizowali nasze zadania w tym obszarze. Oczekuję teraz przyspieszenia. Obawiam się, że wtedy będą bardzo trudne zadania. martw się, bo wtedy istnieje ryzyko, że sprawy będą się przeciągać, tak jak w przypadku obornika i azotu."

A rolnikom zarzuca się, że nic nie robią…
„To oskarżenie jest tak nieuzasadnione. Chcą to zrobić, o ile wiedzą, jaki jest kierunek”.

Od pięciu lat jest Pan przewodniczącym wydziału hodowli bydła mlecznego. Jak myślisz, co jest najtrudniejszym zadaniem?
„Naprawdę skupiamy się na długoterminowych, ale krótkoterminowych problemach, po prostu nie można się z tym pogodzić”.

Ty też zacząłeś z tym zobowiązaniem, jeśli dobrze pamiętam.
„Zgadza się, jeśli rząd i polityka zawsze skupiają się na perspektywie krótkoterminowej, trudno jest skupić się na perspektywie długoterminowej jako rolnik lub adwokat”.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Klaasa van der Horsta

Jest specjalistą ds. rynku mleczarskiego w DCA Market Intelligence. Bada wiadomości i trendy rynkowe oraz interpretuje rozwój sytuacji.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się