Zapotrzebowanie na obornik wśród rolników jest duże. Mimo deszczowej pory na początku miesiąca, wykonawcom udało się wykonać bardzo dużo pracy. Wyprzedaże po prostu stoją lub spadają z pogodą i to było całkiem niezłe w tym sezonie.
Dobiega końca sezon dojrzewania gnojowicy pszennej. Zwłaszcza na południu Holandii pszenica jest już zbyt rozwinięta. Ale w sumie ze względu na sprzyjającą pogodę rozrzucono sporo metrów sześciennych obornika. Głównym wąskim gardłem w tym sezonie był transport. Według wtajemniczonych w regionach, które są bardziej na uboczu dla dystrybutorów, było i jest trudno zdobyć obornik. Na przykład na południowym wschodzie lub w koloniach torfowych w ostatnich latach stosowano stosunkowo duże ilości nawozu zwierzęcego. W większości przypadków dostępna jest również wystarczająca ilość obornika.
Trudniej jest na północy i południowym zachodzie kraju. Regiony, w których koncentruje się intensywna hodowla zwierząt, znajdują się nieco dalej i dostarczanie tam obornika pochłania możliwości transportowe. Właśnie na tych terenach uprawnych – ze względu na wysokie ceny nawozów – istnieje dodatkowy popyt na obornik. Hodowcy, którzy nigdy nie mieli węży do ciągnięcia pszenicy, byli teraz zainteresowani, a zapotrzebowanie na gnojowicę do ziemniaków było i nadal jest większe. To szczypie. Wtajemniczeni informują, że obsługiwali lub nadal są w stanie obsługiwać stałych klientów, ale dodatkowe zapotrzebowanie nie zostało zaspokojone.
czekać
Pewną rolę odgrywa w tym również postawa wyczekiwania niektórych rolników. Nawóz od miesięcy jest drogi. Grupa, która czekała na zamówienie – w nadziei „że wszystko pójdzie gładko” – zgadła później. Wojny na Ukrainie oczywiście mało kto przewidział. Jednak w różnych przypadkach zamówienie gnojowicy na ostatnią chwilę nie jest już możliwe. Z perspektywy czasu łatwo jest robić interesy, ale według wtajemniczonych pomaga, jeśli rolnicy nie czekają do ostatniej chwili.
Nastroje wśród hodowców bydła są takie, że opłaty za zbiórkę są wysokie, biorąc pod uwagę duże zapotrzebowanie ze strony gospodarstw rolnych. W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku ceny w tym sezonie są jednak niższe. Ponadto różne źródła wskazują na znacznie wyższe ceny oleju napędowego. W rezultacie znacznie wzrosły koszty transportu i wyjazdu.