Po okresie stosunkowo stabilnych, wysokich cen energii elektrycznej, na rynku w ostatnich dniach zaszły znaczące zmiany. Cena zrobiła duży krok wstecz. Ze względu na weekend wielkanocny zapotrzebowanie na energię elektryczną było mniejsze, a jednocześnie panele słoneczne generowały większą ilość energii. Jednakże prace konserwacyjne w elektrowniach powodują znaczną nierównowagę w sieci.
Cena spot EPEX w środę 13 kwietnia wynosiła 239,05 euro za MWh. Jednak podczas weekendu wielkanocnego cena ta spadła o ponad połowę. W niedzielę 17 kwietnia cena prądu osiągnęła 108,06 euro za MWh. To najniższy wynik od prawie dwóch miesięcy. Długi weekend oraz duża podaż energii elektrycznej wytwarzanej ze słońca wpłynęły na spadek cen. Jednakże spadek ten wydaje się krótkotrwały. Dziś, we wtorek 19 kwietnia, cena spot EPEX jest już znacznie wyższa: 209,31 euro za MWh.
Stosunkowo duża podaż energii elektrycznej wytwarzanej przez panele słoneczne znajduje również odzwierciedlenie w cenach „w ciągu dnia”. W środku dnia, gdy panele słoneczne generują najwięcej energii, cena osiągnęła ostatnio najniższy poziom. Ceny były wyższe w godzinach porannych i wieczornych. Dzieje się tak częściowo z powodu braku wiatru. To również będzie problemem w tym tygodniu, jeśli prognozy pogody się sprawdzą. Według prognoz dwutygodniowych siła wiatru nie przekroczy 3 stopni w skali Beauforta.
Ograniczona pojemność
Ponadto prowadzone są prace w elektrowniach konwencjonalnych w Holandii. Około 25% dostępnej mocy jest wyłączone z eksploatacji z powodu konserwacji. Oznaczało to, że cena energii elektrycznej w Holandii była wyższa niż w innych krajach europejskich. Ponadto zdolność produkcyjna francuskich elektrowni jądrowych jest niższa niż zwykle. Potencjalne zagrożenie bezpieczeństwa odkryto zeszłej zimy, a prace nad jego rozwiązaniem na europejskim rynku energetycznym wciąż trwają.