Ems- Vechte

Wywiad Alberta Weermanna

Ems-Vechte: „Sama mieszanka paszowa czyni cię bezbronnym”

30 November 2021 - Wouter Baan

W ciągu zaledwie kilku lat nowicjusz Raiffeisen Ems-Vechte zdobył w naszym kraju udział w rynku wynoszący 140.000 XNUMX ton mieszanek paszowych rocznie. Oprócz producenta mieszanek paszowych, ta niemiecka spółdzielnia jest również dostawcą banku i rolnictwa. Oglądane przez holenderski obiektyw, wyjątkowe połączenie.

Dlatego nadszedł czas na rozmowę z dyrektorem Albertem Weersmannem o szybkim wzroście na rynku holenderskim, malejącej liczbie zwierząt w północno-zachodniej Europie, możliwościach dla hodowców trzody chlewnej i świetlanej przyszłości elastycznej firmy rodzinnej. „Rolnicy mają złoto w rękach wraz z ziemią i obornikiem”.

O Albert Weersmann
53-letni Albert Weersmann jest dyrektorem (poprzednika) Ems-Vechte od 2004 roku. Ta niemiecka spółdzielnia z Dolnej Saksonii produkuje rocznie 750.000 140.000 ton mieszanek paszowych, z czego 400 130 jest sprzedawanych w Holandii. Weersmann zarządza zespołem XNUMX pracowników. Jest także współdyrektorem Spółdzielni Milchverwertung Emlichheim. XNUMX milionów ton mleka wyprodukowanego przez tę spółdzielnię jest przekazywane jeden do jednego firmie A-ware. 

Nowicjusz w Holandii
Na holenderskim rynku mieszanek paszowych, który jest zdominowany przez znane nazwiska, Ems-Vechte jest nowicjuszem i dlatego czasami traktuje się ją z podejrzliwością. Zwłaszcza na wschodzie Holandii i na Veluwe, firma przyjęła w ostatnich latach wielu hodowców bydła jako klientów. Przejście na rynek holenderski było dość spontaniczne, mówi Weersmann. „W 2015 roku zwrócił się do nas nieznany holenderski hodowca trzody chlewnej z Overijssel, który chciał kupić od nas paszę. Ceny w chowie trzody chlewnej były wtedy złe, więc to było dla nas ryzyko. Nawiązaliśmy rozmowy z tym przedsiębiorcą i do biznesu. To smakowało jak więcej. Nasi pracownicy poszli na lekcje języka, potem aktywnie wkroczyliśmy na rynek holenderski – mówi Niemiec, który dobrze zna nasz język.

Sedno naszej holenderskiej działalności sięga dziesięcioleci i opiera się na założeniu firmy Euro Grenzland w 1990 roku ze sklepem Welkoop w Coevorden przez ówczesnych menedżerów Bena Duitshofa, a później Heina van de Worpa. Ten ostatni był byłym specjalistą spółdzielni ds. drobiu i jednym z inicjatorów połączenia dwóch spółdzielni Raiffeisen Grenzland i Emsland-Mitte w obecną Raiffeisenbank Ems-Vechte. W sumie pracuje tam około pięciuset pracowników, z których czterystu pracuje w branży rolniczej. Reszta zajmuje się bankowością. Weersmann jest jednym z czterech dyrektorów. 

Cztery fabryki Ems-Vechte są w większości zlokalizowane w regionach przygranicznych, a różnice kulturowe nie są tak duże. „Jesteśmy silni w regionie, Holandia jest tego częścią”. Podczas gdy holenderski rynek mieszanek paszowych jako całość kurczy się, Ems-Vechte zdołało w ostatnich latach wzrosnąć o 10% do 20%. Dzieląc się na świnie, drób i bydło, co roku sprzedają w Holandii 140.000 1.500 ton mieszanek paszowych. Co tłumaczy ten komercyjny sukces? Weersmann mówi o tym dość prosto: „Jesteśmy silni w regionie, mamy dobrych holenderskich przedstawicieli w naszych usługach i dostarczamy wysokiej jakości paszę w konkurencyjnej cenie”. Członkami spółdzielni mogą zostać także holenderscy hodowcy. Udział jest wart 150 dolarów. Hodowcy zwierząt gospodarskich mogą kupować od XNUMX euro, resztę można nabyć poprzez podział zysków.

Jeśli pasza stanie się o 100 euro za tonę droższa, oznacza to kryzys

Alberta Weermanna

Kryzys na rynku pasz
Ważna jest ciągłość składu paszy. W Ems-Vechte nie ma kompromisów w zakresie racji żywnościowych, gdy cena surowca gwałtownie rośnie. Ciągłość jest ważna dla dobrych wyników technicznych, mówi Weersmann, który dorastał w mieszanym gospodarstwie niedaleko granicy z Holandią. „Dostarczamy również kompozycje, które się zmieniają, ale po to jest cena”. Mówiąc o surowcach, Weersmann jest bardzo zaniepokojony ekstremalnymi podwyżkami cen zbóż i słabą dostępnością. „Jeśli pasza w krótkim czasie stanie się o 100 euro za tonę droższa, można mówić o poważnym kryzysie. Na szczęście ceny mleka rosną, a ceny mięsa drobiowego są dość wysokie, ale plony są pod dużą presją w hodowli trzody chlewnej ”. Przewiduje poważne problemy w najbliższym czasie. Oczekuje, że firmy z niskim kapitałem własnym napotkają problemy. „Każda tucząca świnia musi teraz dodać 10 do 20 euro, może być tak, że 20% hodowców trzody chlewnej w Niemczech upadnie”.

