W Holandii istnieją firmy rolnicze, które celowo nadal dostarczają towary do Rosji. Żywność nigdy nie powinna być bronią do użycia przeciwko krajowi, mówi się. Boerenbusiness zapytaliśmy dostawców sadzeniaków ziemniaków, nasion, produktów mlecznych i części maszyn o ich motywacje.
Holendersko-polscy rolnicy Wim Kroft i Henri Middelveld pozują emocjonalnie argument że holenderskie firmy rolnicze powinny okazać solidarność z Ukrainą, nie dostarczając już towarów do Rosji. Wymieniono m.in. Royal FrieslandCampina, DOC Kaas, Barenbrug, Lely, HZPC i Agrico. Redaktorzy Boerenbusiness zwrócił się do tych firm z prośbą o odpowiedź.
HZPC: Jedzenie nie powinno być bronią
Firma HZPC dostarcza również w tym sezonie sadzeniaki do Rosji. „Materiał rozmnożeniowy do uprawy nigdy nie może być używany jako broń przeciwko krajowi”, mówi stanowczo dyrektor HZPC Gerard Backx. „Europejski przemysł nasienny i sadzeniowy ma to jako wspólne stanowisko. Nawet gdy UE nałożyła sankcje na Rosję w 2014 roku (przy aneksji Krymu przez Rosję, przyp. red.), produkty te nie zostały objęte sankcjami”.
„Wojna na Ukrainie to wojna rządu rosyjskiego, a nie narodu rosyjskiego” – powiedział Backx. „Używamy tego stanowiska w przypadku każdego kraju na świecie, w tym innych stref wojennych. Jeśli pozbawisz ludzi żywności, nigdy nie będzie rozwiązania politycznego”. HZPC otrzymało wiele reakcji na swoją decyzję, ale też jest wyrozumiały. Backx zauważa, że czasami emocje są wysokie i rozumie to. Sadzeniaki dostarczane są do Rosji z czterech krajów. Tylko w Finlandii plantatorzy sadzeniaków powiedzieli, że nie chcą ładować żadnego ładunku do Rosji.
Backx: „Pojechałem osobiście do Finlandii, aby porozmawiać z hodowcami. Kraj ten ma długą historię z Rosją, jest tam wrażliwy. Po naszej kłótni hodowcy zmienili zdanie i dostawy zostały zrealizowane”.
Barenbrug: Klienci nie biorą udziału w konflikcie
Barenbrug twierdzi, że firma eksportuje nasiona traw zarówno na Ukrainę, jak i do Rosji. "Zdecydowana większość biznesu w obu krajach obraca się wokół nasion rolniczych. Nasiona te odgrywają kluczową rolę w produkcji żywności i bezpieczeństwie żywnościowym, zarówno w Rosji, jak i na Ukrainie. To główny powód, dla którego staramy się nadal służyć naszym klientom i kończyć użytkowników, chociaż jest to bardzo trudne. Nie biorą udziału w tym konflikcie. I oczywiście wspieramy również naszych lojalnych i oddanych rosyjskich pracowników.” Według źródeł Barenbrug nie będzie już dostarczać mieszanek sportowych i rekreacyjnych rosyjskim klientom. Rzecznik firmy ani temu nie zaprzeczał, ani nie potwierdzał.
DMK na razie pozostaje, ale widzi sytuację jako dynamiczną
FrieslandCampina jest zdziwiona, że nadal jest pociągana do odpowiedzialności za działania w Rosji, ponieważ wstrzymała wszelkie działania rosyjskie na ponad tydzień po inwazji Rosji na Ukrainę. DMK, spółka-matka DOC Kaas, nie eksportuje już żadnego produktu do Rosji. Z drugiej strony ma dwie fabryki sera w Rosji, które nadal działają. Według DMK jest to „działalność na własne potrzeby”, która opiera się na rosyjskich dostawach i której produkcja jest sprzedawana wyłącznie w Rosji. „Zdecydowaliśmy się skoncentrować na naszej roli w żywieniu ludności rosyjskiej. Wraz z wybuchem wojny zdecydowaliśmy się również wykorzystać wszystkie zyski z naszych lokalnych rosyjskich firm na cele humanitarne aż do odwołania”.
Jednak DMK bacznie obserwuje sytuację. „Sytuacja jest dynamiczna – jeśli będziemy musieli podjąć dalsze działania, nie zawahamy się przed tym. Swoimi działaniami potwierdzamy nasze wsparcie dla niewinnych ofiar tej wojny i przyłączamy się do wezwania do pokojowego rozwiązania i natychmiastowego zakończenia wojny” – powiedział rzecznik firmy.
Lely Industries wskazuje, że od 4 marca natychmiast przestała dostarczać roboty rolnikom w Rosji i na Białorusi. Zamówienia, które zostały już złożone, zostały anulowane. Lely wciąż stara się utrzymać dostawy produktów do konserwacji i części zamiennych dla obecnych klientów, ponieważ firma nie chce zostawiać tych rolników i ich zwierząt na lodzie. Z biznesowego punktu widzenia nie przynosi to firmie korzyści. Lely szanuje również embargo nałożone przez społeczność międzynarodową i zdecydowanie potępia rosyjską inwazję na Ukrainę. Lely stara się jak najlepiej radzić sobie z pracownikami w Rosji i na Białorusi, dla których obecnie nie ma już pracy.
Agrico nie udało się uzyskać komentarza.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/ artikel/10897647/food-mag-no-arm-are-in-war]'Jedzenie nie powinno być bronią na wojnie'[/url]