Rynek gazu jest i pozostanie napięty. Stopień wypełnienia dopłat w Unii Europejskiej jest wciąż niski w porównaniu do wieloletniej średniej. Pozytywne i negatywne komunikaty powodują zatem stosunkowo duże wahania cen.
Europejski TTF był w trakcie minionego weekendu. W piątek 10 grudnia cena gazu wyniosła 89,48 euro za MWh. To około 29,51 USD za MMBtu. Cena wzrosła do 8 euro za MWh w środę 95,89 grudnia lub 31,63 USD za MMBtu. Wręcz przeciwnie, notowania w USA dalej spadały w ostatnich tygodniach iw poniedziałek 6 grudnia osiągnęły dno – 3,68 USD za MMBtu. Cena od tego czasu znowu wzrosła. W środę 8 grudnia aukcja zamknęła się ceną 3,91 USD za MMBtu. Dwa tygodnie temu było to ponad 5 dolarów za MMBtu.
Jedną z przyczyn gwałtownego spadku na rynku amerykańskim jest – zdaniem analityków – osiągnięcie maksymalnej produkcji LNG. Gaz jest korzystnie wyceniany na rynku światowym dla amerykańskich producentów, ale potem musi zostać zmodernizowany do LNG, zanim będzie mógł zostać przetransportowany do Europy lub Azji. I tu właśnie szczypie but. Częściowo ze względu na wysokie ceny na rynku światowym, obecnie pompuje się więcej gazu niż jest to wymagane na rynku lokalnym i/lub może być następnie przetwarzany na LNG. W przeciwieństwie do Europy, dopłaty amerykańskie są dość dobrze wypełnione.
Zapas nie zostanie uzupełniony
W Unii Europejskiej nie ma możliwości uzupełnienia dostaw gazu. Bardzo niewiele z obiecanych przez Putina dostaw gazu doczekało się realizacji. Kilku polityków oskarżało wcześniej Rosję o wstrzymywanie dostaw, aby zwiększyć presję na Unię Europejską, aby jak najszybciej uruchomiła i uruchomiła „Nord Stream 2”. Ale dostawy pozostają stabilne, a Moskwa nalega, aby zobowiązania umowne zostały spełnione. Potwierdzili to Reuters najwięksi gracze na europejskim rynku gazu.
Pod koniec zimy na rynek może trafić trochę powietrza. Interfax ujawnił, że Putin rozważa zezwolenie koncernowi naftowemu Rosnieft' na eksport 1 mld m sześc. gazu do Europy od 10 marca. Rosnieft jest największym rosyjskim producentem ropy i już stara się o dostęp do europejskiego rynku gazu. Do tej pory kontrolowany przez Kreml Gazprom miał monopol na eksport do Europy. Zdaniem analityków ten ruch może oznaczać, że Putin jeszcze bardziej zwiększy presję na Europę wokół Nord Stream 2.