„Cena świń przez dach w przyszłym roku”
Istnieje wiele perspektyw dla firm, które mogą przetrwać kryzys. „Zapamiętaj moje słowa, ceny świń spadną do sufitu za rok. Dane dotyczące uboju są już znacznie niższe, a wraz z nadchodzącym skurczem nastąpi poważny niedobór świń. Zwłaszcza, że ​​niemiecki sektor detaliczny jest masywny. strategia 5D Weersmann spodziewa się, że holenderski sektor hodowli trzody chlewnej skorzysta na niemieckich niedoborach.Jednak nadchodzące miesiące będą ekscytujące dla hodowców trzody chlewnej.Chociaż Ems-Vechte jest również bankiem oprócz produkcji mieszanek paszowych, hodowcy trzody chlewnej nie są teraz ślepo pre- finansowane.

Niemniej jednak to połączenie bankowości i mieszanek paszowych zapewnia rolnikom korzyści. „W ostatnich latach udzieliliśmy ponad 100 milionów euro pożyczek w holenderskim sektorze rolniczym. W tym celu ściśle współpracujemy z Grafschafter Volksbank z Nordhorn. „Tu i tam finansujemy również towary, zwierzęta i paszę”. skupia się na wszystkim, w czym wciąż mamy lokalne biura. Śmiem twierdzić, że dzięki temu jesteśmy bardziej elastyczni. Co więcej, jesteśmy gotowi na ryzyko, gdy przedsiębiorcy rolni mają dobre plany.

Skurczenie się na niemieckim rynku mieszanek paszowych
Kryzys cenowy na rynku trzody chlewnej, w połączeniu z bardziej rygorystycznymi przepisami dotyczącymi ochrony środowiska, wywiera presję na liczbę zwierząt w północno-zachodniej Europie. Weersmann zdaje sobie sprawę, że stanowi to poważne wyzwanie dla firm produkujących mieszanki paszowe i rysuje ponurą przyszłość: „Niemiecki rynek mieszanek paszowych wynosi 24 miliony ton, z czego prawie połowa jest sprzedawana w Dolnej Saksonii. Spodziewam się spadku o 10% do 20% kurczenie się jest ważnym powodem, dla którego ostatnio Ems-Vechte ogłoszony do ścisłej współpracy z VR Bankiem. Spółdzielnia ta łączy również bankowość z produkcją mieszanek paszowych. Współpraca jest wstępem do fuzji. „Wspaniałą rzeczą w połączeniu jest to, że pieniądze rolników pozostają w spółdzielni, podobnie jak ABZ Diervoeding i De Samen rezolucje są? Kiedy wykupywane są prywatne firmy produkujące mieszanki paszowe, pieniądze rolników znikają z sektora”.

Rynek spożywczy zmieni się całkowicie za około 10 lat

Alberta Weermanna

Możliwości dla rodzinnego biznesu
Weersmann nie patrzy ponuro w przyszłość. „W nowym niemieckim rządzie Die Grünen będzie kształtować politykę rolną, podobnie jak matematyka”. Ta partia jest również postrzegana jako GroenLinks Niemiec. Ponadto konsumenci coraz częściej domagają się wyższych wymagań w zakresie dobrostanu. „Nie jest to jednak zagrożenie, ale szansa. Zwłaszcza dla małej firmy rodzinnej”. Duże firmy nie są przystosowane do korzystania z pastwisk na świeżym powietrzu lub terenów zewnętrznych. Małe firmy są bardziej elastyczne i przejmują produkcję, przewiduje Weersmann. Mniej zwierząt będzie trzymanych na tych samych metrach kwadratowych. „Kiedy ceny rosną, nie stanowi to problemu dla hodowców zwierząt gospodarskich. Jest to zagrożenie dla firm produkujących mieszanki paszowe. W Ems-Vechte szeroko rozszerzyliśmy naszą działalność; tylko mieszanki paszowe narażają nas na niebezpieczeństwo. rolnictwo, co sprawia, że ​​nasza spółdzielnia jest silna”. Co więcej, według Weersmanna, Ems-Vechte jest powiązane z dużymi imprezami rolniczymi. „Czego wielu nie wie, to fakt, że posiadamy 6% akcji Agravis. Zapewnia to korzyści synergii przy zakupie surowców”.

Hodowcy zwierząt gospodarskich powinni również szeroko rozszerzać swoją działalność, zdaniem Weersmanna. Oczekuje, że rolnicy coraz częściej stają się producentami energii. W dziedzinie energii odnawialnej ze słońca, wiatru i biogazu Europa może stać się mniej zależna od Rosji i Arabii Saudyjskiej. W tej dziedzinie jest wielka wola polityczna. „Rolnicy mają złoto w rękach wraz z glebą i obornikiem. I nie zapominajmy o wzroście rolnictwa węglowego. W tej chwili płacisz 1 euro uprawnień na rekompensatę za 2 tonę emisji CO25. Ceny te sięgają od 50 do euro 60. za dwa lata, a następnie wzrosnąć ze 100 do 200 euro”. Za dziesięć lat rynek spożywczy zmieni się całkowicie. Weersmann oczekuje, że jedzenie zyskuje na wartości. „Mięso roślinne na pewno nadejdzie, nie powinniśmy na to przymykać oczu. Sztuką jest jako rolnik (spółdzielnia), aby nadążyć za duchem czasu”.  

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Praca Woutera

Wouter Baan jest szefem działu mięsnego i mleczarskiego w BoerenbusinessW DCA Market Intelligence zajmuje się rynkiem mleczarskim, wieprzowiny i mięsa. Monitoruje również rozwój (biznesu) w agrobiznesie oraz przeprowadza wywiady z prezesami firm i decydentami.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się