Shutterstock

Analiza gazu ziemnego

Zablokowano jedną trzecią dostaw gazu z Rosji

11 maja 2022 - Jurphaas Lugtenburg

Dostawy rosyjskiego gazu ucierpiały w tym tygodniu poważnie. W wyniku wojny Ukraina nie była już w stanie dostarczać dostaw przez obwód ługański. Przez ten hub przechodzi około jednej trzeciej rosyjskiego eksportu do Europy. Dostawy LNG będą kontynuowane na stałym poziomie. W jaki sposób rynek przetwarza te niespodzianki i niepowodzenia?

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Notowania gazu ziemnego na rynku kontraktów terminowych TTF kształtowały się na koniec ubiegłego tygodnia nieco powyżej 100 euro za MWh. Obecnie wykonano niewielki krok w dół, tuż poniżej limitu 100 euro za MWh. Jest to jednak i pozostaje bardzo wysoka cena jak na tę porę roku. W maju cena na ogół nie przekracza 25 euro za MWh. W maju 2020 r. – w obliczu kryzysu koronowego – cena spadła nawet poniżej 5 euro za MWh.

Siłą napędową wysokich cen gazu są problemy z dostawami gazu z Rosji. W tym tygodniu może zostać dodany nowy rozdział. Wczoraj (10 maja) operator sieci GSTOU na Ukrainie poinformował, że transport rosyjskiego gazu infrastrukturą w Sochranówce i Nowopskowie nie jest już możliwy. GSTOU powołuje się na siłę wyższą wynikającą z rosyjskich działań wojskowych na tym obszarze. Obie przepompownie znajdują się w obwodzie ługańskim i „przejściowo znajdują się pod kontrolą armii rosyjskiej i sił okupacyjnych” – pisze GSTOU na swojej stronie internetowej.

Od dzisiaj (11 maja) tą trasą nie można już dostarczać gazu. Przez jedno z wymienionych węzłów przechodzi około 33% całego gazu, jaki Europa eksportuje z Rosji – do 32,6 mln metrów sześciennych dziennie. Rosyjski państwowy koncern gazowy Gazprom informuje, że nie widzi dowodów na wystąpienie siły wyższej i twierdzi, że w dalszym ciągu wypełnia swoje zobowiązania wobec europejskich klientów.

Spadek podaży został z nawiązką zrekompensowany
Niemiecki regulator rynku energii podał dziś wcześniej, że dostawy gazu przez Czechy spadły o 25%. Jest to bezpośrednia konsekwencja wspomnianych wcześniej problemów w Ługańsku. Według organu regulacyjnego spadek podaży ze wschodu jest z nawiązką rekompensowany większą podażą z Holandii i Norwegii. Poziom zapełnienia niemieckich sklepów w tym tygodniu wynosi 38,8%. W analogicznym okresie ubiegłego roku było to 26,4%.

Dodatkowo bardzo dobra podaż LNG gwarantuje, że ceny gazu nie wzrosną. Według różnych źródeł europejskie terminale LNG mają ogromne trudności z szybką obsługą wszystkich statków. Niektóre terminale już działają powyżej planowanej przepustowości. Ostatnim czynnikiem sprzyjającym Europie jest pogoda. Stosunkowo wysokie temperatury oznaczają mniejsze zapotrzebowanie na gaz, co sprzyja zwiększaniu dostaw. W obecnej sytuacji Unia Europejska jest na dobrej drodze do osiągnięcia celu, jakim jest stopień napełnienia na poziomie co najmniej 85% do końca lata/początku jesieni.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się