Gazety są pełne informacji o embargach handlowych. Z powodu wojny na Ukrainie kraje zachodnie podjęły wiele działań przeciwko Rosji. A ostatnio Indie ogłosiły kolejne zamrożenie eksportu pszenicy i cukru. Instynktownie wzrastają wpływy polityczne na rynkach (rolnych).
Coraz częściej słyszy się pojęcie „deglobalizacja”, ale czy rzeczywiście tak jest? Pytamy o to Tristana Kohla (39 l.), profesora nadzwyczajnego ekonomii międzynarodowej na Uniwersytecie w Groningen.
Czy liczba embarg handlowych rzeczywiście rośnie, czy też jest to sentyment?
„Liczba sankcji – w tym embarg handlowych – stale rośnie. I to jest logiczne. W końcu handel światowy gwałtownie wzrósł w ciągu ostatnich kilku dekad, więc kraje i gospodarki są sobie bardziej na przeszkodzie, a sankcje można zastosować szybciej embarga handlowe są skrajną formą ograniczenia handlu mającego na celu zatrzymanie znacznej części handlu. lub kanały wojskowe ”.
Czy możesz powiedzieć, że sankcje handlowe są skuteczne, ponieważ Zachód chce teraz zmienić zdanie Rosji?
„Sankcje handlowe są często powiązane z innymi środkami. Na przykład kraje zachodnie zamrażają obecnie rosyjskie aktywa i nakładają ograniczenia na podróżowanie na prominentnych Rosjan. Jednak błędem jest myślenie, że takie sankcje po prostu powstrzymają Rosję przed prowadzeniem wojny. negocjacje dyplomatyczne i rozmieszczenie sił zbrojnych, czyli – jak to się dzieje obecnie – dostawy broni na Ukrainę.”
„To sprawia, że trudniej jest ocenić, czy sankcje handlowe są skuteczne. Zależy to tylko od tego, jaki dokładnie jest cel konkretnej sankcji: zakłócić kraj gospodarczo/politycznie lub zapobiec wojnie. Sankcje są również coraz częściej stosowane w celu krajów, na przykład dla lepszych praw człowieka. Takie działania często trwają przez długi czas, co utrudnia ocenę ich skuteczności w perspektywie krótkoterminowej.
Tristan Kohli
Kraje mogą również same nakładać sankcje, chroniąc własne gospodarki. Indie niedawno wstrzymały własny eksport pszenicy i cukru z powodu rozczarowujących zbiorów. Czy spodziewasz się wzrostu sankcji handlowych?
„Środki podjęte przez Indie mnie nie dziwią. Indie to kraj protekcjonistyczny. Kiedy zbiory są rozczarowujące, zaprzestanie eksportu jest logiczną konsekwencją, aby móc dostarczać kluczowe surowce do kraju. będzie jeszcze rosła w przyszłości? Tego można się spodziewać: sankcje i inne środki protekcjonistyczne świadczą o przywództwie politycznym. Mowa o mięśniach, że tak powiem. Prawdopodobnie smakuje jak więcej, zwłaszcza w okresie poprzedzającym wybory.
Sankcje są w pewnym sensie formą deglobalizacji, o której coraz częściej mówi się. Czy ty też widzisz ten trend?
„Od lat 80. wyraźnie zachodziła liberalizacja handlu i globalizacja. Gospodarki stały się wzajemnie powiązane, a handel światowy gwałtownie wzrósł. W ciągu ostatnich pięciu do dziesięciu lat kraje wypracowały więcej zasad ochrony własnych gospodarek. są często środkami technicznymi na szczeblu ministerialnym, które nie od razu rzucają się w oczy, takimi jak nałożenie wymogów fitosanitarnych na produkty rolne i spożywcze.Wybór Trumpa na prezydenta USA w 2016 r. i Brexit potwierdziły Ten trend również następuje.Globalizacja powoduje również przegranych bo np. miejsca pracy znikają w krajach o niskich płacach. Kryzys Covida uświadamia nam również, że uzależnienie od przemysłu wytwórczego w jednym kraju jest niebezpieczne. A wojna na Ukrainie pokazuje słabość związaną z dostępnością zbóż. wtedy spodziewaj się, że będzie więcej dystrybucji regionalnej oraz. Na przykład kraje są bardziej skłonne do organizowania własnych potrzeb żywnościowych i energetycznych”.
Czy są w tym jakieś wady?
„Można powiedzieć, że na przykład pomyśl o zmianie klimatu, która jest pilnym problemem na całym świecie. Dzielimy się tym wspólnie i kraje nie mogą rozwiązać tego w izolacji. Teraz, gdy kraje masowo zakazują rosyjskiego gazu, a ceny energii są niebotyczne, istnieje również niebezpieczeństwo, że słabnie społeczna wola transformacji energetycznej. Inflacja też jest niebezpieczna. Gospodarka wolnorynkowa z wolnym handlem w teorii prowadzi do ostatniej ceny i najlepszych innowacji. Ale deglobalizacja, sankcje i reorganizacja łańcuchy produkcyjne w obrębie własnych granic również zwiększają koszty, co skutkuje wzrostem cen i dalszą inflacją”.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.