Dostawy rosyjskiego gazu ucierpiały w tym tygodniu poważnie. W wyniku wojny Ukraina nie była już w stanie dostarczać dostaw przez obwód ługański. Przez ten hub przechodzi około jednej trzeciej rosyjskiego eksportu do Europy. Dostawy LNG będą kontynuowane na stałym poziomie. W jaki sposób rynek przetwarza te niespodzianki i niepowodzenia?
Notowania gazu ziemnego na rynku kontraktów terminowych TTF kształtowały się na koniec ubiegłego tygodnia nieco powyżej 100 euro za MWh. Obecnie wykonano niewielki krok w dół, tuż poniżej limitu 100 euro za MWh. Jest to jednak i pozostaje bardzo wysoka cena jak na tę porę roku. W maju cena na ogół nie przekracza 25 euro za MWh. W maju 2020 r. – w obliczu kryzysu koronowego – cena spadła nawet poniżej 5 euro za MWh.
Siłą napędową wysokich cen gazu są problemy z dostawami gazu z Rosji. W tym tygodniu może zostać dodany nowy rozdział. Wczoraj (10 maja) operator sieci GSTOU na Ukrainie poinformował, że transport rosyjskiego gazu infrastrukturą w Sochranówce i Nowopskowie nie jest już możliwy. GSTOU powołuje się na siłę wyższą wynikającą z rosyjskich działań wojskowych na tym obszarze. Obie przepompownie znajdują się w obwodzie ługańskim i „przejściowo znajdują się pod kontrolą armii rosyjskiej i sił okupacyjnych” – pisze GSTOU na swojej stronie internetowej.
Od dzisiaj (11 maja) tą trasą nie można już dostarczać gazu. Przez jedno z wymienionych węzłów przechodzi około 33% całego gazu, jaki Europa eksportuje z Rosji – do 32,6 mln metrów sześciennych dziennie. Rosyjski państwowy koncern gazowy Gazprom informuje, że nie widzi dowodów na wystąpienie siły wyższej i twierdzi, że w dalszym ciągu wypełnia swoje zobowiązania wobec europejskich klientów.
Spadek podaży został z nawiązką zrekompensowany
Niemiecki regulator rynku energii podał dziś wcześniej, że dostawy gazu przez Czechy spadły o 25%. Jest to bezpośrednia konsekwencja wspomnianych wcześniej problemów w Ługańsku. Według organu regulacyjnego spadek podaży ze wschodu jest z nawiązką rekompensowany większą podażą z Holandii i Norwegii. Poziom zapełnienia niemieckich sklepów w tym tygodniu wynosi 38,8%. W analogicznym okresie ubiegłego roku było to 26,4%.
Dodatkowo bardzo dobra podaż LNG gwarantuje, że ceny gazu nie wzrosną. Według różnych źródeł europejskie terminale LNG mają ogromne trudności z szybką obsługą wszystkich statków. Niektóre terminale już działają powyżej planowanej przepustowości. Ostatnim czynnikiem sprzyjającym Europie jest pogoda. Stosunkowo wysokie temperatury oznaczają mniejsze zapotrzebowanie na gaz, co sprzyja zwiększaniu dostaw. W obecnej sytuacji Unia Europejska jest na dobrej drodze do osiągnięcia celu, jakim jest stopień napełnienia na poziomie co najmniej 85% do końca lata/początku jesieni.