Choć w ostatniej chwili 2021 r. ceny wielu akcji nadal gwałtownie rosną, na rynkach towarowych sytuacja jest obecnie daleka od spokoju. Rynki zamykają rok w wielkim stylu. Jakie są oczekiwania na początek 2022 roku? Podajemy szereg nieprzewidywalnych surowców.
Jakie są oczekiwania na początek 2022 roku? Wpływ korony niewątpliwie pozostanie zauważalny, podobnie jak warunki pogodowe. Podajemy szereg nieprzewidywalnych surowców.
Cena ropy skacze w górę i w dół
Ropa naftowa jest priorytetem numer jeden. Chociaż ropa naftowa nie jest towarem rolnym, używa się jej nie bez powodu matka wszystkich towarów o imieniu. „Czarne złoto” rzeczywiście pełni funkcję katalizatora ogólnego nastroju. Przecież wiele surowców kojarzy się – w większym lub mniejszym stopniu – z ropą naftową. W drugiej połowie roku cena ropy oscyluje nieco poniżej 80 dolarów za baryłkę. Strach, że omikronowy wariant wirusa wpłynie na popyt na ropę naftową, zeszedł już na dalszy plan. Czas pokaże, w jakim kierunku potoczą się sprawy w 2022 roku. Analitycy banku inwestycyjnego Goldman Sachs uważają, że cena może wzrosnąć do 100 dolarów, ale nie wszyscy na rynku się z tym zgadzają. OPEC spotka się ponownie na początku stycznia. Wydaje się, że poza USA nie ma dużego zainteresowania zwiększeniem produkcji. W tle koronawirus – i związane z nim działania rządu – w dalszym ciągu wyznaczają kierunek.
Wątpliwości na rynku pszenicy
Rynek pszenicy szuka na koniec 2021 roku. Po ustanowieniu w listopadzie rekordów powyżej 300 euro za tonę, ceny w Paryżu i Chicago również znacznie spadły. Rynek pszenicy w dalszym ciągu monitoruje prognozy pogody na całym świecie, aby znaleźć kierunek produkcji pszenicy w tym i następnym sezonie. Prawdopodobna jest zatem zmiana kursu. Jeśli spojrzymy na rynek fizyczny w Holandii, zobaczymy, że ceny pszenicy ustabilizowały się na poziomie około 280 euro za tonę. Patrząc na zapasy i oczekiwane zapasy końcowe, zbóż w dalszym ciągu brakuje, a zapasy końcowe są niezwykle ograniczone. Dobre zbiory w 2022 roku powinny to zrekompensować. Jeśli tak się nie stanie, obecny nastrój utrzyma się przez kolejny sezon, a ceny pozostaną niebotycznie wysokie. Korzystne dla rolników zajmujących się uprawą roli, a na pewno nie dla hodowców bydła.
Rynek mleczny wciąż poszukuje
Wciąż trudno powiedzieć, w jakim kierunku będzie podążał rynek mleczarski w 2022 roku. Ceny przetworów mlecznych wzrosły nieoczekiwanie w ogólnie dobrym czwartym kwartale, do czego przyczyniły się znacznie niższe dostawy mleka w ważnych regionach produkcyjnych. Teraz czeka nas pierwszy kwartał, w którym rynek zwykle nie może się zacisnąć. Sezonowa podaż mleka obecnie ponownie rośnie i istnieją oznaki spowolnienia importu chińskiego nabiału. Jednocześnie niskie są zapasy serów, masła i mleka w proszku. Biorąc pod uwagę tę mieszaninę czynników, wydaje się, że wysokie ceny mogą się na razie utrzymać, choć powoduje to tarcia w łańcuchu dostaw. Niedawno duża niemiecka sieć supermarketów Edeka zbojkotowała produkty Bel i Lactalis, ponieważ nie chciały one zaakceptować wysokich cen. Eksporterzy wskazują, że wyższe ceny mleka w proszku w Europie są również niechętnie akceptowane na Bliskim Wschodzie i w Azji. Rynek nie jest już tak łatwo pod wrażeniem środków koronnych i może zostać pobity.
Ceny soi spokojnie rosną
Cena soi została w ostatnich miesiącach przyćmiona przez rekordy cenowe na rynku pszenicy. Jednak od połowy listopada cena w Chicago wzrosła o prawie 20% do około 500 dolarów za tonę, co stanowi najwyższy poziom od sierpnia ubiegłego roku. Ożywienie jest spowodowane suszą w Ameryce Południowej. Rynek zakłada, że ograniczy to rekordowo wysokie szacunki zbiorów. Zbiory soi w Ameryce Południowej rozpoczynają się w styczniu i kończą w marcu. W końcowej fazie sezonu wegetacyjnego na półkuli południowej rynek będzie prawdopodobnie charakteryzować się niestabilnością: opady obniżają ceny, a susza podnosi ceny. Po stronie popytowej decydujące znaczenie mają chińskie potrzeby importowe, choć trudno je oszacować.
Czy wysokie ceny cukru się utrzymają?
Na rynku cukru pojawia się pytanie, czy wysokie ceny uda się utrzymać. Notowania cukru na Liffe w Londynie wzrosły w tym roku o 20% i w połowie listopada osiągnęły nawet najwyższy poziom od ponad czterech lat, wynoszący 463 euro za tonę. Silna kształtacja cen wynika głównie z oczekiwanych niedoborów zapasów cukru. Międzynarodowa organizacja cukrownicza spodziewa się w tym sezonie spadku o 4% do 93 mln ton. Z jednej strony rośnie konsumpcja, z drugiej spada produkcja w krajach eksportujących cukier, takich jak Brazylia. Rynek cukru pozostaje niestabilny – częściowo z powodu korony wirusowej. To, czy wysoka cena cukru się utrzyma, zależy częściowo od ropy. Ze względu na wysokie ceny paliw, trzcina cukrowa jest poszukiwana do produkcji etanolu.
{{dataviewSnapshot(14_1640789604)}}