Cena ropy naftowej zrobiła duży krok w tył. Czy to koniec trwającego od prawie dwóch lat trendu wzrostowego? Ministerstwo Finansów wdrożyło dziś (1 kwietnia) historyczne rozwiązanie. Po raz pierwszy w historii znacząco obniżono podatki paliwowe. Przekłada się to na szybko spadającą cenę oleju napędowego.
Ceny ropy Brent zanotowały w tym tygodniu znaczny spadek. W poniedziałek 28 marca cena zamknęła się na poziomie 109,89 dolarów za baryłkę, co jest kwotą o ponad 10 dolarów niższą niż przed weekendem. W kolejnych dniach cena wzrosła do 112,76 USD za baryłkę w środę 30 marca. Jest to również najwyższa cena w tym tygodniu. Dziś cena spadła do 104 dolarów za baryłkę.
Spadek, który rozpoczął się w poniedziałek, był spowodowany przez kilka czynników. Przykładami mogą być „blokada koronawirusa” w Szanghaju, negocjacje pokojowe między Rosją a Ukrainą i zawieszenie broni między Arabią Saudyjską a Jemenem. Jednakże te trzy wydarzenia nie dostarczyły jeszcze wystarczającej dynamiki, aby obniżyć cenę na dłuższy okres i ostatecznie odwrócić trend wzrostowy.
OPEC+ ogłosiło na spotkaniu w czwartek 31 marca, że będzie trzymać się swojego planu produkcji. Oznacza to, że kartel naftowy zwiększy produkcję o 432.000 XNUMX baryłek dziennie w maju. Członkowie twierdzą, że rynek jest generalnie zdrowy. Istnieje konsensus co do perspektyw, które OPEC+ uważa za mniej więcej zrównoważone. Obecne wysokie ceny nie mają zatem nic wspólnego z podażą i popytem, ale są spowodowane rozwojem sytuacji geopolitycznej.
Łowcy okazji
Popyt na rosyjską ropę przesuwa się z Europy do Azji. Właśnie tego spodziewa się Daniel Yergin, wiceprezes globalnego S&P, w wywiadzie dla CNBC. „Wiele sankcji nakładają same strony” – powiedział ekspert. „To się zaczyna od tego, że ludzie nie odbierają już ropy, a banki nie udzielają gwarancji kredytowych firmom żeglugowym, które się nie pojawiają, a porty odmawiają dostaw z Rosji”. Stwarza to problemy użytkownikom i samej Rosji. Aby pozbyć się ropy naftowej – i zyskać pieniądze – ten ostatni kraj udziela dużych rabatów.
Powyższe wzbudza zainteresowanie wśród głównych użytkowników w Azji, w tym w Chinach i Indiach. Szczególnie Indie mogą stać się ważnym graczem, gdyż kraj ten do tej pory importował z Rosji niewiele ropy naftowej. „Pięć tygodni temu nazwałem Rosję supermocarstwem energetycznym” – mówi Jergin. „Myślę, że pozostanie ważnym graczem, ale jego siła będzie maleć”. Prezes zakłada, że Europie uda się znaleźć innych dostawców.
Niektórzy analitycy uważają, że w dłuższej perspektywie szczyt cen mamy już za sobą. Trend wzrostowy rozpoczął się w kwietniu 2020 r. - po najniższym punkcie spowodowanym kryzysem koronawirusa. W pierwszej połowie marca br. trend wzrostowy przyspieszył z powodu paniki związanej z wojną na Ukrainie. Jednak rzeczywistość powoli zaczyna nas dobijać, a obecne ceny stają się zbyt wysokie (biorąc pod uwagę podstawowe czynniki rynku). Ceny są obecnie na poziomie z lat 2011–2014. W porównaniu z tamtym czasem popyt jest jednak teraz znacznie niższy. Analitycy twierdzą, że jeśli sytuacja na Ukrainie nieco się uspokoi, rynek ropy naftowej może znów gwałtownie spaść.
Historyczna obniżka podatku akcyzowego
Cena oleju napędowego znacznie spadła. W poniedziałek 28 marca cena wynosiła 167,01 euro za 100 litrów. Dzisiaj cena ta wynosi 144,65 euro za 100 litrów. Częściowo jest to związane ze spadkiem cen ropy naftowej. Równie istotna jest obniżka podatku akcyzowego wprowadzona przez Ministerstwo Finansów. Około 25% ceny oleju napędowego stanowi podatek akcyzowy. Za 100 litrów oleju napędowego pobierana jest opłata w wysokości 11,10 euro minus podatek akcyzowy. Wydarzenie historyczne. Nigdy wcześniej nie zdarzyło się, aby holenderskie cła akcyzowe na paliwa zostały tak znacząco obniżone. W ostatnich dekadach nie stosowano co najwyżej żadnej korekty inflacyjnej.