AgroExact

Dostarczone przez AgroExact

Susza i lokalne opady: co zrobić z nawadnianiem?

23 maja 2022

Po tygodniach bez opadów w kwietniu, w ostatnich tygodniach maja opady pojawiły się w samą porę. W ciągu jednego weekendu spadło tam 50 milimetrów, a w kolejnych dniach miesięczna suma opadów wzrosła do 80 milimetrów. Łącznie 40-50 milimetrów jest wartością reprezentatywną dla większości obszaru kraju.

Dobra wiadomość, ponieważ po okresie suszy wilgoć znów stała się bezpośrednio dostępna na powierzchni. Przynajmniej na razie. Czy zbliża się kolejny okres nawadniania?

Niek van Andel jest meteorologiem i uważnie to obserwuje. Ostrzega przed nadmiernym optymizmem: „Wciąż nie ma mowy o dużym buforze wodnym i właśnie na powierzchni wilgoć będzie natychmiast ponownie pobierana w ciągu kilku suchych dni” – mówi meteorolog AgroExact. „W zależności od temperatury, 20-30 milimetrów wyparowuje w ciągu tygodnia – i nie mówię tu o warunkach gorącego lata z dużą ilością słońca. Uprawy mogą potrzebować wilgoci wcześniej niż się spodziewano, zwłaszcza teraz, gdy większość upraw ma jeszcze płytkie korzenie”. Van Andel spodziewa się, że nawadnianie lub inne opcje nawadniania wkrótce zostaną ponownie rozważone. Z pewnością nie jest to łatwy wybór w tym roku, szczególnie biorąc pod uwagę ceny paliw.

Oczywiście, że nienawadnianie jest opcją. W tym przypadku nie ma kosztów nawadniania, ale nieuchronnie będzie to miało wpływ na plony. Zwłaszcza biorąc pod uwagę obecne ceny, dobrym pomysłem może okazać się uzyskanie dobrych zbiorów i nawadnianie pól. Ale kiedy jest właściwy moment, żeby zacząć od nowa? W jakiej ilości? A kiedy mam dodać wody następnym razem?

„Po prostu więcej niż potrzeba” nawijania taśm 30 mm lub większych według stałego harmonogramu to nadal sprawdzona strategia, choć w tym roku nie jest ona najbardziej ekonomiczna. Van Andel: „Każdy dodatkowy milimetr, który wypłucze się do głębszych warstw, nie zwiększy plonów; w rzeczywistości minerały zostaną wypłukane, a przy odrobinie pecha gleba ulegnie zagęszczeniu, co oznacza, że ​​następny naturalny deszcz lub burza szybciej spowodują duże kałuże na ziemi, zamiast wypełnić deficyt”. I oczywiście: każdy dodatkowy milimetr kosztuje więcej pieniędzy.

W takim przypadku (duża chęć uzyskania dobrych plonów przy wysokich cenach nawadniania) idealnym rozwiązaniem jest, według Van Andela, założyciela firmy, korzystanie z porad dotyczących nawadniania opartych na czujniku wilgotności gleby. AgroExact. „Wyszliśmy zwycięsko z testu WUR, zarówno pod względem dokładności, jak i możliwości platformy”. Czujnik co pół godziny mierzy siłę ssania gleby, czyli jak mocno roślina musi „ciągnąć”, aby wchłonąć wilgoć z gleby. Jeśli będzie za wysoka, roślina nie będzie rosła prawidłowo. Czujnik mierzy tę wartość w strefie korzeniowej. Plon można wprowadzić w aplikacji, która wygeneruje powiadomienie, gdy wartości wzrosną od optymalnych (kod zielony) przez suboptymalne (kod żółty) do krytycznych (kod czerwony). Idealne okno dla nawadniania znajduje się pomiędzy warunkami suboptymalnymi i krytycznymi (kod pomarańczowy). Po wprowadzeniu głębokości strefy korzeniowej i rodzaju gleby, bezpośrednio wynika maksymalna ilość, jaką można zastosować.

„Podczas prac rozwojowych w latach 2018, 2019 i 2020 zdobyliśmy duże doświadczenie w zakresie praktycznego wykorzystania czujnika. Wiemy od użytkowników, że w praktyce zaczynają nawadniać wcześniej, ale mniejszymi ilościami. Ponieważ nacisk kładzie się na strefę korzeniową, często skutkuje to mniejszą liczbą milimetrów, aby utrzymać czujnik „w zielonym polu”. Zarówno dosłownie na boisku, jak i wartości w aplikacji."

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się