Straty na rynku ropy w pierwszej połowie tygodnia prawie odrobiły się w ostatnich dniach. Komunikaty o spadającym popycie przeplatają się z obawami o mniejszą dostępność, co wyraźnie widać w wycenie.
Od zeszłotygodniowego szczytu, który wyniósł 113,22 USD za baryłkę ropy Brent, cena zaczęła gwałtownie spadać. W środę notowanie spadło nawet do 100 USD za baryłkę, ale ostatecznie zamknęło się powyżej tego poziomu na 101,63 USD za baryłkę. Dziś znak 110 USD jest bardzo blisko z ceną zamknięcia 109,98 USD za baryłkę.
Czy popyt na ropę osłabnie, czy kryzys z Rosją zakłóci produkcję? To pytanie prześladuje traderów od kilku tygodni. Wśród traderów w ostatnich dniach przeważają obawy przed bojkotem rosyjskiej ropy. Wynika to głównie z problemów z dostawami gazu z Rosji, które według ukraińskiego operatora sieci nie są już możliwe z powodu wojny na Wschodzie. To podsyca spekulacje, że konflikt między UE a Rosją będzie coraz bardziej wymykał się spod kontroli.
Nowy wgląd
Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) dokonała 12-stopniowego zwrotu w stosunku do poprzedniej edycji raportu w raporcie rynkowym zaprezentowanym w ubiegły czwartek 180 maja. 16 marca MAE przewidziała, że przez rynek może przejść fala uderzeniowa w wyniku utraty rosyjskiej ropy w wyniku zachodnich sankcji. W ostatniej edycji raportu efekt ten został zmniejszony. Produkcja stopniowo rośnie na Bliskim Wschodzie iw Stanach Zjednoczonych. Jednocześnie MAE spodziewa się, że popyt na ropę będzie rósł wolniej ze względu na rozczarowujący wzrost gospodarczy i utrzymujące się problemy z koronawirusem w Chinach. Popyt na ropę może ulec znacznemu zmniejszeniu do końca tego roku i na początku 2023 roku. W związku z tym, zdaniem agencji, konsekwencje unijnego zakazu rosyjskiej ropy mogą zostać złagodzone.
Całkowity zakaz importu rosyjskiej ropy przez UE wydaje się mało prawdopodobny. Embargo wymaga, aby 27 państw członkowskich głosowało jednogłośnie za. Jednak kilka państw członkowskich jest w dużym stopniu uzależnionych od energii z Rosji i obawia się konsekwencji takiego zakazu dla własnej gospodarki. Węgry już ogłosiły się jednym z głównych przeciwników całkowitego embarga.
Skutki drogiego oleju napędowego
Innym interesującym punktem, który podnosi MAE, są wysokie ceny paliwa na dystrybutorze. Oczekuje się, że rosnące ceny pomp i spowolnienie wzrostu gospodarczego znacznie osłabią ożywienie popytu do końca roku i do 2023 roku. Cena oleju napędowego jest naprawdę odczuwalna w realnej gospodarce. Obecne wysokie ceny oleju napędowego są kosztem tego, co dla firm pozostaje poniżej granicy. Kilku analityków zgadza się, że czai się spadek popytu na paliwo, zwłaszcza olej napędowy. Częściowo z powodu zmniejszonego wzrostu gospodarczego, a częściowo z powodu możliwego wykorzystania alternatywnych źródeł energii tam, gdzie to możliwe. Eksperci twierdzą, że przejście na inny nośnik energii nie jest łatwe dla sektorów takich jak transport drogowy czy rolnictwo. Rozwojowi nowych technologii mogą sprzyjać wysokie ceny paliw, ale to kwestia głównie na dłuższą metę.
Niderlandzkie ceny oleju napędowego nie wskazują na spadek popytu. Cena jest niższa niż w zeszłym tygodniu, ale po spadku 10 maja na poziomie 149,37 euro za 100 litrów sugerowana cena detaliczna wzrosła dziś ponownie do 153,13 euro za 100 litrów.