Grupa Nijhof-Wassink

Wywiad Erica Schiphorsta

Nijhof-Wassink: „Lepiej zbyt zajęty, niż zbyt cichy”

23 December 2021 - Redactie Boerenbusiness

Ceny transportu kontenerów drogą morską gwałtownie rosną, w kilku krajach występuje ogromny niedobór kierowców ciężarówek, a koszty materiałów opakowaniowych są na najwyższym poziomie od lat. Krótko mówiąc: łańcuch logistyczny stoi przed wieloma wyzwaniami. Można powiedzieć, że trudno jest utrzymać głowę wysoko. O jego doświadczenia zapytaliśmy Erika Schiphorsta, dyrektora Grupy Nijhof-Wassink. „Lepiej być zbyt zajętym, niż zbyt cichym”.

Od 1 stycznia 2022 r. cała działalność, oddziały i pracownicy Wemmers Tanktransport staną się częścią Grupy Nijhof-Wassink. Tak zrobiły obie strony 14 grudnia znany. „Łącząc wiedzę i sieci, liczba specjalistów znacznie się zwiększa. W ten sposób w centrum uwagi pozostają jakość, niezawodność i elastyczność” – powiedział w notatce prasowej Erik Schiphorst, dyrektor generalny grupy Nijhof-Wassink. W wywiadzie dla Foodbusiness szczegółowo opisuje to przejęcie i obecne wyzwania logistyczne.

W jakim stopniu Wemmers Tanktransport jest mile widzianym dodatkiem do Twojej organizacji?
„Pod kilkoma względami to przejęcie stanowi uzupełnienie naszej własnej firmy. Koncentrujemy się również na transporcie masowym, a pod względem struktury uważamy, że cieczsegment na nim jedzenie-część Wemmersa. Ciekawy jest rozwój żywności, jest to branża bardziej wyspecjalizowana. To miłe rozszerzenie. Co więcej, węzły komunikacyjne Wemmers Tanktransport i struktura klientów dobrze wpasowują się w naszą mapę Europy. Nasza mapa staje się pełniejsza. Oczywiście skala również odgrywa rolę. Nasi klienci rosną i proszą o więcej. Musimy się z tym zgodzić. Aby móc w dalszym ciągu świadczyć usługi dodatkowe, musimy osiągnąć wzrost obrotów.”

Obecne wyzwania logistyczne były powodem, dla którego Wemmers Tanktransport zbadał sprzedaż. Jak przeżyłeś ostatnie kilka miesięcy – mając na uwadze te wyzwania?
„Na szczęście udało nam się zapobiec prawdziwemu chaosowi – wspólnie z naszymi klientami. Ale z pewnością mieliśmy dziwny rok: od zarządzania koroną do przeciążonej gospodarki. Moim zdaniem firma transportowa to firma optymalizująca. Produkt jest dostarczany z sztuka i latanie z A do B, ale to bardzo gorączkowe. Robi się bałagan. Tego nie chcesz. Podsumowując, ładnie kończymy rok, ale to nie znaczy, że kryzys koronowy nas ominął. Mamy musiałem się zmagać z dużą absencją. Nie tyle dlatego, że sami pracownicy byli chorzy, ale dlatego, że ktoś z rodziny zachorował i cała rodzina musiała zostać objęta kwarantanną, więc jeśli zapytacie mnie, czy jestem zadowolony z tego, jak się sprawy potoczyły, to ja Przyznaję, że czasami działa magia.

Kryzys logistyczny ma szeroki zakres: od niedoborów personelu po wysokie ceny kontenerów. Co konkretnie Cię dotyka?
„Niedobory kadrowe (na szczęście) nie są dla nas problemem. Ogólnie rzecz biorąc, jesteśmy rozpieszczeni możliwością znalezienia ludzi. W pobliżu dużych miast jest nieco trudniej, ale poza Randstad wciąż jest wielu zadowolonych ludzi dla nas pracować. chcą pracować. Bardzo to cenimy. Zauważyliśmy, jak wygląda obecny rynek paliw. Mamy też oddział w paliwach, gdzie zaopatrujemy stacje benzynowe. Wyraźnie widzieliśmy w tej branży, że ludzie zaczęli jeździć mniej. Uderzyło nas to najbardziej z ekonomicznego punktu widzenia biznesu. Na poziomie organizacyjnym płatało nam figle głównie zapracowanie.

Jak sobie radzisz z tymi niepowodzeniami?
„Postrzegamy to jako przygodę w poszukiwaniu rozwiązań i w sumie wspólnie sobie radzimy. Stawialiśmy też czoła coraz gorętszym pożarom. Ten rok był bardzo pracowity, wolę to od sytuacji jak w latach 2008 i 2009. Wtedy nie było tłoku w wszystkich i musieliśmy szukać pracy. Mamy teraz do czynienia z problemem luksusowym. Oczywiście wiąże się to z wyzwaniami, ale zauważyliśmy, że ludzie chcą dołożyć wszelkich starań, aby dogonić zagubionych kolegów. Solidarność była bardzo dobra . Klienci też byli chętni do myślenia. I w końcu nie byliśmy jedyni. Wszędzie było tłoczno. Niedobór to słowo, którego nie znaliśmy od dawna, a teraz naprawdę istnieje. Dodaje zupełnie nowego wymiaru. "

Czy spodziewa się Pan, że „normalizacja” będzie ponownie możliwa w przyszłym roku? A może obecna sytuacja będzie trwać jeszcze jakiś czas?
„Sam studiowałem ekonomię. Potem regularnie uczysz się robić plany na trzy do pięciu lat. Muszę szczerze powiedzieć, że teraz jest to dla mnie bardzo trudne. W grę wchodzi kilka rzeczy. Wariant omikronu jest jedną z nich. Ale my Zastanawiam się też, kiedy inflacja będzie miała hamujący wpływ i jak będzie wyglądać holenderskie porozumienie koalicyjne. Żadne z nich nie musi być psuciem zabawy, ale razem stanowi to przyzwoity pakiet. Dlatego w tej chwili naprawdę nie mam odwagi powiedzieć, w którą stronę to pójdzie.”

Jest wiele firm, które znajdują się w takiej samej sytuacji jak Wemmers Tanktransport. Co chcesz powiedzieć tym firmom?
„Ważne jest zapewnienie ciągłości. Na to też lubią zwracać uwagę firmy rodzinne. Jeśli nie masz następcy, jak miało to miejsce w przypadku Wemmers Tanktransport, pamiętaj o terminowym badaniu możliwości sprzedaży. Oraz jeśli zamierzasz inwestować, upewnij się, że dokonasz właściwej inwestycji. Dokonaj inwestycji, która pozwoli Ci coś zmienić w oczach klientów. Upewnij się, że nie staniesz się wymienny. To ważne.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Aktualności Logistyka

Podatek drogowy wpływa na sektor rolniczy

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się