Shutterstock

Aktualności Wojna

„Jedzenie nie powinno być bronią na wojnie”

4 kwietnia 2022 - Redactie Boerenbusiness - 3 komentarze

W Holandii istnieją firmy rolnicze, które celowo nadal dostarczają towary do Rosji. Żywność nigdy nie powinna być bronią do użycia przeciwko krajowi, mówi się. Boerenbusiness zapytaliśmy dostawców sadzeniaków ziemniaków, nasion, produktów mlecznych i części maszyn o ich motywacje.

Holendersko-polscy rolnicy Wim Kroft i Henri Middelveld pozują emocjonalnie argument że holenderskie firmy rolnicze powinny okazać solidarność z Ukrainą, nie dostarczając już towarów do Rosji. Wymieniono m.in. Royal FrieslandCampina, DOC Kaas, Barenbrug, Lely, HZPC i Agrico. Redaktorzy Boerenbusiness zwrócił się do tych firm z prośbą o odpowiedź.

HZPC: Jedzenie nie powinno być bronią
Firma HZPC dostarcza również w tym sezonie sadzeniaki do Rosji. „Materiał rozmnożeniowy do uprawy nigdy nie może być używany jako broń przeciwko krajowi”, mówi stanowczo dyrektor HZPC Gerard Backx. „Europejski przemysł nasienny i sadzeniowy ma to jako wspólne stanowisko. Nawet gdy UE nałożyła sankcje na Rosję w 2014 roku (przy aneksji Krymu przez Rosję, przyp. red.), produkty te nie zostały objęte sankcjami”.

„Wojna na Ukrainie to wojna rządu rosyjskiego, a nie narodu rosyjskiego” – powiedział Backx. „Używamy tego stanowiska w przypadku każdego kraju na świecie, w tym innych stref wojennych. Jeśli pozbawisz ludzi żywności, nigdy nie będzie rozwiązania politycznego”. HZPC otrzymało wiele reakcji na swoją decyzję, ale też jest wyrozumiały. Backx zauważa, że ​​czasami emocje są wysokie i rozumie to. Sadzeniaki dostarczane są do Rosji z czterech krajów. Tylko w Finlandii plantatorzy sadzeniaków powiedzieli, że nie chcą ładować żadnego ładunku do Rosji.

Backx: „Pojechałem osobiście do Finlandii, aby porozmawiać z hodowcami. Kraj ten ma długą historię z Rosją, jest tam wrażliwy. Po naszej kłótni hodowcy zmienili zdanie i dostawy zostały zrealizowane”.

Barenbrug: Klienci nie biorą udziału w konflikcie
Barenbrug twierdzi, że firma eksportuje nasiona traw zarówno na Ukrainę, jak i do Rosji. "Zdecydowana większość biznesu w obu krajach obraca się wokół nasion rolniczych. Nasiona te odgrywają kluczową rolę w produkcji żywności i bezpieczeństwie żywnościowym, zarówno w Rosji, jak i na Ukrainie. To główny powód, dla którego staramy się nadal służyć naszym klientom i kończyć użytkowników, chociaż jest to bardzo trudne. Nie biorą udziału w tym konflikcie. I oczywiście wspieramy również naszych lojalnych i oddanych rosyjskich pracowników.” Według źródeł Barenbrug nie będzie już dostarczać mieszanek sportowych i rekreacyjnych rosyjskim klientom. Rzecznik firmy ani temu nie zaprzeczał, ani nie potwierdzał. 

DMK na razie pozostaje, ale widzi sytuację jako dynamiczną
FrieslandCampina jest zdziwiona, że ​​nadal jest pociągana do odpowiedzialności za działania w Rosji, ponieważ wstrzymała wszelkie działania rosyjskie na ponad tydzień po inwazji Rosji na Ukrainę. DMK, spółka-matka DOC Kaas, nie eksportuje już żadnego produktu do Rosji. Z drugiej strony ma dwie fabryki sera w Rosji, które nadal działają. Według DMK jest to „działalność na własne potrzeby”, która opiera się na rosyjskich dostawach i której produkcja jest sprzedawana wyłącznie w Rosji. „Zdecydowaliśmy się skoncentrować na naszej roli w żywieniu ludności rosyjskiej. Wraz z wybuchem wojny zdecydowaliśmy się również wykorzystać wszystkie zyski z naszych lokalnych rosyjskich firm na cele humanitarne aż do odwołania”.

Jednak DMK bacznie obserwuje sytuację. „Sytuacja jest dynamiczna – jeśli będziemy musieli podjąć dalsze działania, nie zawahamy się przed tym. Swoimi działaniami potwierdzamy nasze wsparcie dla niewinnych ofiar tej wojny i przyłączamy się do wezwania do pokojowego rozwiązania i natychmiastowego zakończenia wojny” – powiedział rzecznik firmy.

Lely Industries wskazuje, że od 4 marca natychmiast przestała dostarczać roboty rolnikom w Rosji i na Białorusi. Zamówienia, które zostały już złożone, zostały anulowane. Lely wciąż stara się utrzymać dostawy produktów do konserwacji i części zamiennych dla obecnych klientów, ponieważ firma nie chce zostawiać tych rolników i ich zwierząt na lodzie. Z biznesowego punktu widzenia nie przynosi to firmie korzyści. Lely szanuje również embargo nałożone przez społeczność międzynarodową i zdecydowanie potępia rosyjską inwazję na Ukrainę. Lely stara się jak najlepiej radzić sobie z pracownikami w Rosji i na Białorusi, dla których obecnie nie ma już pracy.

Agrico nie udało się uzyskać komentarza.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

więcej na temat

UkrainaRosja
komentarze odwiedzających
3 komentarze
Subskrybent
sefO 4 kwietnia 2022
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/ artikel/10897647/food-mag-no-arm-are-in-war]'Jedzenie nie powinno być bronią na wojnie'[/url]
„Jedzenie nie powinno być bronią podczas wojny" w Holandii poza tym podchodzą do jedzenia dość nonszalancko. Klub Kaag, Jetten i De Groot uważa, że ​​mamy o połowę za dużo jedzenia.
Oczywiście uważam, że z klubu D66 mamy o ponad połowę za dużo
Subskrybent
peter 4 kwietnia 2022
Wstrzymywanie dostaw zachodnich tylko pogorszy sytuację. Głód może być też powodem do wojny, a brakiem dostawy przybliżamy ten moment!
niezłomny 6 kwietnia 2022
@ Piotr; i o to właśnie chodzi. Ponieważ z głodem i zniszczeniem europejscy przywódcy mogą przeprowadzić swój wielki reset. I z tego też nie robią tajemnicy.
Nie możesz już odpowiedzieć.

Jakie są aktualne notowania?

Zobacz i porównaj ceny i stawki samodzielnie

Analiza Ziarna i surowce

UE importuje znacznie mniej pszenicy i kukurydzy

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się